Pracownicy szpitali czekają na podwyżki, dyrektorzy - na szacunki dot. ryczałtów

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 01 sierpnia 2017 11:53

Wysokość ryczałtów dla szpitali, które weszły do sieci, wciąż jest nieznana, a NFZ nie ogłasza konkursów dla placówek, które znalazły się poza nią. To rodzi problemy, m.in. z przyznawaniem podwyżek.

Centrala NFZ obiecywała, że wysokość ryczałtów będzie podana w połowie lipca Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Zgodnie z ustawą o minimalnych płacach szpitale mają przyznać pracownikom podwyżki od 1 lipca. Na razie ma to być 10 proc. różnicy między tym, co teraz zarabiają, a minimum określonym w ustawie. Dla lekarza specjalisty przelicznik wynosi 1,27 średniej krajowej. Przy średniej ustalonej na poziomie 3,9 tys. zł daje to ok. 5 tys. brutto. Minimum dla lekarza bez specjalizacji i pielęgniarki z tytułem magistra to 4 tys. zł, a dla innych pielęgniarek i fizjoterapeutów - 2,5 tys. zł - przypomina Gazeta Wyborcza.

Dr Michał Bulsa, szef Porozumienia Rezydentów działającego przy Ogólnopolskim Związku Zawodowym Lekarzy szacuje, że podwyżki wyniosą od 30 do 80 zł miesięcznie. Mimo, że są tak niewielkie, dyrektorzy boją się dawać nawet tyle.

Centrala NFZ obiecywała, że wysokość ryczałtów będzie podana w połowie lipca. Wtedy planowano też ogłoszenie konkursów dla szpitali lub oddziałów, które zostały poza siecią (tylko największe szpitale, kliniki i instytuty dostaną ryczałt na wszystkie oddziały). Obecnie Fundusz zapewnia, że wyliczenia będą lada dzień. Nieoficjalnie wiadomo, że wyznaczony do ich liczenia Warmińsko-Mazurski Odział Wojewódzki NFZ prosi o dodatkowy czas - informuje GW.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum