Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 11-02-2021 14:28

Szczepienie w domach się nie opłaca. Co z mobilnymi zespołami?

Problemy z umówieniem szczepień dla osoby, która nie opuszcza domu, zgłaszają rodziny z całej Polski. Na infolinii słyszą, że kolejne punkty nie dysponują zespołami mobilnymi albo że zespoły są zajęte.

FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

Są także informowane, że mogą zwrócić się do jednostek samorządowych, które - zgodnie z uzasadnieniem zarządzenia prezesa NFZ z 21 stycznia 2021 r. - "mogą realizować i rozliczać transport osób mających trudności w samodzielnym dotarciu do punktów szczepień".

Dlaczego brakuje zespołów mobilnych? Niewielkie przychodnie POZ już przy podpisywaniu umów zastrzegły, że nie są w stanie dojeżdżać do chorych, dlatego 21 stycznia zmieniono w zarządzeniu wymóg takich dojazdów na możliwość. Z tej alternatywy skorzystały jednak także duże szpitale.

Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie wyjaśnia, że musi racjonalizować zasoby szpitala i nie może dysponować personelu do szczepienia osób, które i tak nie wychodzą z domów, przez co są znacznie mniej narażone na zakażenie.

Z kolei dyrektor szpitala powiatowego na Mazowszu wskazuje, że szczepienie w domach na zasadzie: o godz. 16.30 w Mławie, a o godz. 18.30 w Ciechanowie kompletnie się nie opłaca. Nie tylko szpitalowi, ale także państwu.

Rzecznik NFZ Sylwia Wądrzyk zapewnia, że za szczepienie w domu odpowiedzialne są punkty szczepień. - "W razie odmowy prosimy o kontakt z oddziałem wojewódzkim NFZ" - dodaje.

Więcej: rp.pl