Poznań: pracownicy sanepidu chcą powrotu na stanowisko odwołanej kierowniczki

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 13 listopada 2020 20:29

Pracownicy poznańskiego sanepidu stają murem za odwołaną kierowniczką Oddziału Epidemiologii i chcą jej powrotu na stanowisko. W liście do Głównego Inspektora Sanitarnego wskazują, że decyzja o jej odwołaniu "spowodowała paraliż pracy i pogłębienie i tak już trudnej sytuacji".

Poznań: pracownicy sanepidu chcą powrotu na stanowisko odwołanej kierowniczki
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Dotychczasowa kierowniczka Oddziału Epidemiologii PSSE w Poznaniu Anna Pawłowska została odwołana ze stanowiska we wtorek. W piątek na konferencji prasowej pracownicy poznańskiego sanepidu apelowali o przywrócenie jej na stanowisko. W tej sprawie skierowali także list do Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa.

- Ten czas i to miejsce nie jest na zmianę kierownika. Nie takiego kierownika, który był dla nas wsparciem merytorycznym. Pani kierownik pracowała z nami od rana do nocy. Dzięki temu, że mieliśmy wsparcie, byliśmy w stanie w ogóle pracować - tłumaczyła na konferencji jedna z pracownic sanepidu.

Pracownicy oddziału, włącznie z Pawłowską, zwrócili się do Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa już pod koniec października z prośbą o pomoc oraz interwencję. W liście wskazywano m.in. na braki kadrowe, problemy ze sprzętem, czy naruszaniem praw pracowniczych.

Po odwołaniu kierowniczki pracownicy napisali do Głównego Inspektora Sanitarnego ponownie. Wskazali, że mimo wcześniejszych starań o usprawnienie pracy jedynym rozwiązaniem, jakie podjęto było odwołanie Pawłowskiej; zdegradowanej do stanowiska starszego asystenta.

W liście podkreślono, że pracownicy Oddziału Epidemiologii PSSE w Poznaniu funkcjonują obecnie w głębokim stresie, a "zła atmosfera w Oddziale wywołana powyższym może przyczynić się jedynie do niewłaściwego funkcjonowania nadzoru". Zaznaczono też, że w obecnej sytuacji - kiedy pojawiła się szansa na współpracę z instytucjami samorządowymi i usprawnienie nadzoru - "decyzję Dyrekcji uważamy za nieracjonalną, nieodpowiedzialną i nieprofesjonalną, bowiem spowodowała ona paraliż pracy w nadzorze i pogłębienie i tak już trudnej sytuacji".

Dotychczasowa kierowniczka Oddziału Epidemiologii PSSE w Poznaniu Anna Pawłowska powiedziała w piątek (13 listopada) mediom, że obecna sytuacja wynika najprawdopodobniej z wcześniejszych działań pracowników, czyli zwrócenia się do Głównego Inspektora Sanitarnego o pomoc i wsparcie.

- Wszystkie działania, jakie podejmowaliśmy w ogłoszonym stanie epidemii, były prowadzone bez zarzutu; z sukcesami, bo mieliśmy bardzo dobre wskaźniki epidemiczne dla powiatu poznańskiego i pomimo trudnej organizacji w oddziale, w zasadzie staraliśmy się sobie radzić. Pracownicy pracowali w - nie zdajecie sobie państwo sprawy - w jakiej trudnej sytuacji się znaleźli. Pracowali kosztem zdrowia, kosztem rodziny - mówiła.

- Zgłaszałam cały czas problemy lokalowe. Jak dostaliśmy pokoje, to nie było telefonów, nie było odpowiedniej liczby komputerów. To wszystko w zasadzie było tworzone na gorąco. Myślę, że do sierpnia Oddział Epidemiologii pomimo ogromnego przeciążenia radził sobie bardzo dobrze. Natomiast sukcesywny wzrost zakażeń i pogorszenie sytuacji epidemicznej w kraju spowodowały, że przestaliśmy być wydolni. Cały czas zgłaszałam zapotrzebowanie na pracowników, na sprzęt i w zasadzie cały czas borykaliśmy się z tymi samymi problemami - dodała.

Pawłowska zaznaczyła, że dopiero kiedy doszło do zupełnego "patu" pracownicy oddziału wspólnie zdecydowali o zwróceniu się do Głównego Inspektora Sanitarnego. - Wskazaliśmy tam też zaległości, bo nie jesteśmy w stanie już dalej kontrolować epidemii. Odpowiedzią prawdopodobnie na wszystkie nasze działania, które raczej miały prowadzić do konstruktywnych działań, wsparcia nas, w zasadzie chyba spowodowały - tak domniemam - odwołanie mnie ze stanowiska - mówiła.

Pawłowska pytana, czy czuje się "kozłem ofiarnym" obecnej sytuacji, odpowiedziała, że "w zasadzie ta presja na mnie była wywierana można powiedzieć przez cały czas; zastraszano mnie, ja starałam się być niezależna i przede wszystkim skoncentrowana na działaniach związanych z pandemią".

- Jestem epidemiologiem - jednym z powodów (odwołania - PAP) - jest brak organizacji w oddziale. Proszę państwa, dla mnie najważniejsze było przygotowanie pracowników oddziału pod względem merytorycznym - i o to dbałam i to pracownicy myślę potwierdzą, że staraliśmy się wszyscy szukać jak najlepszych rozwiązań i wzajemnej pomocy. Natomiast owszem, też starałam się organizować, podejmować działania na tyle ile mogłam, i w oparciu o narzędzia, jakie miałam narzędzia - zaznaczyła.

Obecni na piątkowej konferencji prasowej posłowie Paulina Hennig-Kloska i Franciszek Sterczewski zwrócili się do dyrekcji PSSE w Poznaniu o wyjaśnienie decyzji o odwołaniu kierowniczki Oddziału Epidemiologii.

 Anna Jowsa (PAP)

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum