×
Subskrybuj newsletter
rynekzdrowia.pl
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Starostowie chcą ujednolicenia wynagrodzeń lekarzy. NIL odpowiada: to dyrektorzy usypali kominy płacowe

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia17 kwietnia 2023 06:00Aktualizacja: 17 kwietnia 2023 06:33

Opamiętajcie się! - padają publiczne apele wypowiadane przez dyrektorów szpitali i starostów zaskoczonych wysokością wynagrodzeń jakich żądają lekarze na kontraktach. - Naczelna Izba Lekarska nie analizuje takich opinii i nie weźmie udziału w dyskusji o ustalaniu maksymalnych stawek wynagrodzeń lekarzy - mówi Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy NIL.

Starostowie chcą ujednolicenia wynagrodzeń lekarzy. NIL odpowiada: to dyrektorzy usypali kominy płacowe
Lekarskie wynagrodzenia na kontraktach. Stawki rosną. Fot. Adobe Stock
  • Konwent Powiatów Województwa Kujawsko-Pomorskiego zaproponował uzgodnienie z Izbą Lekarską ujednolicenia zasad wynagradzania lekarzy dla ograniczenia "niekontrolowanych roszczeń"
  • - Mówimy dzisiaj o stawkach wynagrodzeń dla specjalistów 300-400 zł za godzinę - zaznacza starosta tucholski Michał Mróz, podając takie kwoty jako te, których szpitalne budżety przestają wytrzymywać
  • Jak uważa Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, to dyrektorzy szpitali sami usypali kominy płacowe, bo zamiast etatów woleli oferować lekarzom kontrakty
  • - Sięgamy po umowy cywilno-prawne, bo lekarzy jest zbyt mało, by mając na uwadze ograniczenia wynikające z prawa pracy można było zapełnić grafiki dyżurów - tłumaczy dr Eligiusz Patalas, dyrektor Szpitala Wielospecjalistycznego w Inowrocławiu
  • - Izby lekarskie nie są od ustalania stawek maksymalnych wynagrodzeń lekarzy. Za to jak najbardziej podpiszemy się pod apelem o urealnienie wycen świadczeń zdrowotnych w Polsce, by nie przynosiły szpitalom strat - mówi Jakub Kosikowski

Starostowie chcą wsparcia izb lekarskich

Według danych raportu przygotowany przez platformę "Lekarze - oferty pracy" (z marca br.) w IV kwartale 2022 roku średnia oferowana przez pracodawców stawka brutto za godzinę pracy lekarza wyniosła 183 zł. Dyrektorzy szpitali i przedstawiciele samorządów twierdzą jednak, że w niektórych przypadkach stawki jakich domagają się lekarze szybują do poziomów, które są nie do zaakceptowania.

Ostatni biuletyn informacyjny Związku Powiatów Polskich przyniósł informację o stanowisku Konwentu Powiatów Województwa Kujawsko-Pomorskiego w sprawie pilnych działań dla poprawy funkcjonowania szpitali powiatowych.

Starostowie uznali, że jednym z działań powinno być „uzgodnienie z Izbą Lekarską metodologii i ujednolicenia zasad wynagradzania pracowników najwyższego szczebla medycznego w celu ograniczenia niekontrolowanych roszczeń” płacowych, tam gdzie szpitale nie są w stanie spełnić takich oczekiwań.

Mowa tu stawkach jakich oczekują lekarze pracujący na kontraktach. Niektórzy, nieusatysfakcjonowani wynagrodzeniem przenoszą się do innych szpitali, co grozi zawieszeniem pracy oddziałów.

Podczas niedawnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Szpitali Powiatowych Mariusz Trojanowski, dyrektor Powiatowego Szpitala w Aleksandrowie Kujawskim, apelował do lekarzy, żeby się „opamiętali”. Proponował nawet by ustawowo określić górną granicę stawek lekarskich wynagrodzeń.

Takiego rozwiązania nie będzie. - Całe odium spadłoby na nas - odpowiadał przewodniczący poseł PiS Andrzej Kryj, a obecny na spotkaniu wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski nie chciał odnosić się do propozycji.

- Naczelna Izba Lekarska nie analizuje takich opinii i nie weźmie udziału w dyskusji o ustalaniu maksymalnych stawek wynagrodzeń lekarzy - mówi nam Jakub Kosikowski, rzecznik prasowy NIL.

Licytacja na stawki. Lekarze wysoko wyceniają swoje umiejętności

Dr Eligiusz Patalas, dyrektor Szpitala Wielospecjalistycznego im. dr. Ludwika Błażka w Inowrocławiu, który zna apel konwentu, uważa, że wynagrodzenia lekarzy są pochodną nieuporządkowanego systemu ochrony zdrowia. W sytuacji braków kadrowych ich praca staje się coraz droższa m.in. ze względu na nadmierne jego zdaniem wymagania dotyczące lekarskich obsad stawiane niektórym oddziałom.

Jako przykład podaje wymóg osobnych dyżurów lekarskich na oddziale udarowym i neurologicznym. Także standardy okołoporodowe z zapewnieniem znieczulenia zewnątrzoponowego rodzącej, które wymagają zatrudnienia dodatkowego dyżurującego anestezjologa.

Michał Mróz, starosta tucholski, mówi, że szpitale powiatowe nie chcą być dla siebie konkurencją na rynku pracy i podkupować sobie lekarzy. - Tak się jednak zachowujemy chcąc pozyskać lub zatrzymać lekarzy, gdyż niespełnianie wymagań kadrowych doprowadzi do zamykania oddziałów - mówi.

- Mówimy dzisiaj o stawkach wynagrodzeń dla niektórych specjalistów 300-400 zł za godzinę - zaznacza, podając takie kwoty jako te, których szpitalne budżety przestają wytrzymywać. Uważa, że dyskutowanie o widełkach lub maksymalnych stawkach wynagrodzeń dla lekarzy może mieć miejsce, gdy dotyczy szpitali publicznych.

Starosta golubsko-dobrzyński Franciszek Gutowski dzieli się z kolei uwagą, że rynek pracy jest drapieżny, a lekarze wiedzą, że są rozchwytywani i wyceniają wysoko swoje umiejętności.

Dlaczego starostowie skierowali swój apel także do izb lekarskich?

- Bo im więcej środowisk zajmie się problemami szpitali powiatowych tym lepiej - przekonuje. - Od izb lekarskich oczekujemy wsparcia, bo to też podmioty kompetentne, by wspólnie z organami właścicielskimi szpitali domagać się jednym głosem np. wycen procedur zgodnie z rzeczywistymi kosztami, zwiększenia kontraktów w sposób przystający do inflacji.

"Dyrektorzy sami usypali kominy płacowe"

Jak uważa Jakub Kosikowski, dyrektorzy szpitali sami usypali kominy płacowe, bo zamiast etatów woleli oferować lekarzom kontrakty.

- W kontrakt można było wpisać wszystko i doprowadzać do sytuacji, by lekarze brali nawet kilka dyżurów pod rząd - uważa rzecznik NIL, dodaje że na kontrakcie nie ma płatnego urlopu, płatnych zwolnień lekarskich.

Dla niego taka polityka zatrudniania lekarzy to obchodzenie wymagań kodeksowych i postulatów związków zawodowych dotyczących wynagradzania na etacie: - Te postulaty są znane odkąd zaistniał Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy: 3 średnie krajowe dla specjalisty, 2 średnie krajowe dla rezydenta i samorząd lekarski je podtrzymuje - przypomina.

Jak wylicza na szybko, wspomniane 3 średnie krajowe pensje dla lekarza specjalisty na etacie, to dzisiaj koszt pracy ok. 125 zł za godzinę brutto.

- Dyrektorów szpitali nadal nie stać, by właśnie tyle płacić za godzinę pracy lekarza na etacie, ale stać by płacić kilka razy większą stawkę na kontrakcie. To sobie zrobili sami dyrektorzy. Nie widzę powodu, dla którego to my mamy rozwiązywać ich problemy, jako izby lekarskie i w ogóle do tematu się odnosić - stwierdza nawiązując do apeli.

Lekarze na kontraktach, czyli "medycyna nomadzka"

Zdaniem dyr. Eligiusza Patalasa, próby odgórnego ustalenia wynagrodzeń maksymalnych przy ogromnym zapotrzebowaniu na lekarzy specjalistów są skazane na porażkę.

Tak - przyznaje dyr. Eligiusz Patalas - rywalizację o kadry kreują sami dyrektorzy szpitali, ale robią to zmuszeni wymogami jakie stawia płatnik, bo to oni są ostatecznie odpowiedzialni za zapewnienie ciągłości pracy szpitala. - Sięgamy po zatrudnianie lekarzy w oparciu o umowy cywilno-prawne, bo jest ich zbyt mało, by mając na uwadze ograniczenia wynikające z prawa pracy można było zapełnić grafiki dyżurów - tłumaczy.

Zauważa, że zatrudnianie lekarzy na kontraktach, a więc w sposób często niezwiązany ze szpitalem nie jest dobre dla pacjenta. - Ja to nazywam medycyną nomadzką. Część lekarzy wędrując między szpitalami lepiej płacącymi nie uprawia w pełni medycyny, bo nie analizują skutków swoich decyzji, nie prowadzą żadnego pacjenta - ocenia.

- Tak, staję przed płacowymi żądaniami lekarzy i to horrendalnymi - potwierdza. O stawkach mówić nie chce.

Mówi natomiast, że budzą u niego irytację te sytuacje, gdy lekarz zarabiający kilkadziesiąt tysięcy złotych domaga się podwyżki, gdyż - jak uzasadnia - pogarsza się jego sytuacja życiowa z powodu inflacji. - A po drugiej stronie mam personel, który zarabia wielokrotnie mniej i takich argumentów nie używa. To nie są powszechne przypadki, ale to one dla mnie wyznaczają granicę, które nie powinno się przekraczać - uważa.

Z drugiej strony zwraca uwagę, że rozmawiamy o specjalistach, którzy zarabiają pieniądze ciężką pracą, biorąc po kilkanaście dyżurów w miesiącu: - Ich niemal nie ma w domu. Modlę się tylko, żeby im zdrowia starczyło - mówi refleksyjnie dyrektor inowrocławskiego szpitala.

"Izby lekarskie nie są od ustalania stawek wynagrodzeń"

Kosikowski nie dowierza powszechności opowieści o stawkach za godzinę pracy lekarzy sięgającym 600 - 700 zł brutto. - Chciałbym wiedzieć, gdzie zatrudniają za takie pieniądze. To może się zdarzyć, ale to pojedyncze sytuacje. Poza tym obstawiam, że przy dużej części stawek chodzi raczej o tzw. success fee, czyli lekarze w oparciu o umowę zarabiają część z dochodu, który wypracowali dla szpitala - uważa.

Nie akceptuje kierowanego do lekarzy hasła „opamiętajcie się”. - Tak, informacja o kwocie np. 300 zł brutto za godzinę pracy lekarza może kogoś szokować, ale już inaczej będzie odbierana, gdy dopowiemy, że dotyczy np. neurochirurga, który ratuje pacjenta z krwawiącym tętniakiem mózgu - mówi.

- Praca wielu lekarzy jest niezwykle stresująca, wykonywana w niesprzyjającym środowisku. Odpowiadamy za ludzkie zdrowie i życie, pracujemy w święta, po nocach, obcujemy ze śmiercią, kalectwem, chorobami i finalnie płacimy za to krótszą średnią życia niż średnia w społeczeństwie - wykłada lekarskie racje.

Nie daje nadziei starostom, że izby lekarskie staną się partnerami w dyskusji o ustaleniu widełek płac na kontraktach: - Izby lekarskie nie są od ustalania stawek maksymalnych wynagrodzeń lekarzy. Za to jak najbardziej podpiszemy się pod apelem o urealnienie wycen świadczeń zdrowotnych w Polsce, by nie przynosiły szpitalom strat - podsumowuje.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze