Szefowa związku z CZD: nie chcemy rozrabiać, ale mieć gwarancje

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 31 maja 2016 23:35

Mam nadzieję, że Dzień Dziecka w Centrum Zdrowia Dziecka zakończy się porozumieniem i że dzieci będą mogły nas zobaczyć na oddziałach - powiedziała dziennikarzom we wtorek (31 maja) wieczorem przewodnicząca związku pielęgniarek i położnych w tej placówce Magdalena Nasiłowska.

Nasiłowska: po tak długim strajku i negocjacjach koleżanki miałyby pretensje, gdybyśmy odpuściły. Fot. archiwum

Jak dodała, strajkujące są gotowe do rozmów w każdej chwili, o ile te będą konkretne i skupione na realizowaniu postulatów, a nie na omawianiu ich. Zaznaczyła, że rozmowy dotyczą zawieszenia strajku, a nie zakończenia go.

Nasiłowska podkreśliła także, że od wizyty w szpitalu ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z pielęgniarkami nie kontaktowała się dyrekcja. Minister był w szpitalu we wtorek około południa.

- Czekamy cały czas. Dyrekcji zostały przekazane nasze propozycje, teraz dyrekcja musi je przemyśleć. Myślę, że nie ma sensu spotykać się i analizować punktu po punkcie. Możemy się spotkać, jak już propozycje zostaną przemyślane. Wtedy możemy wspólnie coś ustalić i, o ile będzie to możliwe ze strony dyrekcji, dojść do porozumienia - oceniła.

Pytana, czy rozmowy zostaną wznowione jeszcze we wtorek, odpowiedziała, że to zależy od dyrekcji. - Cały czas czekamy na sygnał. Nie wiemy, co się stanie za chwilę, ale na razie nie dostaliśmy od dyrekcji żadnej informacji - powiedziała. - Jest bardzo późno i może być tak, że rozmowy wznowimy rano. Możliwe też, że wtedy dojdziemy do jakiegoś porozumienia, ale nie mogę tego obiecać - dodała.

- W CZD cały czas odbywa się strajk. Trwają rozmowy o zawieszeniu go, a nie zakończeniu. Nie chcemy rozrabiać, a mieć gwarancję, że nikt nas nie oszuka - mówiła Nasiłowska.

- Spędziłyśmy tutaj osiem dni i dopóki nie zawrzemy porozumienia, nie zmienimy formy strajku - zapowiedziała.

Dodała: - Myślę, że po tak długim strajku i negocjacjach koleżanki miałyby pretensje, gdybyśmy odpuściły. Możliwe, że wtedy byłoby tak jak zwykle i byśmy się nie dogadali. (...) Jesteśmy w każdej chwili gotowe do podjęcia pracy - dodała.

Nasiłowska zaznaczyła także, że propozycje pielęgniarek są podobne do tych przedstawionych osiem dni temu. Nie chciała jednak zdradzić żadnych szczegółów na temat tego, co dokładnie jest teraz przedmiotem dyskusji.

Wcześniej, po zakończeniu sejmowej komisji, która dyskutowała o sytuacji w Instytucie, dyrektor CZD Małgorzata Syczewska mówiła, że rozmowy się cały czas toczą. - Nawet tutaj, podczas posiedzenia na tej sali sejmowej ja byłam cały czas w kontakcie z kolegami, koleżankami, którzy zostali w Instytucie - mówiła dziennikarzom.

Strajk w stołecznym Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" trwa od 24 maja. Pielęgniarki domagają się podwyżek i zwiększenia obsady kadrowej.

Podczas spotkania z protestującymi minister zdrowia prosił o zawieszenie akcji strajkowej w obecnej formie, polegającej na odejściu od łóżek pacjentów. Deklarował też, że resort chce wspierać wypracowanie porozumienia.

Premier Beata Szydło, która we wtorek omawiała z Radziwiłłem sytuację w CZD, liczy na szybkie porozumienie. "Najważniejsze, żeby doszło do porozumienia i liczę, że będzie zawarte jak najszybciej; nadrzędną kwestią jest bezpieczeństwo pacjentów" - mówiła.

O sytuacji w CZD dyskutowali również posłowie podczas wtorkowego posiedzenia komisji zdrowia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum