Poznań: kiedy diagności ze Szpitala Wojewódzkiego powrócą do pracy?

Autor: Głos Wielkopolski, RZ/Rynek Zdrowia • • 06 października 2019 19:51

Od piątku (4 października) w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu brakuje ponad połowy diagnostów laboratoryjnych. Są na zwolnieniach i urlopach na żądanie. Dyrekcja szpitala ma nadzieję, że we wtorek uda się przywrócić normalną pracę laboratorium.

Poznań: kiedy diagności ze Szpitala Wojewódzkiego powrócą do pracy?
Fizjoterapeuci i diagności laboratoryjni protestują w całym kraju z powodu braku podwyżek wynagrodzeń lub otrzymania podwyżek w kwocie tak niskiej, że jej nie akceptują. Fot. PTWP

Diagności laboratoryjni ze Szpitala Wojewódzkiego protestują już od czwartku. Domagają się podwyżki wynagrodzeń. Wcześniej w szpitalu zaprotestowali fizjoterapeuci.

Masowo poszli na zwolnienia lekarskie lub wystąpili o urlopy na żądanie. Z tego powodu do nadchodzącego poniedziałku dyrekcja szpitala oficjalnie wstrzymała wykonywanie badań laboratoryjnych zlecanych planowo. Niepełna obsada diagnostów wykonuje tylko badania w stanach zagrożenia.

- Wierzymy, że od wtorku wszystko znów wróci do normy - powiedział Głosowi Wielkopolskiemu Konrad Napierała, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu. Jak można sądzić, oczekiwanie iż diagności powrócą do pracy oparte jest na przekonaniu, że skończą się im urlopy i zwolnienia lekarskie.

W Wielkopolsce z największymi brakami kadrowymi z powodu protestu zmagał się Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Perzyny w Kaliszu. Jeszcze przed 23 września odwołano tam 60 pacjentów rehabilitacji ambulatoryjnej, a następnie ze 117 pracowników aż 60 wzięło zwolnienie lub urlop na żądanie. Tam fizjoterapeuci zaczęli stopniowo powracać do pracy.

Przypomnijmy, że fizjoterapeuci i diagności laboratoryjni protestują w całym kraju z powodu braku podwyżek wynagrodzeń lub otrzymania podwyżek w kwocie tak niskiej, że jej nie akceptują.

W czasie środowych (2 października) rozmów z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" fizjoterapeuci przedstawili dane wskazujące, że podwyżki w wys. co najmniej 300 zł, przyznane w tym roku, otrzymał co trzeci z nich. Według resortu zdrowia wyższe pensje trafiły do ponad 70 proc. personelu szpitali.

Fizjoterapeuci zaznaczyli, że z 350 szpitali podwyżki otrzymali pracownicy jedynie 105 lecznic. - Dane o skali wypłacania podwyżek zostały uzyskane w ramach dostępu do informacji publicznej od samych dyrektorów placówek - zaznaczył w rozmowie z RMF FM szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii (OZZPF) Tomasz Dybek.

Z analiz MZ wynika, że z zawartych porozumień przedział podwyżek 200-1000 zł brutto wypłacono w 75 procentach placówek. Jak zaznaczył Szumowski, średnia podwyżka to ok. 370 zł brutto.

Kolejne spotkanie fizjoterapeutów i diagnostów z ministrem zaplanowane jest na 16 października. Wtedy mają być weryfikowane "podwyżkowe" dane ze wszystkich lecznic.

- Chcemy, by na koniec kadencji minister zdrowia poważnie z nami porozmawiał. Domagamy się adekwatnych podwyżek, czyli 1200 zł na rękę, a nie tylko tych, które wynikają z ustawy - informowała dziennikarzy przedstawicielka Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych Agnieszka Gierszon.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum