Szpital zapłaci milion złotych za błąd medyczny. Wszedł komornik

Autor: oprac. JKB • Źródło: Gazeta Pomorska, Rynek Zdrowia28 lutego 2022 18:03

Zgodnie z wyrokiem sądu szpital w Grudziądzu musi zapłacić 1 mln odszkodowania oraz dożywotnią rentę w wysokości 11 tys. złotych miesięcznie poszkodowanemu w wyniku błędu medycznego personelu. Musiał interweniować w tej sprawie komornik.

Szpital zapłaci milion złotych za błąd medyczny. Wszedł komornik
Szpital musiał zapłacić odszkodowanie za błąd lekarski. Fot. Shutterstock
  • Szpital w Grudziądzu musi zapłacić milionowe odszkodowanie pacjentowi, który w wyniku błędu lekarskiego jest obecnie w stanie wegetatywnym – podaje "Gazeta Pomorska"
  • Do fatalnego błędu doszło w 2014 roku podczas zabiegu plastyki podniebienia miękkiego i gardła
  • Według wyroku pierwszej instancji w Sądzie Okręgowym w Warszawie, który zapadł w listopadzie 2020 roku, szpital w Grudziądzu i jego ubezpieczycielowi nakazano łącznie wypłatę 1 mln złotych zadośćuczynienia – podaje "Gazeta Pomorska"
  • Szpitala nie było stać na wypłacenie zobowiązania, a efektem była egzekucja komornicza. Ściągnięto środki z kontraktu szpitala z NFZ – czytamy

Nieodwracalne uszkodzenie mózgu w wyniku błędu medycznego

Jak informuje "Gazeta Pomorska", w 2014 roku pacjent (wówczas mający 33 lata) poddał się zabiegowi plastyki podniebienia miękkiego i gardła w szpitalu w Grudziądzu. Niestety podczas operacji doszło do wyciągnięcia przez pacjenta rurki udrażniającej drogi oddechowe – efektem było niedotlenienie mózgu oraz nagłe zatrzymanie krążenia.

-  Obecny stan zdrowia pacjenta jest następstwem zaniedbań personelu Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. dr. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu. Samoistne wyciągnięcie rurki dotchawiczej przez pacjenta po operacji świadczy o braku właściwego nadzoru i odpowiedniego postępowania. To szpital ponosi odpowiedzialność za szkodę, która wystąpiła u pokrzywdzonego na skutek niezachowania należytej staranności przez anestezjolog – wynika z uzasadnienia wyroku sądu, który został podany przez "GP".

Co ważne, szpital próbował się bronić twierdząc, że pacjent sam doprowadził do szkody na zdrowiu. Jednak sąd podkreślił, że "to na personelu medycznym spoczywał obowiązek zapewnienia pacjentowi należytego nadzoru" – cytuje wyrok sądu "GP".

Długi proces w walce o odszkodowanie

Wyrok pierwszej instancji w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł w listopadzie 2020 roku – zgodnie z nim nakazano solidarną zapłatę przez szpital w Grudziądzu i jego ubezpieczycielowi PZU SA łącznie 1 milion złotych zadośćuczynienia.

Jak podkreśla "GP", pozwany ubezpieczyciel wypłacił na rzecz poszkodowanego tytułem zadośćuczynienia kwotę 400 tys. złotych, a zasądzona kwota wyniosła 600 tys. Dodatkowo poszkodowanemu przyznano dożywotnią rentę w wysokości 11 465,11 zł miesięcznie.

Jednakże, szpital wniósł apelację – chciał obniżenia zadośćuczynienia do 300 tys. złotych i obniżenia renty dożywotniej w wysokości 7 tys. złotych. Sąd Apelacyjny w Warszawie we wrześniu 2021 roku podtrzymał w całości wyrok pierwszej instancji, a także dodatkowo obciążył placówkę kosztami postępowania apelacyjnego – relacjonuje "GP".

Mecenas Jolanta Budzowska, która reprezentuje pacjenta, powiedziała "GP", że już na początku października 2021 roku jej kancelaria podjęła próbę kontaktu z pełnomocnikiem grudziądzkiego szpitala, ale bez odzewu.

- Ostatecznie byliśmy zmuszeni skierować sprawę do komornika. Po zakończeniu egzekucji, szpital zadeklarował, że będzie płacił miesięczną rentę dobrowolnie – wyjaśniła prawniczka.

Szpital boryka się z problemami finansowymi

Z kolei władze szpitala w Grudziądzu twierdzą, że po zapadnięciu prawomocnego wyroku był utrzymany kontakt z pełnomocnikiem pacjenta, a także prowadzono rozmowy dotyczące spłaty należności. Z dalszej relacji "GP" wynika, że szpital chciał zapłacić należność w całości, ale wszystko nałożyło się w czasie, gdy placówka ubiegała się o 100 mln pożyczki na spłatę wymagalnych zobowiązań – uzyskane pieniądze miały być płacone w określonej kolejności.

Sytuacja finansowa szpitala zmieniła się, więc dyrekcji zależało na porozumieniu w ramach ratalnej spłaty zobowiązania. Jednak mimo prowadzonych uzgodnień, 21 października 2021 został złożony wniosek o wydanie klauzuli natychmiastowej wykonalności.

Egzekucja komornicza została wykonana, a środki zostały zajęte z kontraktu szpitala z NFZ. Łącznie pobrano blisko 1,3 mln złotych – podaje "GP".

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum