Składki są za niskie. Czy samorząd zawodowy sięgnie do lekarskich kieszeni?

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 26 czerwca 2014 06:15

Naczelna Rada Lekarska dyskutuje na temat podniesienia składki dla lekarzy. Za taką decyzją opowiedział się Konwent Prezesów samorządu i wniósł do NRL projekt uchwały, która podnosi składkę miesięczną o 20 zł. Uchwała trafi pod obrady najbliższego piątkowego (27 czerwca) posiedzenia NRL.

Składka, według projektu, do którego dotarł rynekzdrowia.pl, dla lekarza i lekarza dentysty posiadającego prawo wykonywania zawodu, członka izby lekarskiej, miałaby wynosić 60 zł.

Zwolnione z płacenia składek miałyby być osoby, które: ukończyły 75 lat, zostały skreślone z rejestru członków okręgowej izby lekarskiej, i osoby, które złożyły oświadczenie, że nie osiągają przychodów z tytułu wykonywania zawodu oraz innych źródeł zarobkowych, w tym świadczeń finansowych, z wyłączeniem renty lub emerytury.

Na razie dyskusja
Jak wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl prof. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, prowadzona jest dyskusja na ten temat, ale nie ma w tej sprawie podjętych żadnych decyzji.

- Od dawna niektórzy przedstawiciele samorządu uważają, że stawkę należy podnieść, jeszcze inni są za jej zmniejszeniem. Większość mówi o tym, że jest wiele rzeczy, którymi samorząd powinien się zająć, gdyby miał dodatkowe środki - mówi prof. Krajewski.

Przyznaje, że nikt nie lubi, kiedy podnosi się opłaty, dlatego bardzo ważna jest dyskusja, na co powinny być przeznaczone te dodatkowe pieniądze.

- Nie wiem jaki będzie przebieg piątkowego posiedzenia Rady. Być może zostanie zgłoszony projekt o podwyższeniu składki. Już wcześniej takie projekty były zgłaszane, jednak nie spotkały się z szerszym poparciem. Teraz poparcie byłoby większe, ponieważ widać szereg różnych potrzeb. Jednak na razie sprawa jest na etapie dyskusji i raczej ta dyskusja na razie będzie trwała.

Pojawiły się głosy, że być może samorząd jest w słabej kondycji finansowej i dlatego chce podnieść składki, jednak prezes Krajewski zaprzecza tym teoriom.

- Nic mi nie wiadomo, żeby izby miały problemy finansowe. Bywa, że mają gorsze okresy, np. kiedy inwestują w swoje siedziby, ale my w takich sytuacjach pomagamy sobie nawzajem. Nie ma żadnego kryzysu finansowego, działalność prowadzona jest na bieżąco.

Dodatkowe pieniądze pozyskane ze składek, jak tłumaczy prof. Krajewski, mogły by być przeznaczone np. na nowe zadania, dotychczas nie wykonywane przez samorząd. Wielu pomysłów czy założonych celów samorząd nie może zrealizować z uwagi na brak środków.

- To nie jest dyskusja o być albo nie być lub o tym, że coś szczególnego się wydarzyło. To raczej element dyskusji o tym, co jeszcze moglibyśmy zrobić - podsumowuje.

To nie jest dobry pomysł
Dr Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, uważa, że podwyżka składki to nie jest najlepszy pomysł samorządu.

- Obawiam się, że taka decyzja NRL zostanie źle przyjęta przez lekarzy. Dlatego, że lekarze uważają, iż pieniądze izb lekarskich są źle wykorzystywane. Lekarze nie są zadowoleni z działania samorządu - tłumaczy przewodniczący.

Zdaniem doktora Andrzeja Cisło, członka Naczelnej Rady Lekarskiej, wiceprezesa Wielkopolskiej Izby Lekarskiej, mimo że wpłynął do NRL projekt uchwały o podniesieniu składki, to na piątkowym posiedzeniu raczej nie dojdzie do rozstrzygnięć w tej sprawie.

- Raczej taka decyzja Rady będzie poprzedzona ankietą przeprowadzoną wśród lekarzy. Taka ankieta pomogłaby w uzyskaniu opinii lekarzy choćby na temat tego, na co powinny być przeznaczone dodatkowe środki. Myślę, że decyzja w sprawie składki zapadnie we wrześniu. Choć oczywiście wszystko się może zdarzyć, to członkowie NRL decydują o porządku obrad posiedzenia - tłumaczy doktor Cisło.

Jak wykorzystać pieniądze?
Nasz rozmówca przyznaje, że składka nie jest wysoka, natomiast wskazuje, że w samorządzie powinno dojść do zmian, które pozwolą na wykorzystanie większego potencjału finansowego.

- Jesteśmy nieprzygotowani do zagospodarowania większych środków. Kompetentne działania, których oczekują od nas lekarze, wymagają jawnych, transparentnych, demokratycznych procedur wewnątrz samorządu, a takich czasami, szczególnie w kryzysowych sytuacjach, brakuje. Dlatego ja, mimo że uważam, iż składkę należy podnieść, wstrzymam się od głosu, nawet jeśli głosowanie odbędzie się we wrześniu, ponieważ nawet do września niewiele się zmieni. W tej chwili podwyższenie składki byłoby włożeniem pieniędzy do źle działającej maszyny.

Wadą złożonego projektu uchwały, zdaniem Andrzeja Cisło, jest też brak jej uzasadnienia i analizy finansowej, a dokładnie brak podania celu na jaki miałyby być przeznaczone dodatkowe pieniądze ze składek.

Doktor liczy na konstruktywną dyskusję Rady w tej sprawie, a szczególnie na dyskusję nad poprawieniem efektywności działań, na które samorząd przeznacza środki.

Wszystko kosztuje
Natomiast Jacek Chodorski, prezes Dolnośląskiej Izby Lekarskiej, przyznaje, że rzeczywiście Konwent Prezesów opowiedział się za podniesieniem składki, jednak on również podkreśla, że na razie nie ma decyzji w tej sprawie i trwa dyskusja.

Według prezesa Chodorskiego podniesienie składki byłoby właściwą decyzją.

- Składka nie była podnoszona od 8 lat. W tym czasie wszystko podrożało, chociażby koszty eksploatacji budynków, w których mieszczą się siedziby izb. Dodatkowo jeśli porównamy wysokość naszych składek z wysokością składek w innych samorządach zawodowych - adwokatów, radców prawnych, lekarzy weterynarii czy pielęgniarek, to okazuje się, że w samorządzie lekarskim są najniższe. Adwokaci płacą ok. 180 zł miesięcznie.

Zdaniem prezesa dodatkowe pieniądze są potrzebne też na działania PR-owskie. - Choćby ostatnia nagonka na nas w związku z deklaracją wiary, pokazuje, że musimy reagować, kiedy dochodzi do medialnych ataków na lekarzy. Niestety to kosztuje.

- Chcemy też być bardziej aktywni w obszarze prawnym. Ja w tej chwili w imieniu lekarzy prowadzę jako Izba m.in. 20 postępowań prawnych przeciwko NFZ związanych z ustawą refundacyjną. A to wszystko kosztuje. Założyłem sprawę Ministerstwu Zdrowia z powodu niewłaściwego opłacania zadań przejętych przez Izbę od państwa. Sprawa dotyczy 800 tys. zł. Muszę zapłacić wadium w wysokości 5 proc. I oczywiście wynająłem kancelarie prawną, której też trzeba zapłacić.

Jak tłumaczy Jacek Chodorski, nie potrzeba dużej podwyżki składki, wystarczy o 10-20 zł.

- Jeśli mamy bronić lekarzy w sądzie, w mediach, publicznie - musimy mieć na to pieniądze - dodaje prezes Chodorski.

Prezes zapewnia również, że np. Dolnośląska Izba Lekarska na płace pracowników wydaje tylko jedną czwartą pieniędzy ze składek, a pensje pracowników nie są wysokie. Sam nie jest etatowym pracownikiem i jest wynagradzany w ramach tzw. diety samorządowej, która wynosi 150 zł brutto za dzień poświęcony pracy na rzecz Izby.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum