Dziennik Zachodni/Rynek Zdrowia | 09-08-2019 10:15

Sosnowiec: szpital miejski traci płynność finansową, nie wypłaca pensji w terminie

W Sosnowieckim Szpitalu Miejskim Sp. z o.o. są problemy z otrzymaniem wynagrodzenia na czas. Wszystko to wpływa na obecność personelu oraz lekarzy, których zaczyna brakować. Personel nie chce dyżurować za darmo. Pacjenci zaś obawiają się, jak to wpłynie na prace szpitala oraz SOR-u.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Do Dziennika Zachodniego wpłynęło pismo od lekarzy, w którym uskarżają się oni na opóźnienia w wypłacie pensji. Jak napisano, personel ma otrzymać w sierpniu jedynie 20 procent wypłaty w wymaganym terminie. Kolejne 20 procent powinien dostać za tydzień, a resztę pieniędzy pod koniec miesiąca. To nie pierwsza taka sytuacja, kiedy personel nie otrzymuje wypłat na czas.

Sytuacja ta nie pozostaje bez wpływu na obecność personelu w szpitalu. Większość dyżurów nie jest obsadzonych. Interniści się zwalniają, lekarze skreślają z dyżurów.

Dariusz Skłodowski, prezes zarządu Szpitala Miejskiego nr 1 w Sosnowcu potwierdza, że szpital ma problemy z płynnością finansową. Placówka informowała o tym pracowników już w czerwcu.

Jak wyjaśnia w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim, procedury szpitala są niedoszacowane, szpital ma spore wydatki, a z Narodowego Funduszu Zdrowia uzyskuje bardzo mało pieniędzy.

Potwierdzają się także informacje, że do 10 sierpnia pracownicy nie otrzymają pełnych wynagrodzeń za swoją prace. Pensja zostanie wypłacona w transzach. Pierwsza, to 40 procent wynagrodzenia, pojawi się na kontach pracowników do 10 sierpnia. Pozostałe 60 procent zostanie wypłacone do 14 sierpnia.

Zdaniem prezesa wypłaty będą możliwe dzięki pożyczce ze strony miasta. Zapewnia też, że szpital pracuje bez zakłóceń, dlatego pacjenci nie muszą obawiać się o swój los.

Więcej: dziennikzachodni.pl