Poznań: personel twierdzi, że po połączeniu izb przyjęć warunki są fatalne

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 02 kwietnia 2019 10:40

W Szpitalu Dziecięcym w Poznaniu obowiązuje nowa organizacja izby przyjęć. Decyzją dyrekcji połączono dwie izby: ostrą i przyjęć planowych. Lekarze skarżą się na panujący teraz chaos.

Poznań: personel twierdzi, że po połączeniu izb przyjęć warunki są fatalne
Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Po zmianach dzieci, które trafiają do szpitala na planowe przyjęcie zmuszone są do oczekiwania na swoją kolej w malutkim holu razem z dziećmi, które przyjechały do szpitala w nagłym zagrożeniu zdrowia.

Zdaniem personelu niewielkie pomieszczenie izby nie jest w stanie przyjąć tak olbrzymiego ruchu pacjentów. Dziennie do lecznicy zgłasza się ok. 150 dzieci. Razem z dorosłymi opiekunami to ok. 300 osób.

Aby przedstawić jak teraz wygląda sytuacja na izbie, personel wysłał do Gazety Wyborczej list, w którym opisał obecną sytuację.

W nadesłanym piśmie czytamy: "Kilka lat temu, wspólnym wysiłkiem osób zarządzających wówczas szpitalem i personelu Izby Przyjęć, wypracowano rozdział przyjęć planowych i ostrych. Do tej pory dzieci zgłaszające się na zaplanowane zabiegi, terapie czy badania miały do dyspozycji osobną poczekalnię i pokój zabaw na pierwszym piętrze szpitala. Od piątku przyjęcia planowe odbywają się znów w "ostrej" izbie przyjęć na parterze, gdzie trafiają dzieci w nagłym stanie zagrożenia życia. Izba jest mała. Pęka w szwach.(...). Zatłoczenie i rozgardiasz utrudniają nam nadzór nad pacjentami ostrymi, którzy potrzebują szybkiej pomocy".

Więcej: poznan.wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum