Studia MBA z zarządzania ochroną zdrowia - pęd ku tej wiedzy już minął?

Autor: Sabina Augustynowicz/Rynek Zdrowia • • 23 czerwca 2009 06:34

Studia podyplomowe MBA (Master of Business Administration) są uważane za przepustkę do kariery dla ludzi z menedżerskimi ambicjami. Umiejętność zarządzania placówkami medycznymi poparta posiadaniem dyplom MBA, to oczywisty powód do dumy dla absolwenta takich studiów. Ale...

W wielu krajach uzyskanie dyplomu ukończenia studiów MBA, to powód do dumy absolwenta i zapowiedź sukcesów w karierze zawodowej. U nas korzyści wynikające z ukończenia studiów MBA z zarządzania ochroną zdrowia nie są tak oczywiste.

Jak się jednak, wydaje boom na studia podyplomowe o specjalności zarządzanie w ochronie zdrowia już minął.

Tłoku nie widać, a uczelnie modyfikują programy, by przyciągnąć potencjalnych studentów i uzależniają rozpoczęcie zajęć od liczby chętnych. Wyścigu po dyplomy MBA nie ma, bo u nas studia te nie przekładają się na późniejsze profity.

Wielostopniowe kształcenie przyszłych menedżerów ochrony zdrowia, to edukacyjna zdobycz ostatniej dekady. Studia licencjackie i magisterskie na kierunku zdrowie publiczne uruchomiono przy uczelniach administracyjnych i medycznych. Kształcenie podyplomowe i studia MBA – dotyczące zarządzania w ochronie zdrowia – wyczuwając koniunkturę, wprowadziły głównie szkoły biznesowe.

Jest w czym wybierać
Przyznać trzeba, że ofert kształcenia podyplomowego na polskim rynku edukacyjnym jest już sporo. Wystarczy wpisać frazę „MBA w ochronie zdrowia” w jakiejkolwiek wyszukiwarce internetowej, by uzyskać informacje o programach MBA i uczelniach, które je oferują. Można zdobyć dyplom MBA w Krakowskiej Szkole Biznesu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, w warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego czy w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego w Warszawie.

To, oczywiście, tylko przykłady. Nie ma praktycznie dużego miasta wojewódzkiego, w którym wyższe uczelnie nie proponowałyby studiów podyplomowych z zakresu zarządzania placówkami medycznymi i dyplomu MBA. Jedne uczelnie prowadzą takie studia samodzielnie, inne z zagranicznymi partnerami, np. we współpracy z uniwersytetami amerykańskimi, niemieckimi czy francuskimi.

Można wybierać w programach, których cena zależy m.in. od języka wykładowego. Wiadomo – studia po polsku będą zdecydowanie tańsze od tych, na których językiem wykładowym jest angielski, a w trakcie nauki organizatorzy przewidzieli w dodatku wyjazdy studyjne do kraju partnera, z którym program MBA realizują. Te mogą kosztować nawet 90 tys. złotych. Czas trwania też bywa różny: od 1,5 roku do trzech lat.

Zdecydowana większość uczelni wymaga od kandydatów dyplomu magisterskiego oraz co najmniej dwóch lat praktyki zawodowej (najlepiej na stanowisku kierowniczym).

Moduły szkoleniowe
Warszawska Akademia Leona Koźmińskiego program studiów MBA dla kadry medycznej adresuje m.in. do przyszłych kierowników zakładów opieki zdrowotnej. Ramowy program tych studiów zawiera, oprócz przedmiotów podstawowych takich jak rachunkowość finansowa i zarządcza oraz ekonomia menedżerska, także przedmioty uzupełniające istotne w zarządzaniu szpitalami: prawodawstwo z zakresu ochrony zdrowia czy ekonomikę ochrony zdrowia.

Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego natomiast wprowadza projekt, zakładający realizację niezależnych modułów szkoleniowych dla osób związanych z ochroną zdrowia. Można więc zapisać się na jeden moduł, np. organizacyjno-prawne aspekty zarządzania w ochronie zdrowia, modele restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej, zarządzanie finansami w jednostkach ochrony zdrowia, praktyki zarządzania placówkami medycznymi przez samorządy lub metody i techniki menedżerskie.

Jednak warunkiem otrzymania dyplomu MBA w ramach tego programu jest zaliczenie minimum trzech modułów tematycznych, modułu podstawowego i podyplomowego w ciągu maksymalnie trzech lat.

– Modułowe studia – wyjaśnia Małgorzata Gałązka-Sobotka, prodziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego w Warszawie – pozwalają zainteresowanym na zaplanowanie programu i tempa studiów według własnych preferencji i oczekiwań. Studia bowiem mają praktycznie tok indywidualny.

Za daleko do awansu
Jak zauważają wykładowcy, zapotrzebowanie na studia podyplomowe w języku angielskim nadal jest nieco mniejsze niż w ojczystym. Wszyscy kandydaci przywiązują jednak wagę do międzynarodowych aspektów studiów, w tym na przykład do możliwości zapoznania się z najnowszymi metodami zarządzania stosowanymi na świecie, wymiany doświadczeń z zagranicznymi wykładowcami i uzyskaniem dyplomu akredytowanego przez zagranicznego partnera.

– Co zaskakujące dla nas, nie postrzegają jednak studiów MBA jako wartości dodanej, za którą warto zapłacić wyższe czesne – mówi nam Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Nie tylko ceny sprawiają, że na studiach podyplomowych o specjalności zarządzanie w ochronie zdrowia, po nie tak dawnym boomie, teraz tłoku raczej nie ma. Dzieje się tak, gdyż studia te nie przekładają się na późniejsze profity.

Jarosław Kozera, wiceprezes Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej, twierdzi, że często poziom wykształcenia tych ludzi, nawet z ukończonymi studiami MBA, nadal nie ma przełożenia na ich ścieżkę kariery i awansu.

Profesor Jacek Ruszkowski, dyrektor Centrum Zdrowia Publicznego w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, mówi wprost: – Dzisiaj mamy taki system ochrony zdrowia, w którym dyrektorem jednostki może być każdy, niekoniecznie osoba po ukończonych studiach menedżerskich.

Tyle wart jest absolwent

Jak podaje w swoim raporcie „Studia MBA w Polsce” dr Mieczysław Błoński, dyrektor Programu MBA Uniwersytetu Wisconsin-La Crosse i Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego w Warszawie, w Wielkiej Brytanii absolwenci programów MBA po trzech latach od ich ukończenia otrzymują wynagrodzenia przeciętnie trzy razy większe niż przed ich rozpoczęciem.

Większość absolwentów takich programów otrzymuje natychmiastową podwyżkę o ok. 40%. Ich średnia pensja to 64 tysiące funtów rocznie.
W Stanach Zjednoczonych absolwenci programów MBA otrzymują jeszcze większe wynagrodzenia. W przypadku Harvard Business School jest to 173 tys. dolarów rocznie, w przypadku Stanford University – 168 tys. dolarów, a po ukończeniu University of Pennsylvania (Wharton) 163 tys. dolarów.

Według Internetowego Badania Wynagrodzeń firmy Sedlak & Sedlak przeciętna pensja absolwenta MBA była w Polsce w 2006 roku trzykrotnie wyższa niż osoby ze zwykłym dyplomem wyższej uczelni i wyniosła 8,5 tys. złotych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum