Gazeta Pomorska, RZ/Rynek Zdrowia | 08-10-2017 16:48

Sytuacja szpitala w Grudziądzu poprawi się dzięki wejściu do sieci?

Dyrekcja Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. dr. Wł. Biegańskiego w Grudziądzu oraz władze samorządowe zorganizowały konferencję, by poinformować media i kontrahentów, że lecznica po wejściu do sieci szpitali stopniowo poprawi kondycję finansową.

Szpital po wejściu do sieci zyskał 10 mln zł. Fot. archiwum

Dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu Marek Nowak podał, że szpital po wejściu do sieci zyskał 10 mln zł, bo o taką kwotę różni się kontrakt dla szpitala porównując środki przekazane przez NFZ w I i VI kwartale br.

Wiceprezydent Grudziądza Marek Sikora podczas konferencji prasowej dotyczącej wejścia szpitala do sieci informował, że kwota ryczałtu przekazana szpitalowi zawiera większe niż dotąd środki, gdyż przy jego wyliczaniu brano pod uwagę nadwykonania (z 2015 r. - red.).

Wiceprezydent przyznał, że szpital nadal generuje stratę. Za pierwsze półrocze wyniosła ona ponad 19 mln zł, a ze wstępnych analiz wynika, że na koniec roku może ona wynieść 30 mln zł.

- Ale wychodzimy na prostą. Szacujemy, że na koniec przyszłego roku nie odnotujemy straty - Gazeta Pomorska cytuje wypowiedź dyr. Marka Nowaka, która padła podczas konferencji prasowej.

Zapowiedziano restrukturyzację placówki w oparciu o gotowy już audyt. Płynące z niego wnioski mają być niebawem upublicznione, gdy zapoznają się z nimi radni i zespół ds. restrukturyzacji szpitala.

Najbardziej zadłużonym szpitalem samorządowym jest Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu, w którego przypadku wysokość zobowiązań sięga 420 mln zł - wynikało z listy szpitali z największymi długami opublikowanej przez Ministerstwo Zdrowia w maju br.

Dyrektor szpitala w Grudziądzu Marek Nowak tłumaczył w maju, że zadłużenie szpitala wynika z rozmiarów zadań inwestycyjnych, na które w pewnym momencie zabrakło źródeł finansowania. - W latach 2011-2014 były rozpoczęte prace i przetargi. Gdybym dostał w pewnym momencie obiecane pieniądze, to tak dużego zadłużenia by nie było - podkreślił w rozmowie z PAP.

- Uważam, że działalność NFZ pozostawia wiele do życzenia. Od pięciu lat mamy niedofinansowane kontrakty na poziomie 20 mln zł. Przez długi czas nie miałem płacone za odbiory porodów, leczenie zawałów i udarów. A ja nie mogę odmówić ratowania pacjenta - dodawał dyr. Nowak. Szpital na spłatę kredytów i pożyczek przeznacza ok. 1 mln zł miesięcznie.

Więcej: pomorska.pl