Ratownicy medyczni zmienią służbowe stroje i zapłacą za nie

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 19 października 2019 08:00

Zmiany w umundurowaniu zespołów ratownictwa medycznego mają następować stopniowo, do 1 stycznia 2023 r. Praktycznie ich nie zauważymy, bo najnowszy projekt rozporządzenia ministra zdrowia powiela dotychczas obowiązujące wymogi dotyczące odzieży ratowników. Zauważymy natomiast, że wszystkie ambulanse będą miały żółty kolor.

Ratownicy medyczni zmienią służbowe stroje i zapłacą za nie
Zmiany w umundurowaniu zespołów ratownictwa medycznego mają następować stopniowo Fot. Archiwum

2 października opublikowano projekt rozporządzenia w sprawie oznaczenia systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne (PRM) oraz wymagań w zakresie umundurowania członków zespołów ratownictwa medycznego. W uzasadnieniu zaznaczono, że „projektowane rozporządzenie zawiera rozwiązania dotychczas ujęte w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 18 października 2010 r. (…), z wyłączeniem wymagań dotyczących lekarza koordynatora ratownictwa medycznego”. Konieczność wydania nowych przepisów związana jest z nowelizacją ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

Tylko żółte ambulanse
- Do 2028 r. karetki mają być przemalowane na żółto. Obecnie ambulanse są koloru białego lub żółtego. Żółta karetka bardziej rzuca się w oczy. Niewiele więcej poza ujednoliceniem kolorystyki się zmieni - komentuje Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego i podkreśla, że najnowszy projekt powiela poprzednie rozporządzenie, które - jak ocenia - nie jest złe.

- W tej chwili mnóstwo firm pracujących na rzecz służby zdrowia ma samochody oznakowane podobnie jak karetki PRM. Mają taki sam symbol i napis -„ratownictwo medyczne”, taki sam kolor jak karetki, takie same sygnały. Ale te pojazdy, należące do różnych firm przewozowych, podszywają się pod Państwowe Ratownictwo Medyczne - tłumaczy i wyjaśnia: - Niewiele osób o tym wie, ale karetka, która na burcie ma napisy „ambulans” i „ratownictwo medyczne” nie należy do systemu PRM. Tylko znak „Państwowe Ratownictwo Medyczne” świadczy o tym.

W projekcie rozporządzenia napisano, że „wprowadzana zmiana ogranicza kolor tych pojazdów tylko do żółtego. Okres przejściowy na dostosowanie wymagań w powyższym zakresie wynosi 8 lat, co w pełni umożliwi dysponentom zespołów ratownictwa medycznego wymianę ambulansów w ramach kosztów eksploatacyjnych”.

- Do tego czasu stara flota „wymrze”, bo karateka powinna być użytkowana 5 lat, nie dłużej. Do 2028 r. powinien być wymieniony cały tabor. Co roku 20 proc. floty powinno się wymieniać - wyjaśnia Roman Badach-Rogowski.

Kto zapłaci za umundurowanie?
O ile zmiana kolorystyki ambulansów przeprowadzona zostanie „w ramach kosztów eksploatacyjnych”, o tyle z umundurowaniem sprawa nie jest tak prosta. Ratownicy są zatrudnieni w ramach umów cywilno-prawnych, prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą. Zazwyczaj nie są na etatach, a więc nowych strojów służbowych pracodawca im nie sprezentuje. Sami za nie zapłacą. - Ceny są różne, ale średnio to ok. 2 tys. zł - informuje przewodniczący KZZPRM i dodaje, że rządzący obiecywali wprowadzenie etatyzacji, ale na obietnicach się skończyło.

Czytaj: Nowe karetki i eleganckie ubrania służbowe nie skuszą ratowników medycznych

- Ratownictwo medyczne nie jest służbą, taką jaką pełnią na przykład policjanci. Nie znam policjantów, którzy służyliby jako firma jednoosobowa. Natomiast ratownicy medyczni działają właśnie na takich zasadach - zwraca uwagę Badach-Rogowski.

Nowe umundurowanie od pracodawcy dostaną natomiast ekipy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR).

- Generalnie ratownicy medyczni i pielęgniarki z racji tego, że są członkami załogi HEMS i obowiązują ich przepisy lotnicze, są zatrudnieni na umowy o pracę, tak jak piloci. Inaczej jest w przypadku lekarzy, którzy prowadzą działalność gospodarczą, a u nas są na umowach kontraktowych - zaznacza Marcin Podgórski z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wskazuje, że bez względu na formę zatrudnienia, wszyscy - łącznie z lekarzami - są wyposażeni przez pracodawcę w komplet ubrań, który im się należy.

Siódme poty LPR
Zasadniczym argumentem przemawiającym za zmianą umundurowania stosowanego w okresie letnim jest jego nieprzewiewność - przyznało MZ w uzasadnieniu projektu i wskazało, że podstawową tkaniną, z której uszyte będą spodnie i kurtka ratownika będzie „laminat z membraną paroprzepuszczalną”.

- Musieliśmy mieć ubiór o odpowiednim stopniu niepalności. Materiał, z którego był wykonany nie oddychał i powodował, że załogi, szczególne latem, niekomfortowo się czuły, delikatnie mówiąc. Głównym elementem, który zmienia projekt rozporządzenia, to zmniejszenie stopnia niepalności, a więc materiał będzie bardziej przyjazny dla użytkownika - twierdzi Marcin Podgórski.

- Co do obuwia, to pozostają dotychczasowe wymogi, czyli obuwie musi sięgać za kostkę, musi być odporne na oleje i inne związki chemiczne, podeszwa musi być odporna na przebicia, gdy nastąpi na ostry element. To jest utrzymane, tak jak w poprzednim rozporządzeniu - zaznacza rzecznik LPR i podsumowuje, że zapisy rozporządzenia są zgodne z oczekiwaniami LPR.

Najgorsze w noszeniu są kombinezony pilotów. Muszą spełniać szereg wyśrubowanych norm, takich jak: trudnopalność, odporność na oddziaływanie substancji chemicznych, wysoka widzialność, właściwości antyelektrostatyczne.

„Powoduje to wysokie ryzyko przegrzania organizmu, z uwagi na wysokie temperatury panujące w śmigłowcu EC-135 i brak klimatyzacji” - przyznało MZ i zaproponowało, że jednoczęściowy kombinezon lotniczy nie będzie już ubiorem całorocznym. Nowo zaprojektowany kombinezon wykonany będzie z przewiewnej i lekkiej tkaniny, a ergonomiczny krój zapewni wyższy komfort jego użytkowania. Ponadto zmniejszy się również cena kombinezonu oraz wydłuży się okres użytkowania z uwagi na wyposażenie załogi HEMS w dwa komplety odzieży. W pozostałe pory roku lub chłodniejsze dni używana będzie odzież przeciwwietrzna (kurtka letnia) i przeciwdeszczowa (membranowa kurtka i spodnie zimowe).

„Z uwagi na konieczność cyklicznej wymiany odzieży spowodowanej zużyciem, nie przewiduje się obciążeń finansowych dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z tytułu wejścia w życie nowego rozporządzenia. Dotychczas koszt wymiany odzieży pokrywany był ze środków przekazanych na realizację zadań LPR i nadal tak będzie. Zmiany te wejdą w życie od 1 stycznia 2023” - poinformował nas resort zdrowia.

Innym wymogiem określonym w projekcie rozporządzenia i mającym znaczenie dla pacjentów, jest oznakowanie szpitalnych oddziałów ratunkowych. Zapisano, że szpitalny oddział ratunkowy oznakowany jest niebieską tablicą o wymiarach 90 cm x 90 cm, na której są umieszczone napisy w kolorze białym „SZPITALNY ODDZIAŁ RATUNKOWY” oraz „EMERGENCY” o wysokości znaków 10 cm oraz biały krzyż o wymiarach 20 cm x 20 cm. Oznakowanie umieszcza się przy wejściu głównym do szpitalnego oddziału ratunkowego oraz na znakach drogowych oznaczających drogę dojazdu do szpitala, w którym mieści się SOR.

Czytaj: rcl.gov.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum