Zdrowie w cenie Big Maca. 9 zł za kontrolę u onkologa, 8 zł - wizyta w poradni pulmonologicznej

Autor: oprac. JKB • Źródło: Gazeta Wyborcza, Rynek Zdrowia20 września 2021 09:10

Lekarze za pośrednictwem strony Porozumienia Rezydentów wyliczyli kwoty niektórych badań i świadczeń medycznych. - Wycena wielu świadczeń nie jest adekwatna do rzeczywistych kosztów - mówią i kpią: "Zdrowie Polaka w cenie Big Maca"

Lekarze podali wycenę niektórych świadczeń. Fot. Marek Misiurewicz, Rynek Zdrowia
  • Medycy domagają się w swoich postulatach protestacyjnych m.in. podwyżki kwot za realizowanie świadczeń od NFZ
  • Jak zaznaczają lekarze, leczą pacjentów na wiele chorób, ale NFZ płaci wyłącznie za jedno schorzenie
  • - Wizyta w poradni pulmonologicznej kosztuje 8 zł. Czyli wizyta za dwa piwa – dodają lekarze za pośrednictwem social mediów
  • Lekarze słusznie zauważają, że wycena wielu świadczeń nie jest adekwatna do rzeczywistych kosztów

Niskie kwoty świadczeń. Lekarze wyliczają usługi medyczne

Medycy cały czas walczą o podwyższenie stawek za świadczenia medyczne od NFZ. Okazuje się, że wycena wielu świadczeń jest często nieadekwatna do rzeczywistych kosztów. Finalnie leczenie się nie opłaca, bo przede wszystkim szpitale na tym tracą, co podkreślają lekarze z Porozumienia Rezydentów.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", na stronie Porozumienia wielu lekarzy podało kwoty niektórych usług medycznych. Niskie wyceny świadczeń rzeczywiście zaskakują, bo pokazują one skalę problemów w szpitalach.

Konkretne wyceny świadczeń podane przez lekarzy:

  • badanie ANA (przeciwciał przeciwjądrowych) – 90 zł w laboratorium, a NFZ daje 35 zł;
  • wizyta diagnostyczna u dentysty - 11 zł;
  • usunięcie zęba jednokorzeniowego – 20 zł;
  • usunięcie ósmeki – 30 zł;
  • wizyta patronażowa położonej u noworodka w domu – 29 zł brutto;
  • urosepsa – 1400 zł;
  • osobodoba w szpitalu – 300 zł;
  • wizyta kontrolna w poradni onkologicznej – 9 zł;
  • wizyta kontrolna w poradni pulmonologicznej – 8 zł;
  • POZ – 18 zł za pacjenta na miesiąc.

Jak zaznacza "GW", powołując się na wpisy lekarzy z Porozumienia, NFZ płaci jedynie za jedną usługę, choć lekarze na internie często leczą wielochorobowość u pacjentów.

Czytaj: Wydatki na zdrowie. Sejm odrzucił poprawki Senatu do tzw. ustawy 7 procent. Teraz prezydent

Szpital traci na leczeniu

"GW" przypomina także, że koszty badań, wynagrodzenia personelu oraz utrzymania szpitala często przekracza kwotę, jaką szpital otrzymuje od NFZ. "Szpital traci na tym, że leczy" – podkreśla Piotr Pisula, przewodniczący Porozumienia Rezydentów. Dziennik przywołał także wypowiedź przewodniczącego, który zaznacza kuriozum finansowania NFZ.

- Jeden pacjent to jedna procedura. Jeśli wytniemy wyrostek robaczkowy i amputujemy stopę cukrzycową, to NFZ zapłaci tylko za leczenie jednego schorzenia. W dodatku wycena wielu świadczeń jest nieadekwatna do ich rzeczywistych kosztów. W efekcie leczyć się nie opłaca. Szpitale na tym tracą i zwiększają swoje zadłużenie – twierdzi Pisula.

Także Paweł Doczekalski, lekarz rodzinny oraz przewodniczący młodych lekarzy w Okręgowej Izbie Lekarskiej, w rozmowie z "GW" przypomina, że często niektóre badania nie opłaca się wykonywać. Zdaniem lekarza koszyk NFZ "jest przestarzały, bo nie ma w nim najnowocześniejszych i najlepszych badań".

- Biorąc pod uwagę aktualne zjawiska gospodarcze, czyli przede wszystkim galopującą inflację, widać, że oferowane przez NFZ taryfy nie nadążają za rynkową wyceną świadczeń. Składa się przecież na nią nie tylko koszt samego badania, ale również zatrudnionego personelu, energii, wywozu śmieci itp. Na tym polega całość produkcji usługi zdrowotnej – przyznaje dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektorka Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Czytaj: Teleporada. Kiedy może być udzielona przez lekarza specjalistę? Mamy różnicę zdań

NIK oceniła świadczenia medyczne

Przypomnijmy, w sierpniu tego roku, NIK dokonała kontroli świadczeń medycznych w latach 2015-2020. Izba wykazała, że system wyceny świadczeń był nieefektywny, pomimo na ogół prawidłowej realizacji zadań przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz Narodowy Fundusz Zdrowia.

Izba wskazała m.in., że niejednolity sposób prowadzenia rachunku kosztów w podmiotach leczniczych znacząco utrudniał Agencji uzyskanie danych niezbędnych do opracowania taryf. Przekładało się to na długotrwały proces wyceny świadczeń, a co za tym idzie - na niski stopień (33 proc.) realizacji planów taryfikacji.

Czytaj: W opinii resortu zdrowia ocena NIK o nieefektywności procesu taryfikacji nie ma podstaw

Kontrola NIK: pacjenci nie mieli dostępu do wielu świadczeń. Powód? Nie zostały wycenione

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum