Poznań: dyrektor kontra ordynatorzy. Chodzi o minimalizację strat

Autor: Gazeta Wyborcza, RZ/Rynek Zdrowia • • 16 września 2020 14:07

Szpital Wojewódzki w Poznaniu zmniejszył pod koniec 2019 roku stratę z prawie 18 mln zł do 5,6 mln zł. Ordynatorzy pracujący w lecznicy uważają, że za dobrymi wynikami kryją się działania zagrażające funkcjonowaniu placówki.

Poznań: dyrektor kontra ordynatorzy. Chodzi o minimalizację strat
W kierowanym przez Piotra Nowickiego szpitalu po raz pierwszy od 2015 roku udało się zatrzymać rosnące zadłużenie. Fot. PTWP

Od maja 2019 roku poznańskim szpitalem kieruje znany w Polsce menedżer od transformacji Piotr Nowicki. - Po raz pierwszy od 2015 roku dyrekcji udało się zatrzymać rosnące zadłużenie - mówi Konrad Napierała, rzecznik prasowy szpitala przy Lutyckiej. Potwierdza to urząd marszałkowski, któremu podlega lecznica.

Ale lekarze uważają, że za świetnym wynikiem kryją się działania "zagrażające funkcjonowaniu szpitala".

Gazeta Wyborcza dotarła do listy zarzutów, jakie stawiają dyrektorowi lekarze. Oskarżają go o przerwy w dostawie leków i sprzętu medycznego, prowadzenie zakupów poza przetargami czy limitowanie środków ochrony osobistej - rękawic, fartuchów, ale też jednorazowej pościeli dla chorych. Wskazuja też na "przesuwanie pracowników z oddziału na oddział, co powoduje chaos i dezorganizację".

I zapowiadają, że chcą spotkać się z marszałkiem: - Sytuacja staje się coraz trudniejsza.

Gdy Rynek Zdrowia zapytał Nowickiego na początku maja br,. co stanowiło największy problem na starcie restrukturyzacji, dyrektor odpowiedział:

- Szpital Wojewódzki został utworzony jako zlepek kilku placówek przyłączanych do niego w ostatnich latach, co odbywało się na różnym poziomie i stopniu integracji. W strukturze Szpitala jest siedziba w Poznaniu, dwa szpitale rehabilitacyjne w Poznaniu-Kiekrzu oraz szpital rehabilitacyjno-kardiologiczny w Kowanówku. Gdy pytałem moich wysokich rangą współpracowników czy daną funkcję stanowią dla całego szpitala, czy tylko dla głównej siedziby, to otrzymywałem odpowiedź, że tylko dla głównej. Restrukturyzację trzeba było rozpocząć od ukazania, że choć szpital jest złożony z czterech placówek rozproszonych w różnych miejscach, muszą z sobą współpracować i nie ma wśród nich lepszych czy gorszych, bo wszystkie są równie ważne.

Tłumaczył, że stara struktura powodowała, iż dochodziło do dublowania działań. Na przykład w głównej siedzibie szpitala i w odległym szpitalu rehabilitacyjnym działały odrębne działy administracyjne, w tym także zamówień publicznych. - Zakup tego samego asortymentu był przeprowadzany w dwóch różnych przetargach, co wpływało na rozwiązania organizacyjne czy koszty.

- W szpitalach funkcjonowały różne regulaminy pracy, wynagradzania. Dwa obiekty mają jeden program komputerowy dotyczący ruchu chorych, dwa inny. Zebrane dane trzeba łączyć w excelu itd. W każdej z czterech placówek istniał właściwie inny świat zarządzania czy organizacji.

- Mówiąc obrazowo, wszystkie problemy zwielokrotniały się i wymagały praktycznie odmiennych rozwiązań, tak jakby zarządzało się kilkoma osobnymi jednostkami. Wymagało to zbudowania i wdrożenia, w jak najkrótszym czasie, nowej i całkowicie przebudowanej struktury organizacyjnej, struktury zarządzania, przebudowy i alokacji kompetencji oraz maksymalnego ujednolicenia wszystkich procedur i procesów - podsumowywał Nowicki.

Piotr Nowicki obecnie jest na zwolnieniu chorobowym. Do zarzutów lekarzy obiecał odnieść się po powrocie do pracy.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum