Szczecin: kamasze zamiast podwyżek?

Autor: gs24.pl/Rynek Zdrowia • • 01 lutego 2010 20:28

316 pracowników 109. Szpitala Wojskowego w Szczecinie dostało karty mobilizacyjne. Ich zdaniem, ma to związek z konfliktem z komendantem szpitala.

Jadwiga Kotańska, szefowa zakładowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, twierdzi, że wręczenie pracownikom kart mobilizacyjnych jest efektem żądania przez nich podwyżki płac.

Cztery związki zawodowe domagają się od komendanta szpitala podwyżek wynagrodzeń o 600 złotych. Żądania takie stawiają Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Związek Techników Analityki Medycznej, Związek Pracowników Cywilnych Wojska i Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.

Pracownicy przeprowadzili już referendum i zamierzają zorganizować strajk, gdyby komendant szpitala nie przystał na ich żądania. Zdaniem Kotańskiej, karty mobilizacyjne dostały nawet te kobiety, które mają małe dzieci, a także osoby po pięćdziesiątce. Co ciekawe, nawet ci, którzy nie mają książeczek wojskowych.

Płk Dariusz Ksiądz, komendant Szpitala Wojskowego twierdzi, że nadawanie przydziałów mobilizacyjnych pracownikom szpitala i wymiana kart mobilizacyjnych nie mają nic wspólnego ze sporem zbiorowym między pracodawcą a związkami zawodowymi. Wynika to ze statutowych zadań szpitala.

Więcej na: http://www.gs24.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum