Protest opiekunów medycznych. Zarabiają za mało, pracują za dużo. "Może skończyć się strajkiem"

Autor: oprac. MCD • Źródło: Rynek Zdrowia, Gazeta Wrocławska20 czerwca 2022 20:03

Wyższych pensji, doposażenia placówek i więcej rąk do pracy domagają się opiekunowie medyczni zatrudnieni w domach pomocy społecznej we Wrocławiu. Weszli w spór zbiorowy ze swoim pracodawcą, Miejskim Centrum Usług Socjalnych. Dyrekcja, jak i ratusz, przyznają, że pracownicy DPS-ów zasługują na lepsze warunki pracy, ale twierdzą, że nie ma pieniędzy, aby je zapewnić.

Protest opiekunów medycznych. Zarabiają za mało, pracują za dużo. "Może skończyć się strajkiem"
Opiekunowie medyczni zatrudnieni w DPS-ach domagają się wyższych wynagrodzeń Fot. Shutterstock
  • Delegacja pracowników wrocławskich DPS-ów zrzeszonych w Inicjatywie Pracowniczej prowadzi rokowania z dyrekcją Miejskiego Centrum Usług Społecznych we Wrocławiu
  • Opiekunowie medyczni domagają się wyższych wynagrodzeń, sprawnie działającego sprzętu medycznego dla podopiecznych i gwarancji zatrudnienia nowych pracowników
  • Pod koniec maja weszli w spór zbiorowy z pracodawcą. Liczą na to, że uda się dojść do porozumienia. Jeśli nie, nie wykluczają strajku  

Opiekunowie medyczni z Wrocławia protestują

Wyższych pensji, doposażenia placówek w nowy sprzęt i więcej rąk do pracy domagają się opiekunowie medyczni zatrudnieni w domach pomocy społecznej we Wrocławiu.

Ogłosili swoje żądania i pod koniec maja weszli w spór zbiorowy ze swoim pracodawcą, Miejskim Centrum Usług Socjalnych. 

To kolejna grupa pracowników socjalnych, która się zorganizowała i przystąpiła do OZZ Inicjatywy Pracowniczej. W spory zbiorowe weszli już między innymi zatrudnieni w DPS-ach w Legnicy i w Siedlcach. W Łodzi doszło z kolei do strajku pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Spór w DPS-ach. Opiekunowie domagają się podwyżek i inwestycji w sprzęt

O warunkach pracy w całodobowym domu opieki społecznej przy ulicy Rędzińskiej we Wrocławiu opowiedział Gazecie Wrocławskiej starszy opiekun medyczny, Andrzej Gryglewicz. Na ponad 130 pensjonariuszy przypada tam 30 osobowy zespół - 20 opiekunów i 10 pokojowych, które czasami muszą przejmować obowiązki opiekunów.

- Dokłada się nam pracy (...) Kierownictwo nie dostrzega pewnych rzeczy. Przyjmujemy osoby przewlekle chore, które tak naprawdę powinny być w hospicjach. Zresztą mamy nie tylko chorych somatyczne, ale i psychicznie, a zdarzają się nawet osoby z przeszłością kryminalną, których trzeba pilnować ze zdwojoną czujnością - opowiada Gryglewicz. - Dostajemy niskie wynagrodzenia. Ludzie odchodzą. Jak tak dalej pójdzie, to za kilka miesięcy zostanie jeden człowiek na zmianie - obawia się. 

Dlatego pracownicy domagają się podniesienia płac. Obecnie zarabiają miesięcznie średnio 3 200 złotych na rękę (z premią). Początkujący jeszcze mniej. Owszem, niedawno mieli podwyżki, ale zaledwie rzędu od 200 do 400 zł. Chcą zarabiać o 1 000 zł brutto więcej, aby poczuć się docenieni, a także zachęcić innych do podejmowania pracy w DPS-ach, bo braki kadrowe coraz mocniej dają się we znaki. Na liście swoich postulatów pracownicy wrocławskich DPS-ów umieścili cztery pozycje.

Opiekunowie medyczni z Wrocławia żądają:

  • 1000 zł brutto podwyżki dla opiekunów i pokojowych;
  • 10 proc. premii za pracę w okrojonym składzie;
  • wyposażenia w narzędzia pracy, sprzęt typu łóżka elektryczne i pościel;
  • gwarancji zatrudnienia nowych pracowników.

Opiekunowie przestrzegają: może skończyć się strajkiem

Dyrekcja, jak i wrocławski ratusz, przyznają, że pracownicy DPS-ów zasługują na lepsze warunki pracy, ale nie ma pieniędzy, aby je zapewnić.

W połowie czerwca delegacja zrzeszonych w Inicjatywie Pracowniczej spotkała się z dyrekcją Miejskiego Centrum Usług Społecznych. Jak relacjonują na Facebooku związkowcy, dyrekcja zobowiązała się zbadać realne potrzeby w DPS-ach. Do końca czerwca zinwentaryzuje łóżka i stan pościeli oraz określi niezbędne uzupełnienia. Zadeklarowała także że podejmie próbę usprawnienia obiegu informacji z kierownictwem DPSów co do bieżących potrzeb. Kwestia podwyżek i premii wymaga natomiast włączenia się do negocjacji władz Wrocławia, których przedstawicieli na spotkaniu zabrakło. 

- Dyrekcja MCUS zadeklarowała, że w najbliższym czasie ustali, na ile ratusz jest w stanie zwiększyć budżet na naszą pracę. W istocie, to władze samorządowe są odpowiedzialne za niedofinansowanie usług społecznych, w tym kryzysowe warunki pracy w DPS-ach - czytamy na Facebooku OZZ Inicjatywa Pracownicza Opiekunów Medycznych i Kwalifikowanych.

Dyrektorka MCUS Patrycja Karpicz w rozmowie z Gazetą Wrocławską wyliczyła, że na same wynagrodzenia przeznaczanych jest 75 procent budżetu, co stanowi ponad 40 mln zł rocznie, a na nowy sprzęt tylko w tym roku przeznaczonych zostanie ponad 300 tys. zł. Przypomniała także, że niedawno pracownicy otrzymali podwyżki. Pieniędzy na kolejne należy, jej zdaniem, szukać, gdzie indziej. 

- 12 największych miast będzie wspólnie apelowało do premiera i polskiego rządu o szybkie, niezbędne systemowe rozwiązania, które pozwolą samorządom podnieść płace i standard opieki w DPS-ach na terenie całego kraju - zapowiada.

Zwraca także uwagę, że na niskie wynagrodzenia skarżą się opiekunowie medyczni zatrudnieni w DPS-ach w całej Polsce, rząd bowiem pominął ich w decyzji o przyznaniu podwyżek dla pracowników ochrony zdrowia. 

- Nasi pracownicy także zasługują na podwyżki, dlatego wielokrotnie alarmowaliśmy Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej o potrzebie wyrównania płac i zmiany systemu finansowania DPS-ów w Polsce - podkreśla Karpicz.

Kolejne spotkanie związkowców z dyrekcją wrocławskiego MCUS zaplanowano na 28 czerwca.

- Nie ulegniemy dopóki nie będziemy mieli gwarancji realnej poprawy warunków. Procedura sporu zbiorowego może skończyć się strajkiem - mamy nadzieję, że władze nie zmuszą nas do sięgnięcia po to narzędzie - przestrzegają na Facebooku przedstawiciele inicjatywy pracowniczej. 

 





Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum