Stanowisko pacjenta ws. odszkodowania ze szpitala. "Szpital nie podejmował prób zakończenia sprawy"

Autor: oprac. JKB • Źródło: Rynek Zdrowia01 marca 2022 15:36

Szpital w Grudziądzu musi wypłacić pacjentowi odszkodowanie w wysokości 1 mln złotych. Dyrekcja placówki wyjaśniała, że były prowadzone rozmowy ugodowe w tej sprawie, ale nie przyniosły rezultatu. Zupełnie inaczej sytuacja została przedstawiona przez stronę poszkodowaną.

Stanowisko pacjenta ws. odszkodowania ze szpitala. "Szpital nie podejmował prób zakończenia sprawy"
Pacjentowi przyznano odszkodowanie za błąd lekarski. Fot. Shutterstock

 

Szpital mija się z prawdą

W oficjalnym stanowisku poszkodowanego została przedstawiona obecna sytuacja związana z odszkodowaniem od szpitala w Grudziądzu. Stanowisko przesłała do redakcji radca prawny Jolanta Budzowska, która reprezentuje pacjenta. 

Zamieszczamy stanowisko poszkodowanego na prośbę pełnomocnika pacjenta.

W stanowisku czytamy:

  • szpital nie podejmował prób zakończenia sprawy przez dobrowolne spłaty;
  • nie było kontaktu telefonicznego z kancelarią ze strony szpitala (poza jedną rozmową telefoniczną, w której obiecano kontakt za kilka dni i później już go nie podjęto), a tym bardziej nie było takiego kontaktu „co najmniej raz w tygodniu";
  • rodzina nie była informowana o „toku sprawy" przez szpital ani jego pełnomocników.
  • rodzina nie została poproszona przez przedstawicieli szpitala o cierpliwość;
  • nie było żadnego kontaktu ze strony szpitala z rodziną; wprost przeciwnie, to rodzina zmartwiona brakiem odzewu jeden raz sama skontaktowała się z pełnomocnikiem szpitala z prośbą o informacje, w jaki sposób szpital zamierza zrealizować wyrok sądu (pełnomocnik szpitala obiecał, że skontaktuje się z kancelarią reprezentującą poszkodowanego, ale później tego kontaktu nie podjął)
  • nie prowadzono żadnych rozmów dotyczących spłaty należności i nie trwały żadne uzgodnienia ze szpitalem, bowiem pełnomocnicy szpitala nie odpowiedzieli na maile i telefony z prośbą o dobrowolne wykonanie wyroku;
  • nie został złożony przez poszkodowanego pacjenta wniosek o klauzulę natychmiastowej wykonalności;
  • ugodowe nastawienie przyświecało wyłącznie poszkodowanemu, ponieważ szpital ani nie wystąpił z żadną propozycją, ani nie wykonał dobrowolnie prawomocnego wyroku, ani nawet nie odpowiedział na korespondencję poszkodowanego pacjenta.

Jak podkreśla Jolanta Budzowska "w tej sytuacji zacytowane w artykule, a przeciwne wypowiedzi dyr. Macieja Hoppe są niezgodne z prawdą i naruszają dobre imię poszkodowanego pacjenta i jego opiekunów, którzy mimo swojej trudnej sytuacji życiowej i zdrowotnej wykazali się daleko idącym zrozumieniem dla szpitala i oczekiwali blisko dwa miesiące na dobrowolną realizację wyroku po to, by nie przysparzać szpitalowi dodatkowych kosztów".

- Nadto oświadczam, że szpital nie zapłacił poszkodowanemu bieżącej renty zasądzonej przez sąd za styczeń i luty 2022 roku i nie podjął rozmów zmierzających do uregulowania należności, zatem prawdopodobnie i tym przypadku wkrótce egzekucja komornicza okaże się smutną koniecznością - czytamy w oświadczeniu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum