Praca lekarza tylko w jednym miejscu? Wyższe pensje i płaca maksymalna dla najlepszych

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia06 grudnia 2022 12:20

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy chce, by Ministerstwo Zdrowia podjęło ze stroną społeczną rozmowy w sprawie wzrostu wynagrodzeń lekarzy, którzy zdecydują się pracować „na wyłączność” w jednym miejscu. Prace nad takim rozwiązaniem potwierdził minister zdrowia Adam Niedzielski.

Praca lekarza tylko w jednym miejscu? Wyższe pensje i płaca maksymalna dla najlepszych
60 tys. zł pensji lekarza? "Takie rozwiązanie może dotyczyć lekarzy, którzy wykonują bardzo specjalistyczne operacje". Fot. AdobeStock
  • Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zgadza się z pomysłem pracy lekarzy "na wyłączność" w jednym szpitalu, ale pod warunkiem wyraźnego zwiększenia wynagrodzeń na etacie
  • Temat pracy lekarzy wyłącznie w jednym miejscu ponownie pojawił się po wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który uznał, że pogoń za pieniądzem w środowisku lekarzy jest przesadna
  • Prezes Prawa i Sprawiedliwości nawiązał w ten sposób do jakości opieki nad pacjentem, prowadzonej przez lekarzy podejmujących się pracy w kilku miejscach
  • Jak wynika z ankiety OZZL, lekarze uważają, że godne wynagrodzenie na etacie powinno wynosić 15-20 tysięcy złotych

Prezes PiS: to pogoń za pieniądzem

Przypomnijmy, że prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Nowej Soli w weekend powiedział, iż „ciągle dowiaduje się o przypadkach skandalicznych, jeżeli chodzi o działania służby zdrowia”.

- Pogoń za pieniądzem w tym środowisku jest jednak przesadna i będzie trzeba coś z tym zrobić - stwierdził prezes PiS, nawiązując do znanego mu przypadku śmierci pacjentki, która mogła być wynikiem przemęczenia lekarza.

Po raz kolejny mówił, że nie ma nic przeciwko wysokim zarobkom lekarzy pod warunkiem, że dobrze zajmują się pacjentem.

Podczas jednego z wcześniejszych spotkań dał do zrozumienia, że do zaakceptowania są nawet  bardzo wysokie wynagrodzenia, sięgające 60 i więcej tysięcy złotych, ale tylko w przypadku doskonałych specjalistów, jeśli podejmą pracę w jednym szpitalu.

- Lekarze nie gonią za pieniędzmi, ale czują się zobowiązani, żeby zabezpieczyć ciągłość świadczeń zdrowotnych dla pacjentów w sytuacji, gdy lekarzy permanentnie brakuje - twierdzi w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

- Wysokie zarobki lekarzy o jakich wspomniał prezes PiS mogą dotyczyć przypadków lekarzy pracujących na umowach kontraktowych, wykonujących wysokospecjalistyczne świadczenia i do tego pracujących po 300 i więcej godzin w miesiącu - mówi przewodnicząca OZZL.

Praca lekarzy "na wyłączność". Jakich stawek chce OZZL?

Faktem jest jednak, że lekarze podejmują pracę w kilku miejscach, bo są niezadowoleni z zarobków na etacie.

Jeszcze we wrześniu będący wówczas przewodniczącym OZZL Krzysztof Bukiel przekonywał, że Związek jest gotowy do rozmów na temat „sposobu realizacji zapowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o wprowadzeniu pracy lekarzy na wyłączność w podmiotach publicznych, w zamian za odpowiednie wynagrodzenie”.

Zarząd OZZL informował w komunikacie, że „kwoty, jakie zaproponował prezes PiS dla najlepszych lekarzy pracujących w publicznej ochronie zdrowia, czyli 60-80 tys. zł, można by uznać za pensje maksymalne”.

Krzysztof Bukiel dodawał, że takie określone kwoty wynagrodzeń maksymalnych dla najlepszych lekarzy mogłyby stać się elementem ewentualnego porozumienia (układu zbiorowego) w tej sprawie, jeżeli na odpowiednim poziomie ustalone zostałyby również pensje minimalne. Za taki poziom OZZL uznaje trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Wspomnianą propozycję podczas spotkania 25 listopada z wiceministrem zdrowia Piotrem Bromberem powtórzyła nowa przewodnicząca OZZL Grażyna Cebula-Kubat.

- Nam zależy główne na tym, aby wyraźnie wzrosły wynagrodzenia dla specjalistów, którzy podjęliby się pracy na wyłączność w jednym miejscu. Tak wykonywana praca na jednym etacie z pewnością przełoży się na jakość opieki nad pacjentem - mówi Grażyna Cebula-Kubat.

Pytana o to, kto z lekarzy mógłby zarabiać na etacie nawet 60 tys. zł i więcej miesięcznie, odpowiada: - Takie rozwiązanie może dotyczyć lekarzy, którzy wykonują bardzo specjalistyczne operacje i stoją niekiedy przy stole operacyjnym po 10 i więcej godzin, ratując ludzkie życie. Takie kwoty można by przenieść do umów o pracę na wyłączność.

PFS proponuje system zmianowy dla kluczowych lekarzy szpitalnych

Poproszony o komentarz do ostatniej wypowiedzi prezesa PiS minister zdrowia Adam Niedzielski w wywiadzie dla telewizji Polsat 4 grudnia odpowiedział: - Będziemy chcieli podnieść troszkę bardziej wynagrodzenia osób, które deklarują pracę w jednym miejscu i oczywiście w sektorze publicznym.

Wyjaśnił też: - Z panem prezesem myślimy, żeby wykonać takich ruch, który będzie promował zatrudnienie w jednym miejscu, tak żeby nie było wielozatrudnienia, które odbija się na jakości wykonywanych świadczeń.

Jak twierdzi Grażyna Cebula-Kubat, wiceminister zdrowia Piotr Bromber zapewnił ją ponownie, że ministerstwo pracuje nad rozwiązaniem dla lekarzy, którzy podejmą pracę na wyłączność.

Do dyskusji wokół pracy lekarzy na jednym etacie odniósł się prof. Jarosław Fedorowski, przewodniczący Polskiej Federacji Szpitali. Jego zdaniem jest to możliwe w przypadku zmian organizacyjnych w ochronie zdrowia.

- Polska Federacja Szpitali proponuje system równoważny (zmianowy) pracy kluczowych lekarzy szpitalnych, czyli specjalistów-hospitalistów oraz lekarzy rezydentów. W systemie mniej więcej 7-on 7-off zmian 12h. Zgodne to z dyrektywą czasu pracy EU oraz nowoczesną organizacją pracy w szpitalach. I to da się zrobić w ramach jednego etatu. Trzeba jednak zlikwidować stanowiska ordynatorów, a cały system przekierować na model samodzielnych specjalistów - napisał na Twitterze.

Młodzi lekarze: "system, który nie będzie wymagał pracy ponad siły"

Przypomnijmy, że według znowelizowanej ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia od 1 lipca minimalne wynagrodzenie lekarza zatrudnionego na etacie wynosi: lekarz ze specjalizacją - 8 210 zł brutto, lekarz bez specjalizacji - 6 738,41 zł brutto, lekarz stażysta: 5 379 zł brutto.

Środowiska lekarskie uznają, że tak ustalone wynagrodzenie na etacie dla specjalistów jest za niskie.

W czerwcu prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, znając już zapisy ustawy wydało stanowisko, w którym stwierdzało, że "nie odpowiada [ona] słusznym oczekiwaniom płacowym wielu środowisk medycznych, a w szczególności przyjętym przez Krajowy Zjazd Lekarzy postulatom środowiska lekarskiego".

NRL stwierdza, że współczynniki wynagrodzenia lekarzy w Polsce w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia są jednymi z najniższych w całej Unii Europejskiej. Środowisko młodych lekarzy, wspólnie z prezesem NRL Łukaszem Jankowskim od dawna podkreśla, że nie chce pracować tak intensywnie jak starsze pokolenie lekarzy.

Stąd w przywoływanym stanowisku także uwaga, że "lekarze chcą pracować w systemie umożliwiającym wykonywanie pracy w wymiarze czasu równemu jednemu etatowi, który nie będzie wymuszał pracy ponad siły, mającej być sposobem na łatanie dziur kadrowych w publicznych placówkach medycznych, w systemie, który zapewni bezpieczeństwo pacjentowi".

Lekarze. Jaki zarobki uznaliby za satysfakcjonujące w jednym miejscu pracy?

- Lekarze stażyści zwracają głównie uwagę na life work balance, który dla nas, kiedy 10 lat temu wchodziliśmy do systemu, był już ważny, ale nie stawialiśmy go na pierwszym miejscu. Chcą dobrze wykonywać swoją pracę, ale chcą mieć też czas na rozwój swoich pasji i dla rodziny - mówił Łukasz Jankowski.

Z przedstawionych na początku listopada wyników ankiety przeprowadzonej wśród lekarzy przez OZZL wynika, że 27 proc. z badanych lekarzy ma jedno miejsce pracy, 35 proc. pracuje jednocześnie w dwóch miejscach, a 25 proc. aż w trzech. Lekarze są coraz mniej chętni do pracy w wielu miejscach. 

Jakie wynagrodzenie uznają za wystarczająco satysfakcjonujące, by skupić się na pracy dla pacjentów tylko w jednym miejscu?

Ankietowani lekarze pytani o to, jaka kwota netto byłaby satysfakcjonująca w przypadku pracy w publicznej ochronie zdrowia, w większości (45 proc. odpowiedzi) wskazywali na 15-20 tys. zł.

Co dziesiąty ankietowany lekarz deklarował, że chciałby zarabiać jeszcze więcej, a tylko co dwudziesty stwierdzał, że nawet w przypadku podniesienia wynagrodzenia nie zaakceptowałby wyłączności pracy w jednym miejscu.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze