Renata Kaznowska: brakuje kadr, w jednym ze szpitali pielęgniarki wypracowały 6000 nadgodzin Renata Kaznowska, wiceprezydent stolicy: w Warszawie brakuje kadr medycznych; FOT. Facebook

Brakuje kadr medycznych, nie tylko dla szpitala tymczasowego. W jednym szpitalu pielęgniarki wypracowały 6000 nadgodzin. To 30 etatów pielęgniarskich - mówi wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska.

  • Wojewoda mazowiecki przesuwa lekarzy z jednego szpitala do drugiego, aby zasilić Szpital Południowy. Taka metoda nie rozwiązuje problemu
  • W jednym ze szpitali pielęgniarki wypracowały 6000 nadgodzin w  miesiącu. To równowartość 30 etatów pielęgniarskich
  • Nakazy pracy są wydawane na zasadzie "chybił-trafił". Otrzymali je: niepełnosprawna lekarka i okulista 

 Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska w niedzielnych "Faktach po Faktach" w TVN24 opowiadała o dostępności personelu medycznego w stolicy. Jak wyjaśniała niedobory kadrowe są olbrzymie stąd Szpital Południowy, działający jako tymczasowy, nie może ruszyć pełną parą.

- Ja przypomnę tylko, że kiedy otwierano Szpital Narodowy to była mowa, że tam będzie 1200 łóżek. Teraz mamy marzec 2021 roku a tam leczonych jest ok. 300 pacjentów. To po pierwsze. Po drugie my mówimy wciąż o tym samym personelu medycznym. Do dziś, nie zrobiono nic, aby znaleźć instrumenty pozyskania kadr dla szpitala tymczasowego - wyjaśniła wiceprezydent Kaznowska.

Przesunięcia kadr? Nie tędy droga

Jak zaznaczyła obecne działania wojewody mazowieckiego ograniczają się do zaczerpnięcia kadr ze szpitali stołecznych.

- Pan wojewoda przesuwa lekarzy z jednego szpitala do drugiego, w ten sposób ratując szpital tymczasowy. Taka metoda do niczego nie prowadzi - skomentowała Kaznowska, zalecenia wojewody Konstantego Radziwiłła, aby dyrektorzy miejskich szpitali wskazali co najmniej po pięciu lekarzy i dziesięć pielęgniarek, których on mógłby oddelegować do pracy w Szpitalu Południowym.

- Bardzo dziękuję, że pan wojewoda zwrócił się do dyrektorów i prezesów naszych miejskich szpitali, żeby oddelegowali pracowników do naszego miejskiego szpitala. Panie wojewodo, zrobiliśmy to. Pozyskaliśmy w ten sposób cztery pielęgniarki i słownie jednego lekarza – wyjaśniła.

Dodała: Mogłabym pomyśleć, że pan wojewoda o tym nie wie, gdyby nie fakt, że powiedziałam mu o tym w piątek rano. I odpowiedzieli mu również dyrektorzy i prezesi szpitali, bardzo prosto, w sposób bardzo oczywisty i bardzo obrazowy: jeżeli oddamy pięciu lekarzy i dziesięć pielęgniarek, tak jak życzy sobie pan wojewoda, będziemy musieli zamknąć oddziały w naszych szpitalach. Bo chodzi tu o odpowiedzialność za pacjentów, za ich zdrowie, za ich życie. - Również chodzi tu o odpowiedzialność karną - tłumaczyła wiceprezydent Warszawy.

Nie mamy szpitali zatrudniających 500 lekarzy

Odniosła się też do argumentu wojewody, który twierdził, że teraz nie ma problemu z kadrami, gdyż większość personelu medycznego jest zaszczepiona a do tego, są szpitale gdzie jest po 500 lekarzy, więc tam ubytek kadrowy na niczym nie zaważy.

- Pan wojewoda jest w błędzie i nad tym ubolewam, ponieważ jest lekarzem i nie powinien sobie na to pozwolić - podkreśliła

- Po pierwsze nie mamy szpitali, w których jest po 500 lekarzy. Po drugie my codziennie monitorujemy sytuację. Dziś np. (w niedzielę - przyp. red.) prezes jednego ze szpitali mówił, że ma 6000 nadgodzin wypracowanych przez pielęgniarki w tym miesiącu. To jest równowartość 30 etatów pielęgniarskich a pan wojewoda każe mu oddać 10 pielęgniarek. Prezes pytał, które? Które oddziały ma zamknąć? Bardzo ubolewam, że pan wojewoda nie sprawdza takich rzeczy, bo moglibyśmy usiąść przy jednym stole, jak udało się zrobić podczas budowania szpitala południowego i spróbować znaleźć rozwiązania - zaznaczyła.

Nakazy na chybił-trafił

Wyjaśniła też, że wojewoda skierował do pracy w szpitalu tymczasowych 51 lekarzy i 16 pielęgniarek, jednak te skierowania były wydane na chybił trafił.

- Dlaczego skierowanie do pracy do szpitala południowego otrzymała niepełnosprawna pani doktor, która nie kwalifikuje się do takiej pracy? Dlaczego dostał okulista, który nigdy nie pracował w szpitalu. Ten lekarz zadzwonił do prezesa szpitala i wyjaśnił, że odwoła się od tej decyzji, dlatego, że uczono go, że bierze odpowiedzialność jako lekarz za swoich pacjentów, a jest okulistą. Jak podkreślił, nie czuję się na siłach aby wziąć na siebie takie zadania, poza tym nikt go do tego nie przygotował, nie otrzymał stosownych szkoleń – tłumaczył w rozmowie z prezesem Szpitala Południowego – wyjaśniła wiceprezydent.

Kaznowska przypomniała też, że Szpital Południowy wybudowało miasto stołeczne Warszawa za kwotę prawie 400 milionów złotych. Na ostatniej prostej pan wojewoda, kwotą nieco ponad 20 milionów złotych, wsparł przygotowanie tego szpitala i przyśpieszenie prac budowanych, po to, aby stał się szpitalem tymczasowym. Olbrzymi wysiłek i olbrzymia praca bardzo wielu ludzi.

Przekazała, że szpital został przygotowany do użytkowania 15 lutego, a obecnie jest gotów przyjąć ponad stu pacjentów i ponad 20 pacjentów respiratorowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.