Premier Tusk poszedł na wojnę z chorującymi na kryzys

Autor: oprac.JJ/Rynek Zdrowia • • 03 sierpnia 2009 14:22

ZUS chce powstrzymać lawinowo rosnące zasiłki chorobowe wypłacane ludziom zdrowym. Często bowiem stają się one antidotum na kryzys, a precyzyjniej: zagrożenia zwolnieniem z tytułu owego kryzysu. Kontrolerzy, na skutek kontroli, którą zalecił premier, zaczną częściej odwiedzać chorych i lekarzy.

Premier Tusk poszedł na wojnę z chorującymi na kryzys
Przez pierwsze półrocze Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał na zasiłki chorobowe ponad 3,2 mld zł. To oznacza, że nastąpił wzrost wypłat zasiłków o 43,7 procent (miliard złotych). W pierwszym półroczu tego roku pracownicy byli na zwolnieniu ponad 111 mln dni, czyli o 16 mln więcej niż w tym samym okresie rok temu...

Będą badać, czy zasiłki chorobowe wypłacane są zasadnie. Wydano wojnę przebywającym na nieuprawnionym stanem faktycznym L4. Nic dziwnego, w końcu chodzi o ogromne pieniądze.

A przecież w czasie kryzysu trzeba oszczędzać... Firmy którym kryzys dał się we znaki i obniżył obroty, redukują zatrudnienie. Pracownikom bardziej opłaca się iść na chorobowe niż na bezrobocie.

Bezrobotny dostaje tylko 575 zł zasiłku. Chory - 80 proc. pensji za którą płaci ZUS po circa miesięcznym dochodzeniu do zdrowia.

Przez pierwsze półrocze Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał na zasiłki chorobowe ponad 3,2 mld zł. To oznacza, że nastąpił wzrost wypłat zasiłków o 43,7 procent (miliard złotych). W pierwszym półroczu tego roku pracownicy byli na zwolnieniu ponad 111 mln dni, czyli o 16 mln więcej niż w tym samym okresie rok temu.

Po drugiej stronie zwiększonych wydatków na zasiłki są zmniejszone przychody ZUS. Polacy tracą pracę i płacą mniej składek. Szacuje się, że w kasie ZUS zabraknie aż około 5 do 8 mld zł.

Full-kontrola
Prezes ZUS Sylwester Rypiński zapowiedział, że w pierwszym rzędzie kontrolowani będą lekarze, którzy wystawili rekordową liczbę zwolnień oraz osoby korzystające często z krótkich zwolnień lub korzystający ze zwolnień długich, w krótkich odstępach czasu, i na różne choroby.

Pod lupę kontrolerów zostaną wzięte także zwolnienia lekarskie budzące wątpliwości co do liczby dni niezdolności do pracy z tytułu określonego schorzenia. Kolejne zwolnienia, wydane po uprzednim skróceniu okresu niezdolności do pracy przez lekarza orzecznika ZUS oraz zwolnienia wystawiane po ustaniu ubezpieczenia. Zakład zapowiada także, że w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości będzie stosował sankcje określone obowiązującymi przepisami. W szczególnie rażących przypadkach zawiadamiana będzie prokuratura.

Chorzy na kryzys
Szacuje się, że w obecnym roku Polacy korzystają ze zwolnień lekarskich około 25 procent częściej niż w roku ubiegłym a wydatki ZUS na świadczenia chorobowe w porównaniu z ubiegłorocznymi, jeśli zostaną zachowane tendencje wzrostowe, mogą być większe nawet o 50 procent.

We Wrocławiu w pierwszym półroczu z  L4 i zasiłku ZUS skorzystało:
• 57 480 osób,
kiedy w całym roku ubiegłym:
• 88 659 pracowników.

W Białymstoku wydano:
• 121 tys. zwolnień od stycznia do czerwca.
W tym samym okresie roku ubiegłego wydano prawie:
• 74 tys. zwolnień.

W Częstochowie za pierwsze sześć miesięcy ubiegłego roku lekarze wydali blisko:
• 71 tys. zwolnień lekarskich,
a od stycznia do czerwca roku bieżącego już ponad:
•  83 tys.

W Płocku  na przykład, w porównywalnych pierwszych kwartałach 2008 i 2009 roku, wzrost wydanych zwolnień wyniósł:
•  z 1934 zasiłków do 2565.

Jak epidemia
Niepokojącym zjawiskiem jest, że bywa iż „chorują” całe załogi zakładów zagrożonych kryzysem. Tak było na przykład w maju w Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w Łapach, które zwalniały połowę swojego stanu zatrudnienia (z 750 pracowników).

Podobnie było w czerwcu w przypadku PKP Cargo w Białymstoku, gdzie do końca roku ma zniknąć 165 etatów, czyli 10 proc. Część pracowników ratuje się przed zwolnieniami „idąc na chorobę”.

Zjawisko „chorobowego” w kryzysie można było zaobserwować w Krośnie, gdzie z Krośnieńskich Hut Szkła w ciągu kilku miesięcy zwolniono prawie 2 tysiące osób. Trudna sytuacja kadrowa dotknęła także Delphi Krosno, produkujące amortyzatory oraz firmę Nowy Styl, produkującą krzesła. Wydawało się, że tak liczne zwolnienia w  krośnieńskich zakładach spowoduje kolejki bezrobotnych w Urzędzie Pracy. Nie były one tak duże, jak się spodziewano bo... zwalniani pracownicy w końcu znaleźli czas na to by zacząć się leczyć i ... chorować.

Ludzie liczą

Każdy pracownik w Polsce może uzyskać maksymalnie 182 dni zwolnienia chorobowego. Pracodawca w tym okresie nie może go zwolnić, a należy mu się co miesiąc 80 procent pensji. Później, po wykorzystaniu tego okresu chory pracownik może ubiegać się o rentę.

Eksperci nie mają wątpliwości. Kryzys spowodował duży wzrost zwolnień chorobowych.

– Nasze analizy wskazują, że szefowie sugerują, aby pracownicy odchodzili na chorobowe finansowane przez ZUS – stwierdza Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Pracodawcy, szukając oszczędności, a zarazem chcąc pozostawić wykwalifikowaną siłę roboczą do swojej dyspozycji, próbują przerzucić ciężar pensji dla pracownika na ZUS.
 
– Podobne zjawisko było w czasie ostatniego kryzysu i wzrostu bezrobocia w latach 2001-03 – tłumaczy dziennikarzowi Gazety Wyborczej ekonomista prof. Stanisław Gomułka. – Firmom szkoda rezygnować z wyszkolonych ludzi, którzy przydadzą się, gdy koniunktura się poprawi.

Rady z internetu

Kontrole lekarzy i chorych przeprowadzane są cały czas. Rzecz w tym, że mają być one teraz dużo bardziej intensywne i częstsze.

Na przestrzeni ostatnich lat wykonano ich ponad ćwierć miliona rocznie. W 2007 r. w wyniku:
• 264,1 tys. kontroli, 24,5 tys. osób pozbawiono dalszych wypłat zasiłku chorobowego.

Oznacza to, że 9,3 proc. badanych uznano za zdolnych do pracy. W 2008 r. przeprowadzono:
• 250,7 tys. takich badań, w efekcie których 24,3 tys. osobom zabrano zasiłki chorobowe (9,7 proc. badanych uznano za naciągaczy).

Wyniki badań z pierwszego półrocza 2009 r. nie pozostawiają złudzeń. ZUS przeprowadził w ostatnich miesiącach:
• 135 tys. kontroli, w efekcie których 15,7 tys. osób straciło prawo do zasiłku. Oznacza to, że:
• 11,6 proc. badanych uznano za zdolnych do pracy.

Kontrole są jednak coraz trudniejsze. W internecie pojawiają się poradniki, jak należy symulować przed lekarzem, aby zwolnienie otrzymać i jakich zasad należy przestrzegać, aby nie zostać złapanym przez kontrolera. I wbrew pozorom, przy zachowaniu odpowiedniej „ostrożności” i staranności, zarówno to pierwsze, jak i drugie, nie jest aż tak trudne.

Wojna trwa
ZUS przygotowuje się do wdrożenia systemu informatycznego, który rejestrowałby zwolnienia lekarskie zaraz po ich wystawieniu. Odpowiedni program mógłby analizować „wątpliwe” lub podejrzane przypadki zwolnień. Kontrolerzy mogli by więc natychmiast po otrzymaniu odpowiednich danych udać się do lekarza i chorego i sprawdzić zasadność wydanego zasiłku. Taki system powstanie jednak nie wcześniej niż za dwa lata. I zapewne do tego czasu wojna podjazdowa kontrolujących i tych „na chorobie” będzie trwać.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum