Sieć szpitali do reorganizacji? Pobrotyn: szpitale kliniczne mogłyby pełnić rolę liderów w konsorcjach

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia03 września 2021 10:48

Sieć szpitali mogłaby być koordynowana regionalnie w oparciu o konsorcja, ze szpitalem klinicznym jako liderem - uważa dr Piotr Pobrotyn, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, pytany przez Rynek Zdrowia o nowy pomysł Ministerstwa Zdrowia.

Sieć szpitali mogłaby być koordynowana regionalnie w oparciu o konsorcja, ze szpitalem klinicznym jako liderem - uważa dr Piotr Pobrotyn. Fot. archiwum
  • Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że szpitale kliniczne będą koordynowały funkcjonowanie regionalnych sieci szpitali
  • Dr Piotr Pobrotyn, członek zarządu Polskiej Unii Szpitali Klinicznych: - Jestem zwolennikiem koordynacji realizowanej w oparciu konsolidację szpitali, czyli tworzenie wieloreferencyjnych centrów medycznych
  • "Strukturą, która pozwoliłaby na koordynację opieki nad pacjentem w ramach sieci mogłyby być np. konsorcja czy grupy szpitali ze szpitalem klinicznym jako liderem"
  • "Sądzę, że taki projekt organizacyjny miałby szanse na realizację, gdyby zajmowali się nim menedżerowie realizujący postawione im zadania, ale w perspektywie nie jednej kadencji polityków, lecz wieloletniej"

Minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawił nowy pomysł na reorganizację sieci szpitali. Zapowiedział regulację ustawową, w której szczególna rola przypadnie szpitalom klinicznym. Będą "koordynowały tworzenie regionalnych sieci szpitali”.

O możliwościach zbudowania takiej sieci rozmawiamy z dr Piotrem Pobrotynem, dyrektorem Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, członkiem zarządu Polskiej Unii Szpitali Klinicznych.

Rynek Zdrowia: - Jakie przesłanki przemawiałyby za tym, by to szpitale kliniczne były podmiotami koordynującymi sieć szpitali regionalnie?

Dr Piotr Pobrotyn: - Brak koordynacji pracy szpitali przy mnogości organów tworzących jest od dawna tematem dyskusji. Gdy szpitale uzyskają dostęp do kolejnego rozdania środków unijnych na inwestycje, ważne jest by zakupiony za nie drogi sprzęt wykorzystać jak najlepiej.

Nie ukrywam, że jestem zwolennikiem koordynacji realizowanej w oparciu konsolidację szpitali, czyli utworzenie wieloreferencyjnych centrów medycznych. Zyska pacjent. Nie będzie odsyłany by sam szukał referencyjnego szpitala, stał ponownie w kolejce i po raz kolejny przechodził kwalifikację do leczenia.Trafi od razu do właściwego oddziału. Możliwe jest to do uzyskania, jeśli pacjent będzie leczony i przesyłany w strukturze wewnętrznej jednego podmiotu. Unikamy części nieudanych prób podjęcia leczenia, powikłań, przyspieszamy proces diagnozy.

Sądzę, że strukturą, która pozwoliłaby na taką koordynację opieki nad pacjentem mogłyby być np. konsorcja czy grupy szpitali.

Model tworzenia centrów organizacyjnych i konsolidacji na rynku świadczeń medycznych wychodzi naprzeciw gigantycznemu problemowi jakim jest rozproszenie i mnogość podmiotów tworzących szpitale. Organy nadzorujące szpitale - starostowie, marszałkowie, czy uczelnie - mają indywidualnie przypisane zadania, kierują się interesem własnym, ale i własnymi obowiązkami. Każdy z nich z tego powodu patrzy selektywnie na podmiot, którym zarządza.

Nam potrzebne jest spojrzenie na system w taki sposób, który da odpowiedź na pytanie jak najlepiej wykorzystać zasoby kadrowe i sprzętowe w regionach. Będzie to możliwe, jeżeli w konsorcjum pojawi się jeden lider zarządzający. Nie myślę tu o dyrektorze, ale o podmiocie.

Niemal każdy szpital, w tym także USK, którym zarządzam, jest w stanie przyjąć więcej chorych. Bloki operacyjne w zdecydowanej większości szpitali w planowej ordynacji pracy nie działają od godzin porannych do wieczornych. Ograniczeniem zawsze było finansowanie. Nie wykorzystujemy optymalnie zasobów. Koordynacja mogłaby to zmienić.

- Szersza koordynacja pracy szpitali w ramach sieci nie powiodła się dotąd instytucjom nadzorującym, dlaczego miałaby się udać szpitalom klinicznym?

- Sądzę, że taki projekt organizacyjny miałby szanse na realizację, gdyby zajmowali się nim menedżerowie realizujący postawione im zadania, ale w perspektywie nie jednej kadencji polityków, ale wieloletniej. Myślę o kwalifikowanych specjalistach zdrowia publicznego, lekarzach zajmujących się profesjonalnie zarządzaniem.

Wskazanie na szpitale kliniczne jako koordynujące sieć wynika zapewne z faktu, że dysponują one największym potencjałem sprzętowym, kadrowym, naukowym. Oczywiście są też dobrze funkcjonujące szpitale resortowe i marszałkowskie. Zapewne i je należałoby brać pod uwagę jako lidera, koordynatora sieci.

- Jakie zatem dodatkowe uprawnienia miałyby mieć szpitale koordynujące sieć, by realizować swoje zadania?

- Do szpitali koordynujących sieć nie muszą przechodzić żadne ekstra uprawnienia. Trzeba zmienić w pakiecie ustaw przepisy dotyczące systemu kolejkowego. Zmienić w taki sposób, by pozwalały na przekazywanie pacjenta pomiędzy szpitalami, ale już w ramach struktury własnej konsorcjum, według rzeczywistych potrzeb medycznych i według priorytetu określanego przez lekarzy.

- Ale jak spowodować, by szpitale wewnątrz grupy nie konkurowały ze sobą rywalizując o dobrze płatne procedury?

 To nie poszczególne podmioty, ale konsorcjum powinno być rozliczane z pełnego bilansu finansowego w zakresie kosztów i dochodów. To po to, aby nie dochodziło do rywalizacji o bardziej opłacalne procedury. Skutek finansowy byłby zintegrowany w całym podmiocie, co daje przesłankę do podejmowania decyzji w zakresie zarządzania całym obszarem potrzeb zdrowotnych i faktycznej racjonalności procedur medycznych.

Czytaj też: Sieć szpitali koordynowana przez szpitale kliniczne. Pomysł Ministerstwa Zdrowia w ogniu krytyki

Sadzę, że wtedy nie będzie np. prób diagnozowania pacjenta w ramach hospitalizacji, po to żeby szpital mógł skutecznie rozliczyć pacjenta, ale w sposób de facto nie wnoszący wartości dodanej do diagnozy. Skrócą się też kolejki, w których być może tkwią pacjenci w pewnej części i dlatego, że trafiają do podmiotów nie dysponujących kompetencjami, by podjąć wymagane stanem chorego leczenie.

- W koncepcji przedstawionej przez ministra była mowa m.in. o szpitalach powiatowych, które miałyby wchodzić w skład sieci nadzorowanych przez szpitale kliniczne. Koordynacja poprzez konsolidację wymaga jednak podejmowania niepopularnych społecznie decyzji, choćby zamykania części oddziałów i wprowadzania w ich miejsce innych. Jak szpital koordynujący miałby realizować taką politykę?

- Koordynacja prowadzona przez lidera konsorcjum uwzględniałaby w pełni merytoryczne przesłanki - medyczne i finansowe, oparte o potrzeby zdrowotne i wiedzę dotyczącą możliwości sprzętowych, kadrowych szpitali.

Można sobie wyobrazić, że zabezpieczeniem interesu organów tworzących byłaby obecność ich przedstawicieli w organach nadzorczych utworzonej grupy zarządzającej regionalną siecią szpitali. Oczywiście opinie organów tworzących szpitale wchodzące w skład takich grup mogą być różne i uzyskanie konsensusu może być trudne.

Sądzę, że ustalenia dotyczące ewentualnych zmian w strukturze oddziałów i ich lokalizacji powinien weryfikować minister zdrowia, ostatecznie rozstrzygając.

Budowanie sieci opartej o koordynację rzeczywiście wymaga jednak także przeprojektowania struktury organizacyjnej szpitalnictwa, ale trzeba to zrobić ewolucyjnie a nie rewolucyjnie.

Nie można z góry zakładać, jak ma wyglądać sprofilowanie szpitala powiatowego. Tu świętością powinny być słowa o równym dostępie obywateli do świadczeń dobrej jakości.

Trzeba jednak ze względu na niedostatki zasobów stawiać pytania czy oba leżące w pobliżu szpitale, np. w dwóch sąsiadujących z sobą powiatach, muszą posiadać pozostające w gotowości sale operacyjne. Czy być może nie jest tak, że jedna z tych placówek powinna koncentrować się na działalności zabiegowej, a druga na zachowawczej i tak bardzo potrzebnej teraz, ze względu na starzenie się społeczeństwa, opiece długoterminowej.

Jeżeli w pobliżu - powiedzmy - w odległości około 20 kilometrów mamy jednostkę specjalistyczną i możliwość pełnego zabezpieczenia, to być może w małym szpitalu powiatowym zamiast oddziału chirurgii powinno działać ambulatorium chirurgiczne z możliwością zabezpieczenia i szybkiego transportu pacjenta. Pozostałymi działaniami oraz zabiegami planowymi niech zajmują się zespoły chirurgów, anestezjologów i pielęgniarek skoncentrowane w dobrze wyposażonym sprzętowo i kadrowo szpitalu.

Natomiast, jeśli dystans do szpitala specjalistycznego wymaga przejazdu np. przez góry lub wydłuża się znacznie z powodu odległości, to na tę sytuację trzeba spojrzeć inaczej. To byłby problem zarządzającego grupą szpitali, który musiałby uwzględniać argumenty merytoryczne.

- Czy gdyby, co na razie trudno sobie wyobrazić, doszło do pilotażu sieci koordynowanej przez szpital kliniczny, zdecydowałby się pan, jako zarządzający USK, na udział w takim projekcie?

- Jestem orędownikiem pilotaży, gdyby taki powstał, to jestem gotowy złożyć akces, tym bardziej, że szpital którym zarządzam powstał z pięciu szpitali uniwersyteckich i był to pierwszy na taką skalę konglomerat w kraju. Szpital przejął też kilka klinik przekazanych przez marszałka.

Na początku roku przejęliśmy szpital powiatowy w Strzelinie, kupując ze środków własnych USK jego masę upadłościową. Chcemy tam umieścić pełny zakres opieki długoterminowej. Trafią tam zarówno pacjenci z powiatu strzelińskiego jak i klinik USK, co pozwoli uwolnić z długotrwałych pobytów pacjentów łóżka neurochirurgiczne, internistyczne, chirurgii naczyniowej.

Zakontraktowaliśmy i zlokalizujemy w Strzelinie oddział medycyny paliatywnej. Mamy tam już oddział chorób wewnętrznych, zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy.

Model dla tego szpitala powiatowego przyjęliśmy taki, że budujemy izbę przyjęć, ambulatorium chirurgiczne całodobowe, utrzymaliśmy podstawową opiekę zdrowotną oraz zabezpieczenie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, poradnie specjalistyczne. Odbudowaliśmy też oddział neonatologiczny i położniczo-ginekologiczny. W szpitalu była pediatria - teraz nasze oddziały pediatryczne w klinikach są do dyspozycji mieszkańców powiatu strzelińskiego.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum