Przychodnia POZ zamknięta. Problemem nie jest brak lekarzy, a pacjentów

Autor: oprac. MP • Źródło: Dziennik Wschodni/Rynek Zdrowia08 sierpnia 2022 17:00

Placówka podstawowej opieki zdrowotnej na Lubelszczyźnie wstrzymała działalność. Początkowo przychodnia miała być zamknięta przez miesiąc, decyzję przedłużono o kolejny. Zaniepokojeni pacjenci pytają, czy to oznacza całkowitą likwidację.

Przychodnia POZ zamknięta. Problemem nie jest brak lekarzy, a pacjentów
Przychodnia na Lubelszczyźnie została czasowo zamknięta. Pacjenci boją się, że już na stałe Fot. Shutterstock
  • Przychodnia podstawowej opieki zdrowotnej na Lubelszczyźnie wstrzymała działalność - pisze "Dziennik Wschodni"
  • Pacjenci oraz radni zaniepokojeni sytuacją braku dostępu do lekarza pytają włodarzy, czy to oznacza całkowite zamknięcie placówki
  • Zarządzający lecznicą tłumaczą, że ta - przez brak odpowiedniej liczby pacjentów - jest nierentowna 

Przychodnia POZ zamknięta. Problemem nie był jest lekarzy, a za mało pacjentów

Przychodnia podstawowej opieki zdrowotnej w Ratoszynie Drugim w lipcu wstrzymała działalność. Początkowo przerwa miała potrwać miesiąc, ale w sierpniu placówka wciąż jest zamknięta i tak będzie przynajmniej do końca miesiąca.

Jak tłumaczy "Dziennikowi Wschodniemu" Gabriel Maj, prezes zarządu Powiatowego Centrum Zdrowia z Opola Lubelskiego, które odpowiada za organizację filii przychodni, wznowienie działalności w Ratoszynie zależy od liczby złożonych deklaracji wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej. A tych jest zbyt mało i spółka ponosi straty. Tylko w 2021 roku było to ponad 105 tysięcy złotych.

Radni gminy Chodel pytali wójta, a powiatowi starostę opolskiego o sytuację placówki z obawą, że czasowe zamknięcie może oznaczać całkowitą likwidację przychodni.

- W odpowiedzi na moją interpelację skierowaną do starosty, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia wylicza, że 413 osób, które zadeklarowało chęć korzystania z POZ w Ratoszynie to zbyt mało. Ale nie ma jasnego stanowiska czy pacjenci nadal się mogą zapisywać. Jeśli przez wakacje zrobi to kolejne sto osób, to ośrodek będzie działał? - mówi cytowana przez "Dziennik Wschodni" radna Bernarda Giza-Małecka.

- Może zapadła już decyzja o jego likwidacji i czekanie na ponowne otwarcie nie ma sensu. Pacjenci chcą to wiedzieć - dodaje.

"Takie placówki mają sens finansowy wtedy, gdy są pacjenci"

Radni zwracali też uwagę, że dotąd z przychodni korzystali głównie pacjenci starsi, samotni i schorowani, bez samochodu, a w rejonie są problemy z transportem zbiorowym, który "praktycznie nie istnieje".

- Biorę pod uwagę to, że nikt nie będzie chciał prowadzić praktyki lekarskiej w Ratoszynie. Takie placówki mają sens finansowy wtedy, gdy są pacjenci a tych jest mało. Pomimo wielu akcji informacyjnych, a nawet ogłoszeń w parafiach - tłumaczy dziennikowi wójt gminy Chodel Przemysław Kowalski. 

- Dla porównania, w ośrodku w Chodlu, który bardzo dobrze sobie radzi, choć działa w znacznie skromniejszych warunkach lokalowych, jest zapisanych około 5 tys. osób - dodaje Kowalski.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum