PAP/Rynek Zdrowia | 23-06-2017 14:51

Świętokrzyskie Centrum Psychiatrii: pracownicy chcą podwyżek

Około stu pracowników Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Morawicy pikietowało w piątek (23 czerwca) w Kielcach przed budynkiem Świętokrzyskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Chcą, by szpital uzyskał wyższy kontrakt z Funduszem - co ich zdaniem - umożliwi podwyżki płac w lecznicy.

FOT. PTWP; zdjęcie ilustracyjne

Przedstawiciele związków zawodowych szpitala twierdzą, że ich pensje nie wzrosły od 2009 r. Pikietę zorganizowali w dniu, kiedy dyrekcja szpitala spotkała się z dyrekcją świętokrzyskiego NFZ, w sprawie aneksowania kontraktu na finansowanie świadczeń w II półroczu.

W trwającej ponad godzinę pikiecie, brali udział pracownicy medyczni i niemedyczni szpitala. Skandowali: "Te same pensje od 10 lat". Trzymali transparenty z hasłami: "Stop głodowym pensjom", "Lepszy kontrakt dla ŚCP", "Stop niedofinansowaniu psychiatrii".

Jak powiedziała dziennikarzom wiceprzewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Służby Zdrowia ŚCP Karolina Górczyńska-Kwapisz, obecnie 270 osób z 900 pracowników lecznicy pobiera mniejsze wynagrodzenie zasadnicze (bez dodatków), niż wynosi najniższa pensja krajowa.

- Są wynagrodzenia zasadnicze w wysokości 1,2 tys. zł osób, które przepracowały ponad 30 lat. Są ludzie którzy zarabiają bardzo mało - pielęgniarki, psychologowie, terapeuci, lekarze, statystycy medyczny, fizjoterapeuci - wyliczała.

Ze związkowcami spotkała się dyrekcja świętokrzyskiego NFZ. Pracownicy ŚCP przekazali pismo, w którym zwrócili uwagę na nieadekwatną - ich zdaniem - propozycję finansowania świadczeń medycznych przez Fundusz, w odniesieniu do faktycznych kosztów tych usług w lecznicy.

- Wnioskujemy o zaprzestanie oszczędzania na pacjentach leczonych w szpitalu psychiatrycznym w Morawicy, zwiększenie kontraktu o 10 mln zł, co pozwoli uregulować płace wszystkim parownikom szpitala - cytowała dokument przewodnicząca Związków Zawodowych Terapeutów Uzależnień, Zdzisława Gola.

Dyrektor świętokrzyskiego NFZ Małgorzata Kiebzak przypomniała w rozmowie z dziennikarzami, że wartość kontraktu dla ŚCP na przełomie ostatnich kilku lat wzrosła o ok. 5 mln zł - z kwoty 47 mln 303 tys. zł (2014 r.) do 52 mln 250 tys. zł (2017 r.)

- Szpital wygenerował w pierwszym półroczu tego roku nadwykonania, które będą sfinansowane w stu procentach - ok. 190 tys. zł. W takiej samej wysokości jak w I półroczu I (26,4 mln zł - PAP), będzie propozycja (kontraktu - PAP) na drugie półrocze - zwiększona o wartość niewykonań za I półrocze - dodała.

Według Kiebzak, zwiększenie wysokości kontraktu jest możliwe w dwóch przypadkach: zwiększenia wartości ceny za punkt (ale nie można zmieniać ceny za punkt w trakcie okresu rozliczeniowego) oraz wygenerowania nadwykonań. - Cena za punkt w oddziałach stacjonarnych w Morawicy jest wyższa niż przeciętna w kraju, dlatego argumentów do jej podwyższania nie mamy - zaznaczyła.

Stanowisko pracowników lecznicy popiera dyrektor ŚCP, Jacek Musiał. W jego opinii bez podwyższenia kontraktu z NFZ, nie ma możliwości zwiększenia pensji pracownikom.

- Szpital od dłuższego czasu jest na minusie. Specyficzny sposób zapłaty - w postaci "osobodnia", spowodował, że są mniejsze wpływy. Zmodernizowaliśmy cały szpital (dostosowano obiekt do obowiązujących wymogów - PAP), a liczba łóżek spadła o 20 proc., natomiast stawki pozostały na takim samym poziomie. Pracujemy na minimalnej obsadzie pielęgniarskiej, salowych - podkreślał w rozmowie z dziennikarzami.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka świętokrzyskiego NFZ Beata Szczepanek, decyzja co do kształtu dalszego kontraktu dla morawickiej lecznicy, powinna zapaść za tydzień.