Szczegóły centralizacji. Agencja Rozwoju Szpitali uporządkuje szpitalnictwo

Autor: DK, DGP, PAP/Rynek Zdrowia • • 08 marca 2021 09:52

Założenia reformy właścicielskiej szpitali zostaną przedstawione do końca marca. Powstanie Agencja Rozwoju Szpitali, która ma sprawować pieczę właścicielską nad całym systemem szpitalnictwa i poprawić nadzór - powiedział minister Adam Niedzielski w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

Szczegóły centralizacji. Agencja Rozwoju Szpitali uporządkuje szpitalnictwo
Szpitale byłyby w części własnością Skarbu Państwa, w części samorządu. Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)
  • Adam Niedzielski: - Nie można efektywnie zarządzać siecią, jeśli mamy rozproszoną strukturę właścicielską
  • Minister zdrowia: - Warianty, jakie analizujemy przewidują różne rozwiązania. Tylko jeden z nich zakłada przejęcie właścicielskie szpitali
  • Agencja Rozwoju Szpitali będzie sprawować nadzór i pieczę właścicielską nad całym systemem szpitalnictwa. Decydowałaby m.in. o kierunku inwestycji czy podziale pieniędzy z UE
  • Andrzej Płonka, prezes ZPP: - Z powodu takiej centralizacji, czyli odebrania szpitali powiatom, dostępność do świadczeń po prostu się pogorszy

"Chcemy zmienić sposób działania szpitali. Myślimy, aby podzielić je na te bardziej referencyjne, oferujące kompleksowe leczenie, i te, które zmienią profil działania w powiatach. Chcemy reformować nie tylko strukturę właścicielską, lecz także sieć. Bez rozwiązania jednego problemu nie można poradzić sobie z drugim" - powiedział minister zdrowia

Jego zdaniem, "nie można efektywnie zarządzać siecią, jeśli mamy rozproszoną strukturę właścicielską. Nie chodzi o przejęcie lecznic, lecz o swobodę kształtowania profilu szpitali, jakie znajdą się w sieci, dostosowywania ich do regionalnych potrzeb. Mamy już wypracowane narzędzia, choćby mapy potrzeb zdrowotnych" - poinformował.

Trzy scenariusze

"Warianty, jakie analizujemy - na dziś jeszcze żadnego nie rekomendujemy - przewidują różne rozwiązania. Tylko jeden z nich zakłada przejęcie właścicielskie szpitali" - przekazał.

Niedzielski potwierdził, że przejęcie dotyczyłoby budynków, gruntów i sprzętu. Dopytywany o przejęcie długów, odparł: "dyskutujemy o tym".

Drugi wariant, o jakim mówił Niedzielski, "to wejście w spółki z samorządami". "Szpitale byłyby w części własnością Skarbu Państwa, w części samorządu. Tam byłoby rozliczenie majątku, zadłużenia. Wariant, jaki rozważamy, zapewnia Skarbowi Państwa dominację, czyli 51 proc. udziału w spółce" - wyjaśnił.

"Trzecia propozycja jest oparta na idei zarządu komisarycznego" - poinformował. Tłumaczył, że "komisarz mógłby arbitralnie podejmować decyzje dotyczące przekształcenia konkretnej placówki pod kątem profilu jej działania. Oczywiście zarząd komisaryczny byłby wprowadzany na podstawie twardych przesłanek, głównie finansowych. Dane finansowe są świadectwem tego, czy szpital jest dobrze dostosowany do lokalnych potrzeb zdrowotnych mieszkańców".

"Właściciel by się nie zmieniał. To wariant najbardziej neutralny z punktu widzenia samorządów. Natomiast byłby moment wyraźnej ingerencji w sferę zarządzania" - mówił.

Uporządkowanie szpitalnictwa

Niedzielski wyjaśniał, że "zarząd komisaryczny ma dawać możliwość ingerencji w zarządzanie szpitalem, w przekształcenie jego profilu, dostosowanie do potrzeb regionalnych. Dziś nierzadko jest tak, że w jednym powiecie są dwa szpitale, które wykonują te same świadczenia i walczą ze sobą o te same pieniądze z NFZ. Nie ma to racjonalnego wytłumaczenia poza jednym - w taki sposób starosta realizuje swoje ambicje polityczne.".

Pytany, przez kogo byłby powoływany komisarz, odpowiedział, że "formalnie wyznaczałby go minister zdrowia, ale tu novum - niezależnie od tych trzech scenariuszy - powstanie Agencja Rozwoju Szpitali, która ma sprawować pieczę właścicielską nad całym systemem szpitalnictwa i poprawić nadzór. Decydowałaby m.in. o kierunku inwestycji czy podziale pieniędzy z UE" - poinformował.

Minister zdrowia tłumaczył potrzebę uporządkowania szpitalnictwa tym, żeby najefektywniej wykorzystać ograniczone zasoby - i nie chodzi o pieniądze, tylko pielęgniarki i lekarzy. Dziś muszą pracować w kilku miejscach naraz, a to nakręca spiralę konkurowania lecznic o kadrę, co zwiększa oczekiwania płacowe. "Bez rozwiązania problemu szpitalnictwa, uporządkowania systemu wynagrodzeń, bez przekształcenia piramidy świadczeń zdrowotnych, niczego nie stworzymy" - podkreślał Adam Niedzielski.

Powrót do przeszłości

Jak oceniają tego typu propozycje samorządowcy w powiatach? Jak najgorzej.

- Sama idea odebrania powiatom szpitali to w naszej ocenie propozycja diaboliczna, która prowadzi do tego, że mieszkańcy lokalnych wspólnot samorządowych nie będą mieli już żadnego wpływu na dostępność publicznych świadczeń zdrowotnych. Z kolei powiaty stracą tak naprawdę jedyny prawdziwy instrument, dzięki któremu mogą realizować zadania z zakresu ochrony zdrowia - tak 16 lutego br. oceniał rządowe zapowiedzi Andrzej Płonka, prezes Związku Powiatów Polskich.

Jego zdaniem, zamiast realnych prób naprawy ochrony zdrowia, proponuje się Polakom powrót do systemu, który już obowiązywał i się nie sprawdził. Prezes ZPP przypomina, że to plany resortu, który odpowiada za to w jakim chaotycznym otoczeniu prawnym i organizacyjnym funkcjonują nie tylko szpitale powiatowe, ale cała służba zdrowia.

- Przypomnę tylko, że NIK opiniowała sieć szpitali wprowadzoną przez ten rząd i nie zostawiła na niej suchej nitki. Miała się poprawić dostępność, miało się oddłużyć szpitale, miała być konsolidacja zadań - nie stało się nic. Już nie wspomnę o zadłużeniu szpitali - wyliczał Andrzej Płonka.

- Mówimy wprost, że z powodu takiej centralizacji, czyli odebrania szpitali powiatom, dostępność do świadczeń po prostu się pogorszy - podsumował Andrzej Płonka.

Z centrali nie widać lepiej

Z kolei Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, przypominał, że system jest w znacznym stopniu niedofinansowany, więc jeśli nie rozwiążemy tej priorytetowej kwestii, to możemy sobie racjonalizować i reformować, ale i tak z tego nic nie będzie.

- Obawiamy się natomiast, że może dojść do likwidacji części szpitali. A naszym celem jest zapewnienie jak najlepszej opieki dla naszych mieszkańców i myślę że taka decyzja spowodowałaby protesty mieszkańców, pacjentów w naszych regionach. W stanie epidemii jest to zupełnie niepotrzebne - wskazał.

Krzysztof Żochowski, dyrektor SP ZOZ-u w Garwolinie i wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych wskazał z kolei na kluczowe znaczenie informacji.

- Informacja czego potrzebują powiaty jest deponowana u nas, a nie na ulicy Miodowej w mieście stołecznym. Chciałbym odpowiadać za to co robię, patrząc w twarz moim mieszkańcom, moim przełożonym, staroście a nie ministrowi. Stamtąd naprawdę nie widać lepiej - podsumował Żochowski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum