Przepadły kategoryzacja i Agencja Rozwoju Szpitali. Co zostało z reformy szpitalnictwa?

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia, Dziennik Gazeta Prawna17 sierpnia 2022 18:30

Ministerstwo Zdrowia tnie kolejne założenia szumnie zapowiadanej reformy szpitalnictwa. Wycofało się już z pomysłu powoływania Agencji Rozwoju Szpitali, a teraz wszystko wskazuje na to, że nie będzie także kategoryzacji placówek. Zamiast tego, jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", pozostanie tylko pewna forma pomocy radzącym sobie najgorzej.

Przepadły kategoryzacja i Agencja Rozwoju Szpitali. Co zostało z reformy szpitalnictwa?
Reforma szpitali jest jednym z kamieni milowych KPO Fot. Shuttertock
  • Niewiele zostało z głośno zapowiadanej reformy szpitali. Resort zdrowia zrezygnował z powołania Agencji Rozwoju Szpitali (ARS)
  • Decyzja ta stawia pod znakiem zapytania całą reformę. Kolejnym krokiem rządzących ma być wycofanie się z kategoryzacji szpitali
  • Choć minister Adam Niedzielski kilka dni temu zapewnił, że konsultacje nadal trwają, zwłaszcza w zakresie utrzymania "idei pomocy szpitalom, które są (...) w procesie restrukturyzacji", to w obozie rządzących mówi się też o wpisaniu wypracowanych rozwiązań do innej ustawy
  • Reforma szpitali to, przypomnijmy, jeden z kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy, od których Komisja Europejska uzależnia wypłatę unijnych pieniędzy

Reforma szpitali? Jeszcze nie tym razem

Reforma szpitali, przypomnijmy, miała poprawić dostęp pacjentów do świadczeń i zwiększyć nadzór nad jakością leczenia, ale z jej pierwotnego kształtu niewiele już zostało.

Projekt ustawy o modernizacji i poprawie efektywności lecznictwa pod koniec minionego roku został skierowany do konsultacji publicznych. W sumie wpłynęło do niego blisko dwa tysiące uwag od prawie stu podmiotów.

W maju resort zdrowia opublikował nową, zmienioną nieco, propozycję przepisów, ale i ona nie zyskała aprobaty. Także w obozie politycznym Prawa i Sprawiedliwości. Utrzymywała bowiem zarówno  wprowadzenie obowiązkowej oceny szpitali i ich kategoryzację, jak i dyskusyjne wskaźniki tej oceny. 

Projekt Ministerstwa Zdrowia został więc skierowany do dalszych prac, w toku których resort tnie kolejne założenia głośno zapowiadanej reformy. 

Najpierw zapadła decyzja, że przewidziana w projekcie ustawy kategoryzacja szpitali zostanie odsunięta w czasie. Kilka dni temu Adam Niedzielski przyznał na konferencji prasowej, że to nie koniec zmian. Potwierdził doniesienia "Dziennika Gazety Prawnej", że nie będzie też Agencji Rozwoju Szpitali (ARS), która miała odgrywać kluczową rolę w pozyskiwaniu danych dotyczących funkcjonowania placówek oraz ich oceny i kategoryzacji.

- Obecny czas kryzysu finansowego, który dotyczy wszystkich Polaków, nie jest dobrym momentem do powoływania Agencji Rozwoju Szpitalnictwa - mówił podczas konferencji minister. 

Jak tłumaczył, jej powstanie było jednym z głównych zarzutów, jakie padały pod adresem reformy. - Ze strony samorządów była artykułowana uwaga, że ingerencja przy pomocy pełnomocników, którzy mieli pomagać w zarządzaniu szpitalem, jest odbierana jako ingerencja zbyt daleko idąca - wyjaśniał.

Bez agencji nie będzie kategoryzacji. Co zostało z reformy szpitali? 

Jak informuje DGP, powołując się na swoich rozmówców, którzy mają wpływ na zmianę treści ustawy, rządzący mają także odejść z podziału placówek na kategorie. 

Projekt reformy zakładał wprowadzenie obowiązkowej oceny szpitali i ich kategoryzację, od A (najwyższej oceny) do D (najniższej), w zależności od kondycji finansowej. Dla tych ostatnich oznaczać miało to m.in. czasowe przejęcie przez ARS zarządzania nad szpitalem. 

ARS miała także wspólnie z Narodowym Funduszem Zdrowia dostosować działalność szpitali do lokalnych potrzeb, aby szpitale przede wszystkim oferowały świadczenia, które są najbardziej potrzebne, a nie konkurowały o najbardziej opłacalne - tak, aby optymalnie wykorzystać kadrę medyczną oraz zobowiązać placówki do współpracy.

W tym celu placówki miały opracowywać, w porozumieniu z podmiotem nadzorującym oraz wojewodą, plany rozwojowe i naprawczo-rozwojowe, których realizację i efektywność miała nadzorować ARS. Rezygnacja z utworzenia agencji stawia więc pod znakiem zapytania losy całej reformy. 

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Latos, szef sejmowej Komisji Zdrowia, pytany kilka dni temu przez Rynek Zdrowia o losy projektu twierdził, że "ustawy raczej nie będzie".

- Od początku mówiłem, że nie przewiduję, żeby ta ustawa uzyskała zielone światło do procedowania w Sejmie - podkreślił. - Ważne, abyśmy realizowali rozwiązania, które pomogą polskim szpitalom. Nie ma wątpliwości, że wsparcie finansowe różnych programów restrukturyzacyjnych jest pożądane, natomiast daleko idące zmiany organizacyjne nie - ocenił.

Minister Niedzielski zapewniał 12 sierpnia, że konsultacje w sprawie projektu ustawy są cały czas jeszcze prowadzone. Jak tłumaczył, "nie chcemy porzucić idei pomocy szpitalom, które są w trudnej sytuacji finansowej, w procesie restrukturyzacji".

Zaznaczył, że pieniądze dla szpitali, które mają problemy, powinny być przeznaczane z większym poszanowaniem wartości. - Nie chcemy, aby były one przekazywanie jednostkom, które działają w sposób nieefektywny, na przykład nie realizują wielkości świadczeń, do której zobowiązywały się w kontraktach - podkreślił szef resortu. 

Zmiany w szpitalnictwie są potrzebne, aby nie blokować KPO. Gra toczy się o 9,5 mld zł 

Reforma szpitali jest jednak jednym z kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy (KPO), od których Komisja Europejska uzależnia wypłatę unijnych pieniędzy. Na jej realizację przewidzianych jest w puli 9,5 mld zł. Dlatego dotychczas podnoszono, że projekt ustawy powinien zostać uchwalony do końca września 2022 roku, aby nie blokować realizacji KPO.

Rozmówcy DGP są jednak zdania, że kamienie można jeszcze "renegocjować, albo zmiany o szpitalach wpisać do innej ustawy (np. do ustawy o jakości w ochronie zdrowia, nad którą trwają prace)". 

Wcześniej minister Adam Niedzielski zapowiadał, że ustawa o modernizacji i poprawie efektywności lecznictwa musi zostać uchwalona do końca września. - Do tego zobowiązują nas kamienie milowe - zaznaczył w rozmowie z Rynkiem Zdrowia. 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum