Rozporządzenie dotyczące norm zatrudnienia pielęgniarek jest bardzo potrzebne

Autor: Krystyna Piskorz-Ogórek • • 08 maja 2018 05:45

Do 11 maja br. trwa konsultacja projektu "Rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie ws. świadczeń gwarantowanych z zakresu lecznictwa szpitalnego". Projekt wprowadza jednoznaczne minimalne normy dotyczące zatrudnienia pielęgniarek i położnych na oddziałach szpitalnych.

- Takie rozporządzenie jest od wielu lat oczekiwane i zgłaszane w dyskusjach przez konsultantów krajowych w dziedzinach pielęgniarstwa oraz organizacje pielęgniarskie. Były już rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie tzw. minimalnych norm (pierwsze w 1999 r., kolejne w 2012 r.). Wskazywały dla Szpitali sposób w jaki należy wyliczyć tzw. zapotrzebowanie na opiekę pielęgniarską, uwzględniając czasy opieki bezpośredniej nad pacjentem w poszczególnych kategoriach opieki (ciężkości stanu pacjenta) oraz czasy opieki pośredniej.

Przed wejściem w życie pierwszego rozporządzenia uczestniczyłam w projekcie realizowanym przez Ministerstwo Zdrowia w latach 1997-98, pod kierunkiem ówczesnej przedstawicielki Ministerstwa Zdrowia mgr Grażyny Wójcik. Koordynowałam wówczas w wybranych reprezentatywnych szpitalach pediatrycznych w Polsce wyliczenia czasu, jaki potrzebny jest na opiekę nad poszczególnymi grupami pacjentów, oczywiście wg przyjętej metodologii, posiłkując się doświadczeniami innych państw np. szpitali brytyjskich. Potem, kiedy zostałam konsultantem krajowym w dziedzinie pielęgniarstwa pediatrycznego, wspólnie z konsultantami wojewódzkimi i pielęgniarską kadrą kierowniczą szpitali pediatrycznych te wyliczenia przez kilka lat kontynuowaliśmy.

Liczono, nie weryfikowano
Niestety, Rozporządzenie to nie miało przełożenia na warunki, jakie musiał spełnić szpital i poszczególne oddziały w zakresie liczby i kwalifikacji pielęgniarek. Warunki określano dla lekarzy, psychologów, fizjoterapeutów, terapeutów zajęciowych itp.

Co do pielęgniarek był enigmatyczny zapis "zgodnie z rozporządzeniem w sprawie norm zatrudnienia", ale nie weryfikowano tych ustaleń. Wystarczyło, iż szpital oświadczał, że wyliczył normy zatrudnienia, a płatnik tych wyliczeń nie mógł kwestionować, choć zatrudnienie nie było wystarczające.

Pojawiło się następnie Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 28 grudnia 2012 r. w sprawie sposobu ustalenia minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami (Dz. U. z 2012 r. poz. 1545).

Było ono pewnym konsensusem, ale nie obejmowało oddziałów szpitalnych w szpitalach prowadzonych w formie spółek, czyli będących przedsiębiorcami. Czyli nie wszystkie Szpitale posiadające kontrakty z NFZ były zobowiązane do przeprowadzenia wyliczeń tzw. minimalnych norm obsady pielęgniarskiej, a płatnik nie kwestionował tych wyliczeń, gdyż nie miał narzędzi.

Aby zatem skutecznie przełożyć jednolite warunki dla wszystkich oddziałów szpitalnych o odpowiednich kodach resortowych, należałoby zapisać te wymagania w Rozporządzeniu MZ w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego. Stosowny projekt się ukazał.

Ile łóżek pediatrycznych?
Przyjęcie wskaźników określających równoważnik etatowy na łóżko jest właściwe. Nikt nie kwestionuje zapisów w tym Rozporządzeniu mówiących o 2-3 lekarzach specjalistach na oddział, a przecież lekarz opiekuje się pacjentami, a nie oddziałem. Pielęgniarka również opiekuje się pacjentami.

Zastosowanie zaproponowanych w projekcie współczynników 0,6 (oddziały zachowawcze) i 0,7 (oddziały zabiegowe) równoważnika na łóżko da gwarancję odpowiedniej liczby etatów pielęgniarskich w oddziale. Wówczas pielęgniarka oddziałowa mając odpowiednią liczbę pielęgniarek do dyspozycji, tak ułoży grafik, aby liczba pielęgniarek na dyżurze odpowiadała potrzebom pacjentów.

Te zapisy uporządkują kwestię np. przerostu łóżek w oddziałach dziecięcych w niektórych szpitalach poziomu podstawowego (co też wskazane jest w Mapach potrzeb zdrowotnych). Np. w rejestrze figuruje 25 łóżek, a obłożenie średnie to ok. 40 %. Takie sytuacje powinny być uregulowane. Po co utrzymywać fikcyjne łóżka, skoro potrzeby wskazują na 10 łóżek, zakładając 85% wykorzystanie – powinno być 13 łóżek. Wówczas szpital na ten oddział winien mieć zatrudnionych 8 pielęgniarek. I tu uwaga !!! Na dyżurze nie powinna być jedna pielęgniarka tylko co najmniej 2, zatem winno być minimum 9 pielęgniarek.

W planowaniu powinno się brać pod uwagę tzw. rentowność oddziału. Uważam, że oddział powinien mieć co najmniej 15 łóżek.

Przykład: 30-łóżkowy oddział zachowawczy x współczynnik 0,6 = 18 pielęgniarek. To sprawia, że na dyżurach mogą być być 3-4 pielęgniarki. Przy obłożeniu łóżek 85 % będzie na oddziale 26 pacjentów pod opieką 3-4 pielęgniarek.

Wnioski z wizytacji
Dość często wizytuję szpitale (nie tylko dziecięce) i obserwuję w oddziałach np. niewłaściwie realizowaną przez pielęgniarki terapię bólu: nieregularne monitorowanie natężenia bólu u pacjenta, nieregularne podawanie leków przeciwbólowych, omijanie godzin podania, niedokładne monitorowanie parametrów, braki w dokumentowaniu wykonanych świadczeń, niewłaściwie dokumentowanie płynoterapia i bilans wodny itp…. 

Jaką wtedy słyszę odpowiedź? "A jak mamy to pani doktor robić skoro na oddziale chirurgicznym 30-łóżkowym w pełni obłożonym są na dyżurach tylko 2 pielęgniarki?" Według projektu rozporządzenia, przeliczając współczynnik 0,7 x 30 łóżek, powinno w takim oddziale być zatrudnionych 21 pielęgniarek, czyli średnio na każdym dyżurze po 4.

Czytaj też: Nowe normy zatrudnienia pielęgniarek. Na pewno wejdą w życie?

Moje zalecenia dla oddziałów dla dzieci dotyczące m.in. wskaźników zatrudnienia pielęgniarek, które wynikają z wieloletnich wyliczeń, o których pisałam powyżej:

W oddziałach neonatologicznych:
• I poziom referencyjny – 0,44 etatu przeliczeniowego/łóżko;
• II poziom referencyjny - 2,22 etatu przeliczeniowego/łóżko intensywnej terapii oraz 0,89 na pozostałe łóżka;
• III poziom referencyjny - 2,22 etatu przeliczeniowego/łóżko intensywnej terapii oraz 1,11 na pozostałe łóżka.

W oddziałach pediatrycznych:
• I poziom podstawowy - 0,5 etatu przeliczeniowego/łóżko;
• oddziały pediatryczne specjalistyczne lub zachowawcze - 0,65 etatu przeliczeniowego/łóżko;
• oddziały hematologiczno-onkologiczne dla dzieci (bez przeszczepów) - 0,8 etatu przeliczeniowego/łóżko;
• oddziały zabiegowe dla dzieci - 0,8 etatu przeliczeniowego/łóżko.

Minister Zdrowia, w projekcie zaproponował średnio dla oddziałów zachowawczych 0,6 /łóżko, dla oddziałów zabiegowych 0,7/łóżko.

Zweryfikujmy wycenę świadczeń o koszty osobowe
Moje zdanie jako dyrektora szpitala i jednocześnie konsultanta krajowego jest takie, że vacatio legis dotyczące rozporządzenia (czerwiec 2019 r.), które zaproponowało Ministerstwo Zdrowia jest wystarczająco długie na dostosowanie i zatrudnienie pielęgniarek.

A skąd pieniądze? To kwestia priorytetów w wydatkowaniu środków. Wszystkie szpitale mają te same zasady finansowania i jestem przekonana, że wiele z nich te wymogi spełnia już dzisiaj, bo w tych szpitalach jest świadomość jakości i bezpieczeństwa opieki, a to jest zależne m.in. od odpowiedniej liczby i kwalifikacji pielęgniarek.

Powyżej podałam wybiórcze elementy opieki. Nie do końca są realizowane z powodu braku personelu pielęgniarskiego, a to przekłada się na zwiększenie liczby powikłań, zakażeń, zdarzeń niepożądanych zwłaszcza z obszaru stosowanej farmakoterapii w szpitalu.

Im wcześniej wprowadzimy rozporządzenie w życie, tym szybciej zadbamy o bezpieczeństwo opieki nad pacjentami. W czasie vacatio legis rozporządzenia - Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji powinna dokonać weryfikacji wyceny świadczeń medycznych w szpitalach, przeliczając koszty osobowe będące udziałem kosztów ogólnych o zaproponowane Rozporządzeniem wskaźniki zatrudnienia pielęgniarek.

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum