Poznań: pielęgniarki z Ukrainy z polskim dyplomem, ale bez prawa pracy

Autor: RZ, DK/Rynek Zdrowia • • 14 stycznia 2019 09:20

3 letnie studia pomostowe dla pielęgniarek z Ukrainy miały być przepustką do legalnej pracy w Polsce. Tak się nie stało. 25 pielęgniarek z Ukrainy, które skończyły studia pomostowe w Kaliszu nadal nie mogą wykonywać tego zawodu.

Poznań: pielęgniarki z Ukrainy z polskim dyplomem, ale bez prawa pracy
Fot. archiwum

Przypomnijmy. Grupa  absolwentów ukraińskich średnich szkół medycznych przyjechała do Polski 3 lata temu i rozpoczęła studia licencjackie w Wyższej Szkole Zawodowej w Kaliszu. Ich pobyt w kraju sfinansowała fundacja i był on wynikiem umowy z Centrum Medycznym HCP w Poznaniu, gdzie po skończonej nauce absolwenci mieli podjąć pracę - informuje Głos Wielkopolski.

Tak się nie stało. 25 pielęgniarek z dyplomem kaliskiej uczelnie nie może podjąć pracy, bo nadal nie otrzymało prawa do wykonywania zawodu. Jak donosi Głos Wielkopolski  przeciwna temu jest Okręgowa Rada Pielęgniarek i Położnych w Poznaniu, która miała odmówić zatrudniania w szpitalach ukraińskich pielęgniarek. 

- Zgodnie z obowiązującym prawem lokalne izby nie mogą im wydać prawa wykonywania zawodu. Nie możemy łamać prawa, mamy konkretne przepisy i one nas obowiązują - stwierdzała kategorycznie Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, rozmawiając we wrześniu 2018 r. z Rynkiem Zdrowia

Jak tłumaczyła, tzw. studia pomostowe, wprowadzone po naszym wejściu do Unii Europejskiej, to „produkt” przeznaczony tylko i wyłącznie - co jest zapisane w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej - dla polskich pielęgniarek, posiadających dyplom liceum medycznego bądź pomaturalnej szkoły zawodowej. Te skrócone studia dostosowawcze do zachodnich standardów kształcenia były wtedy taką rekompensatą za brak uznawalności z automatu polskich dyplomów pielęgniarskich w UE.

- Pewna liczba Ukrainek, które miały skończoną maturę, poszła od początku na trzyletnie studia licencjackie. Wtedy mogły dostać u nas prawo wykonywania zawodu pielęgniarki - zapewniała Zofia Małas.

Mimo to, jak przyznawała prezes NRPiP, uzyskiwanie uprawnień w Polsce dla pielęgniarek spoza UE jest przy obecnym stanie prawnym bardzo trudne i „prawie niemożliwe”.

- Dlatego, że pracę i wymogi wobec pielęgniarek i położnych w Polsce reguluje dyrektywa unijna. Owszem możemy zatrudnić Ukrainkę, ale ponieważ ona nie pochodzi z kraju unijnego, musi przejść całą procedurę nostryfikacji dyplomu łącznie ze zdaniem egzaminu z języka polskiego - przypominała prezes Małas.

Czytaj także: Na pielęgniarki z Ukrainy raczej nie liczmy. Mogą być tylko opiekunkami

 

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum