PAP/Rynek Zdrowia | 09-08-2009 14:05

Radom: piąty dzień strajku pielęgniarek

Po zerwanych negocjacjach rodzi się pytanie: czy pacjenci Radomskiego Szpitala Specjalistycznego mają zapewnioną należytą opiekę?

Dyrektor Radomskiego Szpitala Specjalistycznego Andrzej Pawluczyk uspokaja: chorzy wymagający pomocy nie są odsyłani do innych lecznic, bo na razie opieka pielęgniarka zapewniona jest na minimalnym poziomie.

– Wszystkie oddziały, oprócz chirurgicznego, pracują w trybie ostrodyżurowym.

Przewodnicząca szpitalnej komisji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Anna Trzaszczka powiedziała, że:

– Pielęgniarki znów znalazły się w punkcie wyjścia. Mamy nadzieję, że przybędzie do nas wojewoda, że zostanie powołany sztab kryzysowy, bo sytuacja jest bardzo trudna i może dojść do narażenia życia pacjentów. Nasze działanie jest wyrazem dobrej woli. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, w której jeszcze bardziej utrudnimy pacjentom dostęp do opieki medycznej. Jesteśmy gotowe są do dalszych rozmów.

Sobotnie negocjacje między pielęgniarkami (z udziałem m.in. szefowej zarządu krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Doroty Gardias) a dyrekcją szpitala i prezydentem Radomia Andrzejem Kosztowniakiem trwały kilka godzin. Anna Trzaszczka nazwała sobotnie negocjacje porażką.