Szpital "ucieka" przed powodzią, czyli ewakuacja, straty finansowe i... cenne doświadczenia

Autor: SA/Rynek Zdrowia • • 27 maja 2010 06:10

- Szpitale muszą być w każdej chwili przygotowane do ewakuacji na wypadek zagrożenia - mówi Dariusz Hajdukiewicz, dyrektor Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu m.st. Warszawy. Nie ma przy tym znaczenia, o jakie zagrożenie chodzi. Obecnie problemem jest wielka woda, za chwilę może być nim pożar lub ładunek wybuchowy. W każdym przypadku obowiązują procedury ewakuacyjne.

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za zabezpieczenie szpitala przed powodzią odpowiada dyrektor placówki – podkreśla Dariusz Hajdukiewicz.

Wyjątkowa sytuacja
Kiedy Wisła podmywała brzegi Warszawy, rozpoczęły się przygotowania do ewentualnej ewakuacji szpitali położonych na terenach zalewowych.

– Sytuacja była wyjątkowa, więc jeśli szpital zwracał się o pomoc do Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy, to ją otrzymywał – zapewnia dyrektor Hajdukiewicz. – Dyrekcja Szpitala na Solcu poprosiła o piasek, a Szpitala Praskiego o ludzi do układania worków z piaskiem. W obu przypadkach nie było problemu – dodaje szef BPZ.

W szpitalach podjęto akcję wypisywania pacjentów, których stan zdrowia na to pozwalał. Niektórzy zostali wysłani do domów na przepustki. Rodzice zabierali dzieci z oddziałów pediatrycznych.

– Rozpoczęliśmy przygotowania zabezpieczające szpital na dwa dni przed ogłoszeniem stanu alarmowego dla Warszawy – mówi Teresa Romanowska, dyrektor Szpitala na Solcu. – W sytuacji zagrożenia okazało się, że naprawdę mogłam liczyć na współpracowników. Do pomocy gotowi byli wszyscy: lekarze, ordynatorzy, pielęgniarki, administracja i warszawski sztab kryzysowy. Na szczęście obyło się bez ewakuacji, ale uznaliśmy, że trzeba jednak zabezpieczyć piwnice i archiwum, czyli pomieszczenia położone najniżej – zaznacza dyrektor Romanowska.

Ewakuacja pacjentów to zadanie miasta

– Od początku powodzi jesteśmy przygotowani do ewakuacji i nadal pozostajemy w stanie gotowości – zapewnia dyrektor Biura Polityki Zdrowotnej.

I wyjaśnia, że zabezpieczenie majątku szpitala, w tym sprzętu medycznego, jest sprawą prostszą, ponieważ można go przenieść na wyższe piętra. Pacjenci wymagają natomiast przewiezienia do szpitali poza zasięgiem ewentualnej powodzi. I to jest zadanie miasta. W pogotowiu czeka zatem nadal 100 autobusów, w tym przystosowanych do przewozu leżących pacjentów, a także 200 kierowców. Ten rodzaj transportu nie dotyczy jednak pacjentów OIOM-ów, których, jak przewidują procedury ewakuacyjne, należy przewozić do innych szpitali karetkami pogotowia.

Zostały też przygotowane miejsca w placówkach, które mogłyby przyjąć chorych w przypadku ewakuacji lecznic z zagrożonych dzielnic. Nie lada wyzwaniem mógłby się okazać Szpital Kliniczny im. Ks. Anny Mazowieckiej przy ul. Karowej: tu konieczne byłoby zorganizowanie kilkuset miejsc na porodówkach w innych szpitalach, ale – jak zapewnia szef BPZ – miasto przygotowało się na najczarniejsze scenariusze.

Przerwane procedury
Szpital na Solcu nie ucierpiał. Rzeka Warszawę na szczęście oszczędziła, podtopiła jedynie niezbyt rozległe nadwiślańskie tereny. Zalała jednak, jak poinformowano nas w Biurze Polityki Zdrowotnej, pomieszczenia przeznaczone na pracownię tomograficzną w Szpitalu Praskim. Problem w tym, że doszło do tego nie po raz pierwszy. Wspomniane powierzchnie są położone poniżej poziomu Wisły. Tu nawet ulewny deszcz lub wiosenne roztopy mogą wyrządzić poważne szkody.

Obecnie, nauczony doświadczeniem Szpital Praski, planuje przygotowanie nowych pomieszczeń, w których cenny sprzęt będzie bezpieczny. 

W związku z wypisami pacjentów w trakcie leczenia w ramach przygotowań do ewakuacji, w warszawskich szpitalach pojawiło się również zagrożenie stratami finansowymi: część procedur, przewidzianych kontraktami z Funduszem, nie została wykonana.

Biuro Polityki Zdrowotnej wystosowało w tej sprawie pismo do Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, w którym prosi o uwzględnienie wyjątkowości sytuacji i nie wyciąganie konsekwencji wobec szpitali.

Co na to MOW NFZ? Na razie nie wiadomo. Odpowiedź płatnika jeszcze nie nadeszła.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum