Spec od czarnych punktów w szpitalach

Autor: lodz.gazeta.pl/Rynek Zdrowia • • 17 lipca 2014 12:20

Prof. Michał Marczak z Wydziału Zarządzania Politechniki Łódzkiej zajmujący się zarządzaniem ryzykiem, oznacza czarne punkty w szpitalach. W każdym szpitalu są ich setki. Najgroźniejsze łatwo można wyeliminować.

Matematyk podzielił swoje czarne punkty na trzy rodzaje: najbardziej niebezpieczne dla pacjentów - np. zgon z powodu powikłań; takie, w których ryzyko zgonu dla chorego jest średnie, mogą wystąpić poważne powikłania i uszczerbek na zdrowiu; zdarzenia, w których ryzyko dla pacjentów jest średnie, wiąże się z niepotrzebnymi kosztami - np. z przedłużonej hospitalizacji z powodu zakażenia szpitalną bakterią Clostridium.

Czarnymi punktami zostają zdarzenia krytyczne powtarzające się najczęściej i wiążące się z najwyższym ryzykiem. Najczęściej zdarzenia są efektem błędów lekarskich, organizacyjnych niedociągnięć, powikłań po niepożądanych działaniach leków czy zakażeń.

W latach 90. w USA przeprowadzono badania, z których wynikało, że nieprawidłowa opieka jest przyczyną śmierci ponad 44 tysięcy pacjentów każdego roku. Amerykańskie szpitale chronią się przed nimi, tworząc specjalne wewnętrzne komisje rejestrujące i analizujące błędy i niedociągnięcia. W Polsce jest to rzadkością, bo lekarze unikają rozmowy o błędach w obawie przed konsekwencjami.

Więcej: http://lodz.gazeta.pl
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum