Radioterapia onkologiczna - ryzykowny biznes czy pewna inwestycja?

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 16 września 2013 06:15

W ostatnich miesiącach otwiera się wiele zakładów radioterapii, co może wskazywać na dynamiczny rozwój tego rynku. Część projektów to inicjatywa prywatnych inwestorów. Tworzone ośrodki zwykle konkurują o kontrakt z już istniejącymi. Można zadać pytanie, czy nie dojdzie w ten sposób do nadpodaży świadczeń. Specjaliści jednak oceniają, że w Polsce nadal mamy niedobór aparatury radioterapeutycznej.

Radioterapia onkologiczna - ryzykowny biznes czy pewna inwestycja?
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022
Przykładowo w lipcu br. dyrekcja Szpitala Klinicznego nr 5 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (SUM) w Katowicach zapowiedziała, że 1 października br. uruchomiony zostanie tam nowy ośrodek radioterapii. Na Śląsku działa Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej Curie, Oddział Gliwicach.

W samych Katowicach istnieje też Szpital im. Stanisława Leszczyńskiego, w którym funkcjonuje Zakład Radioterapii. W sierpniu br. rozpoczął się kolejny etap budowy Centrum Radioterapii Amethyst w Krakowie. Trwa instalacja akceleratorów liniowych. Uruchomienie Centrum planowane jest na koniec 2013 roku.

Na ten trend zwrócił uwagę Marcin Pakulski, zastępca prezesa NFZ, który podczas majowego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach zastrzegł, że ochrony zdrowia nie można porównywać z typowym rynkiem, na którym dominują zasady rządzące podażą i popytem.

Jak wykorzystać potencjał
- Wydaje się, że dochodzimy do momentu, w którym trzeba zacząć poważnie rozmawiać o wprowadzeniu pewnych regulacji w tym obszarze - przyznał, podając przykład:

- Nie zgadzam się z opinią, że radioterapia jest formą profilaktyki zachorowań na nowotwory, a taki pogląd bywa ostatnio przy różnych okazjach formułowany, by uzasadniać tworzenie kolejnych pracowni radioterapii. Z punktu widzenia systemu - w tym wydawania środków publicznych, m.in. unijnych - nie wydaje się do końca rozsądne, aby w sposób nieskoordynowany podejmować bardzo kosztowne przedsięwzięcia inwestycyjne w zakresie radioterapii.

Trzeba bowiem zadać sobie pytanie - czy będziemy w stanie wykorzystać ten potencjał?

- Z drugiej strony bardzo rzadko ktoś przed zainwestowaniem w nową placówkę zwraca się do NFZ z pytaniem, czy Fundusz widzi obszary szczególnie deficytowe na mapie świadczeń lub jakie są możliwości płatnika dotyczące kontraktowania określonych usług - dodał Marcin Pakulski.

Póki co diametralnych zmian na radioterapeutycznej mapie Polski nie widać:

- Obserwując liczbę zawartych na przestrzeni lat 2010 - 2013 umów nie widać lawinowego przyrostu ośrodków radioterapii. Także rozmieszczenie tych ośrodków jest równomierne - w każdym województwie jest 1-2 ośrodków, a na Mazowszu i Śląsku 3-5. Biorąc po uwagę, że kilka lat wcześniej zawarte zostały umowy wieloletnie, które w większości wygasają z końcem tego roku, być może powstały jakieś inwestycje w tym zakresie, ale będzie to widoczne dla Funduszu przy kontraktowanie jesienią - komentuje aktualne dane rzecznik Funduszu, Andrzej Troszyński.

Kosztochłonny biznes
Zdaniem prof. Rafała Dziadziuszki, kierownika Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, krajowego konsultanta ds. radioterapii onkologicznej, nadal mamy braki w zakresie radiologii:

- Normy WHO w zakresie aparatury radioterapeutycznej zakładają konieczność posiadania 1 akceleratora na 250 tys. mieszkańców. Obecnie w Polsce normy te nie są nadal spełnione - na jeden akcelerator przypada ok. 320 tys. mieszańców. Niedobór aparatury radioterapeutycznej więc istnieje - inaczej spoglądając na problem, ok. 20-30 tysięcy osób rocznie nie otrzymuje w Polsce radioterapii, głównie z powodu kolejek i utrudnionego dostępu do ośrodka radioterapii. Obecnie w zakresie wyposażenia Polska znajduje się w tyle za większością krajów "starej" Unii Europejskiej i w środku listy krajów byłego bloku wschodniego.

Przyrost inwestycji w tym zakresie przywodzi na myśl intratny biznes, jakim stała się kardiologia interwencyjna - kiedy NFZ zaczął płacić bez ograniczeń za leczenie zawałów w dodatku lepiej niż za inne świadczenia, kolejne pracownie hemodynamiczne (publiczne i prywatne) powstawały jak grzyby po deszczu. Czy to samo dotyczy radioterapii?

- Finansowanie procedur radioterapeutycznych jest obecnie w Polsce na odpowiednim poziomie - niskim jak na wycenę procedur w ramach krajów Unii Europejskiej, lecz wystarczającym jak na warunki krajowe. Obecne finansowanie stwarza warunki umożliwiające tworzenie prywatnych ośrodków radioterapii, pod warunkiem odpowiedniej liczby procedur realizowanych rocznie. Istnieje jednak szereg bardzo kosztochłonnych wymogów, które stawiają takie inwestycje w grupie ryzykownych - uważa prof. Dziadziuszko.

- Coraz większą wagę przykłada się do leczenia wielodyscyplinarnego, zatem prywatne ośrodki radioterapii, podobnie jak publiczne, będą musiały zapewnić odpowiednie i kosztowne standardy opieki, żeby otrzymać finansowanie. W ostatnich latach istotnym problemem stały się także limity liczby procedur w zakresie radioterapii narzucane przez NFZ. Inwestycje w radioterapię związane są zatem z pewnym ryzykiem, zwłaszcza jeśli uwzględni się ich znaczną kosztochłonność - dodaje profesor.

Nieuzasadnione hospitalizacje
Zdaniem krajowego konsultanta, radioterapia należy do podstawowych metod leczenia nowotworów złośliwych, w tym u ok. 50-60% chorych ma charakter leczenia radykalnego, mającego na celu wyleczenie. Zabezpieczenie finansowania tej dziedziny medycyny na odpowiednim poziomie jest więc warunkiem stworzenia skutecznego systemu opieki onkologicznej. Równocześnie jest to metoda opłacalna w kategoriach ekonomicznych.

- W Polsce istnieje wiele innych możliwości optymalnego wykorzystania środków, w tym przede wszystkim mechanizmów zachęcających do prowadzenia diagnostyki i leczenia w trybie ambulatoryjnym, a nie szpitalnym u chorych, którzy nie wymagają hospitalizacji ze względów medycznych. Nagminnie spotykam się z sytuacjami hospitalizacji nieuzasadnionej medycznie lub trwającej zbyt długo - co generuje koszty, które można byłoby bardziej efektywnie wykorzystać - choćby na refundację tzw. „nadwykonań" czy usprawnienie diagnostyki - uważa prof. Dziadziuszko.

Obecnie w Polsce jest kilka województw o zdecydowanie niewystarczającej liczbie pracowni radioterapii - na pierwszym miejscu znajdują się województwa: łódzkie i małopolskie. Lokalizacje te będą z pewnością brane pod uwagę w ramach programu dofinansowania radioterapii ze środków publicznych. Z drugiej strony są województwa, gdzie liczba aparatów jest bliska optymalnej i tam tworzenie nowych ośrodków nie ma uzasadnienia.

Radioterapia w liczbach

Wartości umów zawartych w dziedzinie radiologii na lata 2010-2013 (w zł)
2010 - 666 574 240
w tym:
- brachyterapia - 69 131 571
- teleradioterapia - 573 013 376
- terapia izotopowa - 18 429 293

2011 - 678 587 688 (wzrost + 3 proc.)
w tym:
- brachyterapia - 70 859 178
- teleradioterapia - 587 883 346
- terapia izotopowa - 19 845 164

2012 - 750 180 317 (wzrost + 11 proc.)
w tym:
brachyterapia - 78 284 695
teleradioterapia - 649 687 967
terapia izotopowa - 22 207 655

2013 - 747 884 904
w tym:
- brachyterapia - 80 156 440
- teleradioterapia - 646 606 116
- terapia izotopowa - 21 122 348

Liczba świadczeniodawców, z którymi zawarto umowy w dziedzinie radiologii:
- brachyterapia - 27 (2010); 28 (2011); 30 (2012); 28 (2013)
- teleradioterapia - 26 (2010); 27 (2011); 29 (2012); 28 (2013)
- terapia izotopowa - 10 (2010); 10 (2011); 10 (2012); 10 (2013)

Liczba świadczeniodawców, z którymi zawarto umowy w zakresie brachyterapii z podziałem na województwa (2013):
- śląskie - 4
- wielkopolskie, małopolskie - 3
- mazowieckie, podkarpackie, pomorskie, dolnośląskie, zachodniopomorskie - 2
- lubelskie, świętokrzyskie, podlaskie, warmińsko-mazurskie, lubuskie, kujawsko-pomorskie, łódzkie, opolskie - 1.

Liczba świadczeniodawców, z którymi zawarto umowy w zakresie teleradioterapii z podziałem na województwa (2013):
- śląskie - 4,
- małopolska - 3,
- mazowieckie, podkarpackie, wielkopolskie, pomorskie, dolnośląskie, zachodniopomorskie, warmińsko-mazurskie - 2,
- kujawsko-pomorskie, świętokrzyskie, podlaskie, lubuskie, lubelskie, łódzkie, opolskie - 1.

Liczba świadczeniodawców, z którymi zawarto umowy w zakresie terapii izotopowej, z podziałem na województwa (2013):
- mazowieckie - 3
- małopolskie, łódzkie - 2
- świętokrzyskie, wielkopolskie, śląskie - 1

Źródło: NFZ

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum