Racibórz: pracownicy RCKiK nie chcą połączenia z placówką w Katowicach

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 30 lipca 2015 17:52

W ciągu miesiąca dyrekcja Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK) w Raciborzu (Śląskie) ma opracować program naprawczy i dot. dalszego rozwoju placówki. Jeśli zyska on akceptację MZ, Centrum będzie dalej działać.

Racibórz: pracownicy RCKiK nie chcą połączenia z placówką w Katowicach
Przeciwko połączeniu protestują związkowcy, samorządowcy i pracownicy raciborskiego centrum Fot. Archiwum RZ

Resort zdrowia planuje przyłączenie raciborskiego centrum do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach z powodu trudnej sytuacji finansowej tej pierwszej placówki. Sprzeciwiają się temu jej dyrekcja i pracownicy, ich stanowisko wsparła m.in. Śląsko-Dąbrowska "Solidarność". O ustaleniach podjętych w środę w ministerstwie poinformowała podczas czwartkowej konferencji prasowej w Raciborzu pełniąca obowiązki jej dyrektora Agnieszka Wiklińska.

- Do końca sierpnia mamy czas na przygotowanie programu naprawczego i planu dalszego rozwoju naszego centrum. Jeśli to, co przygotujemy, zostanie zaakceptowane, będziemy mogli dalej funkcjonować - powiedziała.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Bąk poinformował jedynie, że spotkanie "miało charakter roboczy".

Czytaj: Śląskie: MZ chce połączyć RCKiK w Raciborzu i w Katowicach

Resort zdrowia jest organem założycielskim obu centrów. Jak poinformował w czwartek PAP rzecznik ministerstwa, plany połączenia są związane z zapewnieniem racjonalnej gospodarki krwią na terenie województwa śląskiego, a także z trudną sytuacją finansową Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu.

- RCKiK w Raciborzu dysponuje nadwyżkami krwi i jej składników, których z uwagi na swój obszar działania nie jest w stanie w dostateczny sposób zagospodarować. Natomiast w przypadku RCKiK w Katowicach, na terenie którego funkcjonuje więcej podmiotów leczniczych, wśród nich również takie, których zakres wykonywanych świadczeń zdrowotnych uzależniony jest od dostępności do krwi i jej składników, zdarzały się niedobory krwi. Konieczne jest zatem - ze względu na zdrowie i życie pacjentów zamieszkujących obszar województwa śląskiego - podjęcie działań zmierzających do połączenia obydwu regionalnych centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa, w celu zapewnienia efektywniejszej gospodarki krwią i jej składnikami - wyjaśnił rzecznik.

Obecnie projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie połączenia obu placówek jest w konsultacjach zewnętrznych. Zgodnie z nim dotychczasowi pracownicy RCKiK w Raciborzu mają się stać pracownikami "nowego" RCKiK w Katowicach. RCKiK w Raciborzu stanie się wraz ze swoimi 3 oddziałami terenowymi częścią struktury organizacyjnej "nowego" RCKiK w Katowicach. Połączenie nie będzie wiązało się z likwidacją punktu poboru krwi w Raciborzu.

Utrudnionego dostępu krwiodawców do punktu poboru krwi i długiego oczekiwania pacjentów na transfuzje obawia się m.in. zakładowa "S" z Raciborza. Główną obawą jest jednak utrata miejsc pracy. - Nikt z nami nie rozmawia. Słyszymy, że nie będzie zwolnień, ale przy połączeniu dwóch placówek zawsze można się ich spodziewać - powiedziała PAP jej przewodnicząca Teresa Kłosek. Pod protestem przeciwko planom połączenia placówek podpisało się już - jak podała - ponad 3 tys. osób, w tym krwiodawców.

Wszyscy zgodnie przyznają, że Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu jest w trudnej sytuacji finansowej. W sprawozdaniu finansowym za 2014 r. wykazało - jak podała dyrektor Wiklińska - 7 mln zł straty. Placówka jest zadłużona na 19 mln zł, część to zobowiązania wymagalne.

RCKiK w Katowicach jest za to w bardzo dobrej sytuacji finansowej. - Tym samym połączenie jednostek, przy podjętych działaniach naprawczych, nie spowoduje trudności finansowych w RCKiK w Katowicach i da szansę kontynuowania działalności Raciborzowi - zaznaczył Krzysztof Bąk.

Na trudną sytuację raciborskiej placówki wpływ miała budowa nowej siedziby, jak przypomniał rzecznik Ministerstwa Zdrowia; raport Najwyższej Izby Kontroli wskazał też błędy w zarządzaniu placówką przez byłą dyrektor, która straciła stanowisko.

Śląsko-Dąbrowska Solidarność zażądała od ministra zdrowia niezwłocznego wycofania projektu rozporządzenia dotyczącego połączenia obu centrów.

- Likwidacja raciborskiego centrum jako samodzielnej placówki spowoduje skrajnie negatywne konsekwencje nie tylko dla pracowników centrum i lokalnej społeczności Raciborza, ale również dla pacjentów szpitali współpracujących z RCKiK - czytamy w stanowisku prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność przesłanym 28 lipca do ministra zdrowia Mariana Zembali.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum