Szpitale mają coraz więcej przeterminowanych długów

Autor: Parkiet/Rynek Zdrowia • • 05 grudnia 2009 14:30

Nadal nie ma mechanizmów utrudniających handel długami szpitali.

Szpitale mają coraz więcej przeterminowanych długów

Ustawa utrudniającą handel szpitalnymi wierzytelnościami utknęła w sejmowych szufladach. Jak podaje gazeta Parkiet, na prośbę samej minister zdrowia. Tymczasem szpitale mają coraz więcej przeterminowanych długów.

– We wrześniu o wstrzymanie prac na trzy tygodnie poprosiła mnie minister zdrowia Ewa Kopacz. Minęły już ponad dwa miesiące i nie mamy od niej żadnej informacji – mówi szef sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS).

Rząd chciał uniemożliwić sprzedaż szpitalnych długów, gdyby nie zgodził się na to podmiot założycielski placówki, czyli zwykle powiat, województwo lub sam resort zdrowia. O kształt projektu toczył się spór w koalicji. Dopisano do niego artykuł znoszący wymóg, by 40 proc. wzrostu kontraktu z NFZ szpitale przekazywały na podwyżki dla personelu. PSL się na to nie zgadza.

– Projekt tej ustawy budzi duże obawy dostawców, gdyż w sposób oczywisty zwiększyłoby się ryzyko obrotu ze szpitalami – mówi Urban Kielichowski, dyrektor operacyjny i członek zarządu Magellana, firmy udzielających szpitalom pożyczek na spłatę długów oraz skupująca ich wierzytelności służby zdrowia.

Zadłużenie publicznych szpitali w ciągu III kw. spadło nieznacznie – o 91 mln zł. Wynosiło na koniec września 9,56 mld zł. Taki wynik to efekt m.in. przejmowania długów przez samorząd.

Najwięcej długów mają województwa, gdzie jest najwięcej szpitali, jak

• Mazowsze – 1,5 mld zł,

• Śląskie – 1,09 mld zł,

• Dolnośląskie – 918,7 mln zł.

Przez rok najbardziej dług szpitali urósł na Lubelszczyźnie (o ponad 7 proc), w woj. podlaskim (prawie o 9 proc). W największym stopniu spadł w Łódzkiem – o 18,2 proc.

Pogarszająca się sytuacja finansowa Narodowego Funduszu Zdrowia, jak i przedsiębiorstw powoduje, że obrót wierzytelnościami jest coraz większy.

Dostawcy usług dla szpitali skarżą się na nagłe załamanie w płatnościach.

– Jeszcze w II kwartale na zapłatę za leki czekaliśmy 60–70 dni. Na koniec listopada było to już powyżej 90 dni, a nieraz nawet ponad 100 – mówi księgowa dużej hurtowni leków obsługującej ponad 250 szpitali.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum