Prof. Gielerak: współczesne wojsko potrzebuje miejsca leczenia weteranów, najlepszym wyborem jest WIM

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 02 maja 2019 08:08

Wojsko potrzebuje miejsca, gdzie poszkodowani poza granicami państwa żołnierze mogliby otrzymywać najwyższej jakości, kompleksową pomoc - medyczną i psychologiczną; doskonałym takim miejscem wydaje się WIM, mający dziesięć lat doświadczeń w prowadzeniu tego rodzaju opieki na zaawansowanym poziomie - uważa dyrektor placówki gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak.

Prof. Gielerak: współczesne wojsko potrzebuje miejsca leczenia weteranów, najlepszym wyborem jest WIM
Dyrektor WIM, gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak. Fot. PTWP

W rozmowie z PAP szef WIM wskazał, że obecny system udzielania świadczeń medycznych weteranom, tak w obszarze warunków, jak i sposobu ich rozliczania i finansowania z Narodowym Funduszem Zdrowia, nie uwzględnia w pełni specyfiki związanej z jednostkami chorobowymi, charakterem i zakresem obrażeń i uszkodzeń ciała jakich doznają żołnierze - uczestnicy misji kontyngentów wojskowych poza granicami kraju.

Efektem tej sytuacji jest - jak przyznaje generał Grzegorz Gielerak - wymuszone finansami limitowanie zakresu udzielanej pomocy medycznej do procedur stosowanych u pacjentów w ramach powszechnego systemu zabezpieczenia, co w rezultacie ogranicza skuteczność i efektywność podejmowanych zabiegów diagnostyczno-terapeutycznych.

Potrzebna kompleksowość opieki
Szef WIM podkreśla, że dotychczasowe doświadczenia Instytutu jednoznacznie wskazują, że kluczem do sukcesu w opiece medycznej nad weteranami jest kompleksowość usług, nieograniczony do nich dostęp, a także adekwatne do niespotykanych nigdzie indziej potrzeb medycznych finansowanie.

Dodatkowym obszarem działalności takiego ośrodka powinno być, jego zdaniem, prowadzenie szeroko zakrojonych rejestrów, analiz i badań zmierzających do wypracowania optymalnych, dostosowanych do potrzeb zdrowotnych rannych i poszkodowanych metod leczenia.

Zebrane doświadczenia - jak podkreśla generał - znajdą zastosowanie w sposobach udzielania pomocy m.in. w kontyngentach wojskowych, w systemach szkolenia kadr medycznych oraz doskonalenia taktyki przetrwania żołnierza na polu walki.

Profesor akcentuje, że Wojskowy Instytut Medyczny jako największa placówka medyczna wojskowej służby zdrowia zaangażowana w leczenie ponad 95 proc. weteranów, prowadząca projekty naukowo-badawcze z ich udziałem, w naturalny sposób jawi się jako miejsce organizacji i prowadzenia opieki medycznej nad weteranami w nowej, rozbudowanej formie.

Szef WIM podkreśla jednocześnie, że zasoby kadrowe i sprzętowe, związane z nimi kompetencje fachowe i organizacyjne powinny być, wzorem innych krajów NATO, rozwijane oraz konsolidowane w ramach posiadającego należyte doświadczenie, potencjał diagnostyczno-terapeutyczny i naukowo-badawczy ośrodka medycznego w kraju.

Sposób organizacji takiej placówki polega na stworzeniu struktury funkcjonalnej tzn. zadaniowym wydzieleniu określonych komórek organizacyjnych szpitala i dedykowaniu ich leczeniu weteranów na zasadach w większości już dziś określonych w odpowiednich przepisach.

Generał zaznacza, że proponowane działanie jest kontynuacją inicjatyw realizowanych w WIM od 2009 roku. Wówczas, do Polski zaczęli trafiać pierwsi nasi ranni w Afganistanie żołnierze, którzy - jak przyznaje - po kilku czy kilkunastu tygodniach leczenia w szpitalu armii amerykańskiej w Ramstein w Niemczech byli rozczarowani tym co spotykało ich w Polsce, mimo że trafiali do WIM - szpitala o najwyższym poziomie referencyjności.

Szpitalny program opieki nad weteranami
Po głębokiej analizie, poprzedzonej m.in. zebraniem opinii weteranów i dwoma wizytami studyjnymi w Ramstein, wdrożono w WIM specjalne rozwiązania dedykowane poszkodowanym żołnierzom.

- Tak powstał szpitalny program opieki nad weteranami, którego wartość jest zupełnie unikalna i niespotykana na rynku usług medycznych w Polsce - ocenił szef WIM.

Wyjaśnił, że rozpoczęty w połowie 2009 r. program obejmuje m.in. nowy model opieki pielęgniarskiej. W ramach programu stworzono także stanowisko pełnomocnika dyrektora ds. weteranów; osoby zapewniającej szeroko rozumiane wsparcie, pomoc żołnierzom, którzy leczyli lub leczą się w szpitalu.

- Musieliśmy dobrze poznać, a następnie wdrożyć i sukcesywnie rozbudowywać poszczególne elementy systemu opieki nad weteranami. Pogląd, że można taką terapię prowadzić w każdym szpitalu nie wytrzymuje siły argumentów. Dziś jesteśmy bogatsi o kilka lat unikalnej wiedzy i doświadczeń. Mamy bliskie kontakty z partnerami z NATO liderami tego rodzaju procesów, a dzięki zaangażowaniu i uzyskanym wynikom zapracowaliśmy na ich zaufanie, co przynosi dziś bezpośrednie korzyści wynikające ze współpracy i wymiany doświadczeń - akcentuje szef WIM.

Za wyborem WIM, przemawia jego zdaniem również fakt, że ponad 95 proc. rannych trafiało po powrocie z misji do tego szpitala. "Dobra praktyka medyczna wymaga, że jeśli ktoś wykonywał zabieg operacyjny, a często kolejne po sobie interwencje, to powinien także to leczenie kontynuować. Każdy lekarz, podobnie jak szpital, ma swoje własne wypracowane i poparte doświadczeniem metody leczenia. Koncepcja jednego ośrodka, który będzie zaczynał i kontynuował w kolejnych etapach leczenie, jest więc w pełni uzasadniona.

Sposób funkcjonowania Centrum byłby - jak wyjaśnił - powieleniem modelu w jaki zorganizowane jest w WIM centrum urazowe.

- Model funkcjonalny to najbardziej efektywny i racjonalny model organizacyjny. Nie tworzy się w nim osobnej infrastruktury, nie wydziela personelu, maksymalnie oszczędza zasoby i gwarantuje dostępność do wszystkiego co najlepsze w danej placówce medycznej - podkreśla szef WIM.

Szpital, który się uczy
Dodatkowa wartość usług oferowanych weteranom w największym szpitalu wojskowym w kraju przejawia się także w tym, że każde "misyjne" zdarzenie medyczne na bieżąco poddawane jest analizie pod kątem skuteczności zastosowanych metod pomocy medycznej, co dalej ma kluczowe znaczenie m.in. dla jakości prowadzonego w Instytucie szkolenia i kształcenia personelu medycznego na potrzeby sił zbrojnych.

- Jeśli widzimy, że pewne formy terapii mają przewagę nad innymi, stosowanymi dotychczas, to wiedzę o tym niezwłocznie implementujemy do programu nauczania i rekomendujemy, by w codziennej praktyce korzystać z metod sprawdzonych i najskuteczniejszych- wskazał.

- To klasyczny model instytucji uczącej się. Rozpoznajemy problem, zbieramy informacje, budujemy wiedzę, implementujemy ją w praktyce. To jest możliwe jedynie w ramach instytucji, która oprócz zaawansowanego centrum medycznego jest ośrodkiem naukowo-badawczym i dydaktycznym - dodał.

Generał podniósł, że zdobyte doświadczenia są też wykorzystywane w leczeniu szerokiego grona pacjentów, na co dzień trafiających do szpitala w ramach funkcjonującego w nim największego w kraju centrum urazowego dla województwa mazowieckiego.

- Na bazie procedur leczenia weteranów wypracowaliśmy własne modele opieki dedykowane pacjentom urazowym. To benefit naszej praktyki pomocy weteranom. Szczególnie cenne są doświadczenia z pracy zespołów psychotraumatologicznych, pozwalających odnaleźć się zarówno choremu, jak i jego rodzinie w nowej rzeczywistości, obniżyć poziom lęku - wskazał. Wszystkie te metody mają szerokie zastosowanie w leczeniu pacjentów z obrażeniami wielonarządowymi, po wypadkach komunikacyjnych.

PAP - Katarzyna Lechowicz-Dyl

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum