Prezes NIPiP radzi, co mają zrobić pielęgniarki, pokrzywdzone w wyniku ustawy podwyżkowej

Autor: KM • Źródło: NIPiP/Rynek Zdrowia22 września 2022 16:30

Zofia Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych poinformowała, co ma zrobić pielęgniarka lub położna, jeżeli stwierdzi, że została niesprawiedliwie potraktowana w kwestii wynagrodzenia, a także do kogo powinna zgłosić się z tym problemem.

Prezes NIPiP radzi, co mają zrobić pielęgniarki, pokrzywdzone w wyniku ustawy podwyżkowej
Gdzie powinna się zgłosić niesprawiedliwie potraktowana pielęgniarka? Fot. Adobestock
  • Co ma zrobić pielęgniarka lub położna, jeżeli stwierdzi, że została niesprawiedliwie potraktowana w kwestii zmiany wysokości wynagrodzeń
  • Zofia Małas, przewodnicząca Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych  wyjaśnia, do kogo pielęgniarka powinna zgłosić się z tym problemem
  • Pierwszym wyborem powinna być szpitalna organizacja pielęgniarska, a jeśli jej nie ma — izba okręgowa

Niesprawiedliwość w wynagrodzeniach należy zgłosić

Jak zaznacza prezes NIPiP Zofia Małas, pielęgniarka lub położna, która została niesprawiedliwie potraktowana w kwestii zmiany wynagrodzeń, w pierwszej kolejności powinna zgłosić się do organizacji związkowej i pielęgniarskiej, która istnieje w danym podmiocie leczniczym. Dodaje, że zgłoszenie takie raczej dokonywane jest grupowo, ponieważ "najczęściej to nie będzie jedna pielęgniarka, tylko grupa pielęgniarek".

- Jeżeli takiej organizacji nie ma, może zwrócić się do okręgowej izby po pomoc prawną. Mamy obowiązek świadczyć pomoc prawną naszym członkom, a z mocy prawa każda pielęgniarka i położna jest członkiem samorządu. W związku z tym ma prawo też oczekiwać takiej pomocy — informuje szefowa NIPiP.

Małas dodaje, że okręgowe izby będą współpracować z Państwową Inspekcją Pracy, bądź "wskazywać jeszcze inną drogę rozwiązania problemu".

Odnosi się również do kwestii rozwiązań systemowych w tym zakresie. 

- Przed wejściem w życie ustawy wskazywaliśmy, że jeżeli konkretne dedykowane pieniądze nie pójdą na realizację nowelizacji tej ustawy, pojawią się nieprawidłowości. Teraz możemy powiedzieć: "a nie mówiliśmy, że tak będzie, i że zrobi się bałagan?". Mimo że na realizację tej ustawy poszły duże środki, to niekoniecznie na prawidłową realizację — przyznaje Małas.

NIPiP nie ustanie w swoich dążeniach

- Gdyby były środki dedykowane jak do tej pory, myślę, że tych problemów byłoby zdecydowanie mniej. Mniejsze byłoby rozczarowanie środowiska pielęgniarskiego — twierdzi. - Mamy przyjętą przez rząd uchwałą realizację polityki w sprawie rozwoju polskiego pielęgniarstwa i położnictwa, przede wszystkim zasypanie luki pokoleniowej i niedoborów, które są ogromne, jeżeli chodzi o personel pielęgniarski, a z drugiej strony deprecjonuje się podnoszenie kwalifikacji, nie uznając ich, jeżeli chodzi o wynagrodzenie.

- To jest taki paradoks: z jednej strony ministerstwo zapewniało, że takie nieprawidłowości nie będą miały miejsca, a znowu zrobił się wielki dyskurs między pracodawcą a pracownikiem.

- Ministerstwo Zdrowia jest poinformowane, w jakich obszarach jest duże niedofinansowanie. Na pewno nie ustaniemy w tym dążeniu — wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, żeby oni też reagowali w tych miejscach, gdzie są wyraźne nieprawidłowości i w miarę szybko te nieprawidłowości naprawiali — podsumowuje Małas.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum