Śląskie: zamiast wyboru dyrektora - kontrola w oddziale NFZ

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 02 grudnia 2019 14:45

W piątek (29 listopada) rzecznik NFZ Andrzej Troszyński poinformował, że „na Śląsku trwają czynności kontrolne dotyczące kwestii opisanych w śląskim wydaniu Gazety Wyborczej" i do czasu ich zakończenia procedura wyboru nowego dyrektora śląskiego oddziału Funduszu zostaje wstrzymana.

Śląskie: zamiast wyboru dyrektora - kontrola w oddziale NFZ
Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

31 marca br. ze stanowiska dyrektora śląskiego NFZ odszedł Jerzy Szafranowicz. Konkurs ogłoszono w połowie października. Przesłuchania kandydatów odbyły się 7 listopada. Zgłosiło się pięcioro, w tym Barbara Bulanowska, była dyrektor małopolskiego NFZ, Piotr Nowak, obecny p.o. dyrektora śląskiego NFZ, oraz Andrzej Sośnierz, były szef Śląskiej Kasy Chorych i prezes NFZ, obecnie poseł PiS.

Jak pisze GW, decyzja o wstrzymaniu konkursu to sygnał, że wygrać miał Piotr Nowak, który ma mieć związek z rzekomymi nieprawidłowościami związanymi ze Śląskim Instytutem Matki i Noworodka (ŚIMiN) w Chorzowie.

Prezesem ŚIMiN jest ginekolog prof. Krzysztof Sodowski. "Jesienią 2018 r. Sodowski zdecydował, że sprzeda cały majątek zadłużonej spółki wraz z tzw. know-how, czyli m.in. kadrą. Mimo że na kontach instytutu w NFZ były zajęcia komornicze, dyrektor śląskiego oddziału funduszu Jerzy Szafranowicz wydał zgodę na cesję kontraktu, jaki miał ŚIMiN, na rzecz spółki Urovita" - czytamy w GW.

Poinformował o tym Sodowskiego ówczesny wicedyrektor ds. medycznych śląskiego NFZ Piotr Nowak w piśmie z 26 października 2018 r. "Nie bez znaczenia jest też fakt, że Piotr Nowak był kiedyś w ŚIMiN dyrektorem zarządzającym. To wtedy instytut dorobił się wielomilionowych długów" - zauważa GW.

Szafranowicz w rozmowie z „Wyborczą” stwierdził, że w dniu cesji zajęć komorniczych nie było. To samo twierdzi rzeczniczka śląskiego NFZ Małgorzata Doros. Z dokumentów, do których dotarła gazeta, wynika jednak, że zajęcia były: tuż przed cesją, w dniu cesji i tuż po niej.

"Zgoda na cesję była więc niezgodna z prawem. Urovita miała interes w przejęciu ŚIMiN. Po cesji wartość jej kontraktu z NFZ uległa podwojeniu" - czytamy.

Więcej: wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum