Staszów: nie ma porozumienia, strajk pielęgniarek trwa

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 10 kwietnia 2017 20:04

Nie udało się doprowadzić do porozumienia między strajkującymi pielęgniarkami i położnymi a Józefem Żółciakiem, dyrektorem SPZOZ Szpitala w Staszowie.

Staszów: nie ma porozumienia, strajk pielęgniarek trwa
FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

W poniedziałek (10 kwietnia) odbyły się rozmowy pomiędzy strajkującym personelem a dyrekcją, jednak nie zakończyły się one porozumieniem.

Dyrektor przedstawił pielęgniarkom i położnym swoją propozycję, ale protestujące jej nie przyjęły.  Ich zdaniem propozycja wprowadzała zbyt duże różnice w wypłacie dodatków w zależności od stażu pracy.

W związku z tym pielęgniarki przedstawiły swoje trzy propozycje. Do wtorku (11 kwietnia) czekają na odpowiedź dyrektora.

Protest pielęgniarek w szpitalu trwa od dwóch tygodni. Początkowo okupowały sekretariat przed gabinetem dyrektora szpitala, a w środę odeszły od łóżek pacjentów. Na części oddziałów jest tylko pielęgniarka koordynująca, która w razie sytuacji zagrożenia życia pacjenta, wzywa kogoś z protestujących osób.

Strajkujące żądają wpisania do podstawy pensji dodatku, który ta grupa zawodowa wywalczyła w 2015 roku. Wówczas minister zdrowia przystał na podwyżkę w kwocie 1,6 tys. zł brutto dla pielęgniarek pracujących w szpitalach. 

Więcej: kielce.wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum