Słupsk: prezes szpitala przyznaje, że sytuacja kadrowa jest dramatyczna

Autor: Głos Pomorza/Rynek Zdrowia • • 17 grudnia 2018 09:33

Choć Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku sp. z o.o. zajął pierwsze miejsce w woj. pomorskim w rankingu przeprowadzonym przez Centrum Monitorowania Jakości Usług w Ochronie Zdrowia i "Rzeczpospolitą", nie omijają go problemy kadrowe.

Słupsk: prezes szpitala przyznaje, że sytuacja kadrowa jest dramatyczna
Andrzej Sapiński, prezes Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku; FOT. PTWP

Jak przyznaje prezes słupskiego szpitala Andrzej Sapiński, lekarze poszukiwani są poprzez firmy pośredniczące albo przez sam szpital na zjazdach i konferencjach, gdzie bezpośrednio namawia się ich do pracy. Tłumaczy, że na rynku pracy nie ma lekarzy - wielu absolwentów po studiach medycznych wyjechało za granicę, a ci, co pozostali, starzeją się i odchodzą na emerytury.

"Wydaje mi się, że ten problem będzie istniał jeszcze przez parę lat. Dlatego wraz z władzami miasta namawiamy Akademię Pomorską, aby spróbować uruchomić wydział lekarski. (...) Myślimy razem o kierunku położniczym, bo tu też widzimy problem" - czytamy w rozmowie z prezesem Sapińskim w Głosie Pomorza.

Prezes dostrzega też problem kadrowy w odniesieniu do pielęgniarek. "To grupa, która ze względu na wiek i ciężką pracę przez wiele lat, idzie często na chorobowe z racji przemęczenia organizmu. Zdarza się taka sytuacja, jak na oddziale chirurgicznym, że 6-8 pielęgniarek jest jednocześnie na zwolnieniach i to zwolnieniach długotrwałych. Nie ma naciągania z ich strony" - tłumaczy w wywiadzie.

Prezes Sapiński pytany, czy nie może zatrudnić nowych pielęgniarek, odpowiada, że nie jest to kwestia chęci, ale braku pielęgniarek na rynku pracy.

Więcej: www.gp24.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum