Strajk w Radomiu: rozmowy są, rezultatów (na razie) nie widać

Autor: Gazeta.pl/Rynek Zdrowia • • 15 sierpnia 2009 17:22

Popołudniowa piątkowa i sobotnia seria spotkań strajkujących pielęgniarek z opozycyjnymi radnymi, władzami Radomia i dyrekcją Radomskiego Szpitala Specjalistcznego nie przyniosła efektów.

Strajk w Radomiu: rozmowy są, rezultatów (na razie) nie widać
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Bohdan Karaś (SLD - Porozumienie Lewicy), Krzysztof Gajewski (Radomianie Razem) i Wiesław Wędzonka (Platforma Obywatelska) rozmawiali jeszcze w piątek (14 sierpnia) z protestującymi przez kilkadziesiąt minut. Zaraz po wizycie radnych grupa pielęgniarek pojechała do magistratu na spotkanie z prezydentem miasta Andrzejem Kosztowniakiem i wiceprezydentem ds. medycznych Anną Kwiecień. Trwająca ponad godzinę rozmowa też nie przyniosła rozstrzygnięcia.

– Chciałybyśmy, żeby prezydent przeanalizował inne możliwości finansowania – powiedziała po spotkaniu Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Niewiele więcej szczegółów zdradził prezydent.

– Spotkaliśmy się na prośbę komitetu strajkowego, ale to nie my jesteśmy stroną w konflikcie – powiedział. – W Polsce za finansowanie pensji pielęgniarek odpowiada NFZ.

Prezydent dodał, że zaprosił do szpitala premiera Donalda Tuska, który w czwartek odniósł się do sytuacji w placówce.

Jednocześnie Andrzej Kosztowniak zaapelował do minister zdrowia Ewy Kopacz o jak najszybsze uruchomienie wypłat pieniędzy z nadwykonań. Pieniądze mają zostać przekazane na dodatki dla pielęgniarek w wysokości 270 zł brutto wypłacanych przez pięć miesięcy. Pielęgniarki tej propozycji nie zaakceptowały. Nadal żądają stałej podwyżki pensji o 450 zł.

Obie strony dały sobie czas na przemyślenie stanowisk.

Jeszcze w ten sam piątek doszło wieczorem do kolejnego spotkania. Oprócz prezydenta uczestniczyli w nim też dyrektor szpitala i jego dwaj zastępcy. Po trwającej półtorej godziny naradzie szefowa ZZPiP Dorota Gardias i dyrektor RSS Andrzej Pawluczyk, wyraźnie w lepszych nastrojach, wydali wspólny krótki komunikat: rozmowy trwają, ciąg dalszy w sobotę rano. O tym, co ustalono, nie chcieli mówić.

Niestety poranne sobotnie (15 sierpnia) rozmowy też nie przyniosły rozwiązania konfliktu. O godz. 11.30 pielęgniarki opuściły budynek magistratu. Prezydent, dyrektorzy szpitala i przedstawicielki protestujących mają się spotkać ponownie.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze