Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 27-09-2017 10:27

Poznań: lekarze grożą odejściem z pracy. Problemem nocna i świąteczna opieka

Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu 1 października br. musi otworzyć tzw. wieczorynkę, choć nie ma praktyki ani lekarzy, którzy specjalizują się w leczeniu dorosłych. Personel placówki grozi masowymi wypowiedzeniami.

Lekarze zapowiadają, że jeśli nic się nie zmieni, złożą zbiorowe wypowiedzenie z pracy Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Urszula Łaszyńska, rzecznik prasowa szpitala wyjaśnia, że dorośli pacjenci nie będą przyjmowani w dziecięcej izbie przyjęć ani badani przez lekarzy, którzy dyżurują w izbie, personel ma jednak inne zdanie - informuje Gazeta Wyborcza.

Jedna z lekarek wskazuje, że mając dyżur np. na oddziale dzieci starszych, będzie musiała zejść do pacjenta dorosłego. Na pytanie, kto wtedy zajmie się pacjentami na oddziale, odpowiada, że mają być pod opieką innych lekarzy, dyżurujących w tym czasie w szpitalu.

Lekarze i rezydenci napisali petycję w tej sprawie. Pismo wysłali m.in. do dyrekcji placówki, izby lekarskiej i rzecznika praw pacjenta. Piszą w nim, że realna jest obawa, iż mali pacjenci pozbawieni zostaną opieki lekarskiej. "Lekarze pediatrzy nie godzą się na zmuszanie ich do łamania kodeksu etyki lekarskiej i łamania praw dziecka w zakresie opieki medycznej” - napisali.

Za sytuację winią m.in. dyrekcję szpitala, bo za późno rozpisała konkurs na lekarzy, którzy obsłużyliby pomoc doraźną. Urszula Łaszyńska przypomina, że były plany zatrudnienia dodatkowych internistów, ale nikt się nie zgłosił.

Lekarze zapowiadają, że jeśli nic się nie zmieni, złożą zbiorowe wypowiedzenie z pracy.

Więcej: www.wyborcza.pl