Strajk pielęgniarek w Radomiu: ani zastrzyku optymizmu, ani pieniędzy

Autor: Iwona Bączek/Rynek Zdrowia • • 06 sierpnia 2009 13:21

Czwartek (6 sierpnia) był drugim dniem strajku pielęgniarek i położnych w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym. Pielęgniarki pozostają w sporze zbiorowym z dyrekcją placówki od stycznia br. Domagają się podwyżek średnio o 600 zł brutto, a także m.in. wprowadzenia taryfikatora, siatki płac oraz norm zatrudnienia.

Strajk pielęgniarek w Radomiu: ani zastrzyku optymizmu, ani pieniędzy
Sytuacja radomskiego szpitala jest coraz trudniejsza, a do jej uzdrowienia zastrzyk gotówki może nie wystarczyć...

Strajkujący pracownicy gromadzą się w szpitalnej świetlicy. W środę (5 sierpnia) przed południem przebywało tam około 170 osób. Obecnie, jak podkreśla w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Anna Trzaszczka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w szpitalu, przebywa tam ponad 100 pracowników.

Ich liczba stale się zmienia: wychodzą pielęgniarki monitorujące sytuację na oddziałach, a dochodzą np. te schodzące z nocnych dyżurów lub wracające po wykorzystaniu wolnych dni. W czasie trwania naszej rozmowy ze szpitalem, część strajkujących udała się na mszę...

- Dziś jest dokładnie tak samo, jak wczoraj - mówi w czwartek (6 sierpnia) portalowi rynekzdrowia.pl Anna Trzaszczka.

Pielęgniarki w świetlicy, dyrektor w gabinecie

- My jesteśmy w świetlicy, a dyrektor w swoim gabinecie. Od chwili rozpoczęcia strajku do rozmów nie doszło. Czekamy na dyrektora i przedstawicieli organu założycielskiego - mówi pielęgniarka.

Przewodnicząca informuje, że na razie pracują wszystkie oddziały szpitala, a pielęgniarki na bieżąco sprawdzają panującą na nich sytuację. Na każdym oddziale pozostaje pielęgniarka oddziałowa oraz jej zastępczyni. Na oddziałach strategicznych obsada wynosi 50 proc. personelu. W czwartek została jednak zmniejszona obsada na intensywnej terapii, okazało się bowiem, że w środę, pierwszego dnia strajku, była ona większa niż w normalny dzień pracy.

- Niepokoi nas bardzo, że pacjentów nie ubyło tylu, ilu powinno - podkreśla Anna Trzaszczka. - Dyrekcja znała termin rozpoczęcia strajku tydzień wcześniej, miała więc czas na podjęcie decyzji o przekierowaniu chorych do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu i innych lecznic. Nie powinno być w czasie strajku tak, że przychodząc rano do pracy zastajemy nowych pacjentów.

- Sytuacja jest nadzwyczajna, a organizacja pracy odbiega od normalnego dnia - dodaje Anna Trzaszczka. - Nie można wykluczyć, że dojdzie do ewakuacji chorych: nie zamierzamy ustąpić, zanim nie osiągniemy efektów, o które walczymy od ponad pół roku. A ewakuacja pacjentów, szczególnie w stanach ciężkich, może dla nich oznaczać zagrożenie zdrowia i życia. Przecież można tego uniknąć. Tymczasem dyrekcja działa tak, jakby szpital pracował normalnie. Nie wiemy, ile osób zostało przyjętych w środę, a może nawet w czwartek, ale to musi zostać ustalone.

Przewodnicząca komentuje również zatrudnienie przez dyrekcję RSS około 100 nowych osób w celu zapewnienia obsady na oddziałach.

- Nie znamy ich kompetencji, ani sposobu, w jaki zostały zweryfikowane do tej odpowiedzialnej pracy, ale sądzimy, że pielęgniarka, która przychodzi do szpitala po raz pierwszy i obca jest jej nawet topografia oddziału, chyba nie na wiele się przyda - ocenia Anna Trzaszczka.

Sytuacja jest dramatyczna

Anna Kwiecień, wiceprezydent Radomia (organem założycielskim RSS jest miasto), podkreśla w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że sytuacja w szpitalu jest dramatyczna. Rada miasta podjęła uchwałę o czasowym zawieszeniu pracy oddziałów, na których nie będzie odpowiedniej obsady. Obecnie wszystko pozostaje w rękach pracowników i NFZ, który jest źródłem finansowania uposażeń personelu.

- W maju ub.r. pielęgniarki z RSS dostały po 500 zł do podstawy pensji - przypomina wiceprezydent Radomia. - To ich nie zadowala. Dzieje się tak samo, jak w wielu szpitalach w całym kraju: jest zadłużenie placówki i są rzesze pracowników, którzy mają znaczne oczekiwania finansowe. Ale konto lecznicy jest puste. Ostatnio załoga otrzymała zaledwie 70 proc. należnych uposażeń. Po prostu nie ma czego dzielić.

- Nie da się rozdzielać powietrza. Organ założycielski nie może tu pomóc: prawo pozwala mu jedynie na finansowanie inwestycji szpitala. Tylko w br. wprowadziliśmy do placówki 37 mln zł na nowy blok operacyjny, pawilon położniczo-ginekologiczny i modernizację opieki długoterminowej - zaznacza wiceprezydent.

Miasto nie może dać podwyżek, ale jednocześnie musi zadbać o bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów. Dlatego, jak zwraca uwagę Anna Kwiecień, godzina po godzinie monitorowana jest sytuacja na każdym oddziale RSS, a żaden chory w stanie zagrożenia zdrowia i życia nie zostanie bez opieki. Na razie nie wiadomo, czy konieczna będzie ewakuacja około 250 pacjentów, którzy nadal przebywają w 600-łóżkowym RSS. Ale także na taki scenariusz trzeba się zawczasu przygotować.

- Wielokrotnie zapraszałam pielęgniarki i położne z RSS na rozmowę - mówi wiceprezydent Radomia. - Nigdy nie skorzystały z tej możliwości. Powód jest dla mnie oczywisty: wysokość ich uposażeń nie zależy od miasta, więc nie jesteśmy dla nich partnerem do dyskusji. Ale jedno jest pewne: strajkujące osoby muszą szybko podjąć decyzję, czy chcą pracować w tym szpitalu za takie, a nie inne pieniądze. Postawienie sprawy jest twarde, ale twarda jest także nasza rzeczywistość.

Dług wzrośnie

RSS jest zadłużony na około 25 mln zł. Anna Trzaszczka podkreśla, że w br. kwota ta urosła o kolejne 7 mln, a dyrekcja przewiduje, że do końca grudnia może dojść kolejne 5 mln zł nowych zobowiązań.

- Nie chcemy dźwigać takiego ciężaru na swoich barkach - podkreśla przewodnicząca. - Może warto przyjrzeć się sposobom zarządzania placówką. Naszym zdaniem wiele można by zmienić.

Dyrektor RSS Andrzej Pawluczyk stawia sprawę jasno: sytuacja finansowa szpitala jest trudna i nie ma mowy o podwyżkach. Do rozmowy można wrócić dopiero po podpisaniu kontraktu na leczenie na 2010 r.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum