gazeta.pl/Rynek Zdrowia | 16-05-2013 12:07

Ruda Śląska: związkowiec został prezesem i wyprowadził szpital na prostą

Przekształcony w spółkę Szpital Miejski w Rudzie Śląskiej, który jeszcze niedawno przynosił 500 tys. zł straty miesięcznie, zamknął ub.r. zyskiem. Co ciekawe, wydarzyło się to "pod rządami" wyrzuconego z pracy działacza związkowego, który następnie został prezesem.

Dr Sławomir Święchowicz, niedawny związkowiec ostro krytykujący poprzednią dyrekcję, w rozmowie z Gazetą Wyborczą nie ukrywa, że po dwudziestu latach pracy w lecznicy wiedział, "co w tym w szpitalu nie gra".

Zapewnia, że nikogo nie zwolnił, uporządkował jednak zatrudnienie, przesuwając pracowników między oddziałami. Przypilnował też, aby staranniej wypełniano sprawozdania do NFZ, tak by szpital nie tracił należnych mu pieniędzy za leczenie. Ponadto zatrudnił pracownika socjalnego do odzyskiwania pieniędzy od opieki społecznej za leczenie bezdomnych i wreszcie wprowadził nowy system gospodarowania lekami.

Jeszcze w 2010 r. strata szpitala wynosiła blisko 5 mln zł. 2011 r. zakończył się stratą w wysokości 700 tys. zł. Ostatni rok - 2012 - szpital zamknął już na niewielkim plusie.

Gazeta Wyborcza zwraca uwagę, że to drugi przypadek szpitala w województwie śląskim, który został przekształcony w spółkę z powodu złej sytuacji finansowej, a obecnie wychodzi na prostą. Podobnie stało się ze Szpitalem Powiatowym w Świętochłowicach, przekształconym w ub.r., który - mimo ogromnych kosztów obsługi dawnego długu - zaczął już przynosić zyski.

Więcej: www.gazeta.pl