Portrety Polskiej Medycyny 2008: tytuł Lidera Rynku Zdrowia dla Jacka Grabowskiego

Autor: RZ • • 23 października 2008 09:15

Podczas uroczystej Gali wieńczącej IV Forum Rynku Zdrowia (22 października) poznaliśmy laureatów trzeciej już edycji redakcyjnego plebiscytu miesięcznika Rynek Zdrowia - Portrety Polskiej Medycyny. Główne wyróżnienie i tytuł Lidera Rynku Zdrowia zespół dziennikarski RZ przyznał Jackowi Grabowskiemu, zastępcy prezesa ds. medycznych NFZ.

 – Portret przyjmuję w imieniu całego zespołu pracującego w Funduszu nad wdrożeniem systemu Jednorodnych Grup Pacjentów - powiedział Jacek Grabowski odbierając nagrodę.


Oto wszyscy Laureaci Portretów Polskiej Medycyny 2008 wraz z uzasadnieniami redakcyjnego werdyktu:


Lider Rynku Zdrowia (laur główny): Jacek Grabowski, zastępca prezesa ds. medycznych Narodowego Funduszu Zdrowia
Jacek Grabowski pracuje już u boku trzeciego prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia; to sam w sobie wyczyn godny uwagi w polskiej rzeczywistości. W NFZ zwykle na pierwszej „linii ognia”, konsekwentnie dążący do praktycznego wprowadzenia systemu Jednorodnych Grup Pacjentów. Od 1 lipca 2008 roku – wbrew wielu sceptykom i krytykom oraz mimo różnych problemów występujących w pierwszym etapie wdrożenia – system ten zaczął w Polsce obowiązywać.
W czerwcu br., na jednej z konferencji Jacek Grabowski przypomniał, że jesteśmy już jednym z nielicznych krajów w Europie, które nie stosują zasad rozliczeń procedur medycznych opartych na Jednorodnych Grupach Pacjentów. Swoją tak silną motywację wprowadzenia JGP uzasadniał m.in. koniecznością porównywania w naszym kraju kosztów punktu we wszystkich szpitalach, następnie na poziomie oddziału, wreszcie na poziomie pacjentów.

Jacek Grabowski: – Doceniam zauważenie wysiłku na poziomie operacyjnym i bardzo za to dziękuję. Jednocześnie mam wątpliwości – JGP są w trakcie wdrażania. Proces jest burzliwy, a stworzenie modelu zarządzania zmianą, opartego na kosztach wytworzonych świadczeń, jeszcze przed nami. To wyróżnienie to także nagroda dla mojego 6-osobowego zespołu. Praca przy tym projekcie zabrała mu, lekko licząc, rok życia. Byłem przekonany, że z każdej ekipy jestem w stanie wydusić 100 procent inicjatywy i zdolności intelektualnych, ale tym razem byłem zaskoczony: moi współpracownicy sami dołożyli drugie 100 procent. Bardzo im za to dziękuję.

Lekarz Rynku Zdrowia: Prof. Marian Zembala, kardiochirurg, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu
Kierowane przez profesora Mariana Zembalę Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu było wielokrotnie nagradzane. Placówka zajmowała w dwukrotnie I miejsce w rankingu „Rzeczpospolitej”, a także tytuł Najlepszego Szpitala – w kategorii kardiologia – w rankingu tygodnika Wprost.
Prof. Marian Zembala nie lubi narzekania, załamywania rąk. Ma tyle optymizmu, że trudno w jego obecności nie wierzyć w sukces reformy. Profesor podkreśla, że zawsze przedkładał pragmatyzm oraz podejście systemowe nad rozwiązania o charakterze doraźno-politycznym.
Ostatnio także wychowawca młodzieży... Złapał na gorącym uczynku chłopca kradnącego kabel z budowanego właśnie nowego gmachu Śląskiego Centrum Chorób Serca. Zamiast wezwać policję, zaprosił 16-latka do szpitala, aby pokazać, że kable takie, jak ten kradziony, są niezbędne do ratowania życia pacjentów.

Prof. Marian Zembala: – Dziękuję w imieniu wszystkich tych, którzy podobnie jak ja uważają, że można być jednocześnie dobrym lekarzem i dobrym menedżerem. Proszę, nie ulegajcie ani doraźnym wpływom politycznym, ani „tsunami” w mediach. Brońmy reformy w ochronie zdrowia! Tym bardziej, że nie da się jej już zatrzymać. Szpitalne trusty, spółki prawa handlowego, powstały na świecie po to, by pacjent był należycie leczony. U nas chodzi o to samo: o dobre, bezpieczne leczenie.

Menedżer Rynku Zdrowia (placówki publiczne): Roman Szełemej, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Specjalistycznego Szpitala im. A. Sokołowskiego w Wałbrzychu
Dyrektor Roman Szełemej skonsolidował trzy szpitale w Wałbrzychu. W 2005 roku wałbrzyska placówka, wspólnie z samorządem województwa, jako pierwsza w Polsce założyła spółkę oddłużeniową. Przejęła ona negocjacje z wierzycielami, a mając poręczenie marszałka, zaciągnęła kredyt bankowy. Szpital miał już pieniądze i mógł spłacać długi.
– Ma Pan z czego żyć. Po co panu te szpitale, komornicy? – pytali Romana Szełemeja dziennikarze jednej z gazet.
– Dyrektor odpowiedział: – Moja mama mówi tak: jeden idzie i ziemia pod nim płacze, a drugi odwrotnie – budzi energię wokół siebie, zależy mu, chce mu się chcieć... Czy muszę tłumaczyć się z tego, że mam ambicje i chcę pomóc ludziom, którzy tu mieszkają? Urodziłem się w Wałbrzychu. Jestem lokalnym patriotą.
31 grudnia 2007 roku oficjalnie zakończono szpitalną fuzję. Roman Szełemej nadal aktywnie bierze udział w przekształceniach dolnośląskiej opieki zdrowotnej jako pełnomocnik zarządu województwa odpowiadający za służbę zdrowia w regionie.

Roman Szełemej: – Jest mi tym bardziej miło, że moje opinie nie zawsze dobrze współbrzmią z tytułem i linią miesięcznika Rynek Zdrowia... To także dobry moment, by zwrócić uwagę na zespół mojego szpitala. Bez niego nie dokonałyby się przemiany, które wiele lecznic ma jeszcze przed sobą.

Menedżer Rynku Zdrowia (placówki niepubliczne): Krzysztof Tuczapski, prezes Zamojskiego Szpitala Niepublicznego Sp. z o.o., wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Niepublicznych Szpitali Samorządowych
Współtwórca bezpiecznego przekształcenia zamojskiego szpitala w spółkę prawa handlowego, w której przeprowadził nie tylko restrukturyzację zatrudnienia, ale i zakresu świadczeń; zmienił także sposób myślenia kadry o swoim szpitalu.
To wyróżnienie także za publicystyczną aktywność prezesa Krzysztofa Tuczapskiego, dotyczącą zasad funkcjonowania niepublicznych szpitali jako spółek z udziałem samorządu. Menedżer o wyrazistych poglądach, konsekwentnie wskazujący na potrzebę przekształceń SP ZOZ-ów – w tym blaski, ale i cienie zmiany formy prawnej zakładów opieki zdrowotnej.

Krzysztof Tuczapski: – Jestem wzruszony, nie spodziewałem się tego wyróżnienia. To dla mnie zachęta do bardziej wytężonej pracy, a dla mojej załogi, bez której niczego bym nie dokonał, wielka nagroda za jej wysiłek. Twórzmy wspólnie ochronę zdrowia na miarę naszego kraju, taką, którą rządzi normalne prawo i rozsądne zasady. Tak, jak w wielu innych krajach Unii Europejskiej.

Wydarzenie Rynku Zdrowia: Wdrożenie systemu Jednorodnych Grup Pacjentów

Zapoczątkowanie wdrożenia systemu Jednorodnych Grup Pacjentów, bez względu na różne oceny sposobu wprowadzania tego systemu – zrewolucjonizowało zasady rozliczeń świadczeniodawców z NFZ. W opinii zespołu dziennikarskiego naszego miesięcznika, to wystarczający powód, by właśnie JGP uznać za wydarzenie numer jeden w roku, który upłynął od poprzedniej edycji Forum Rynku Zdrowia.
System Jednorodnych Grup Pacjentów wciąż wywołuje kontrowersje i bez wątpienia będzie podlegał modyfikacjom. Nie inaczej było we wszystkich krajach, gdzie ów system zdawał i zdaje egzamin.
Należy też podkreślić, iż wdrożenie JGP jest dobrym przykładem kontynuacji kierunku zmian w opiece zdrowotnej, obranego jeszcze przez poprzednich decydentów.

Fragment listu prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza do redakcji Rynku Zdrowia:
(...) Uprzejmie informuję, że w imieniu Narodowego Funduszu Zdrowia nie zdecydowałem się na przyjęcie tego wyróżnienia. Dziękuję za docenienie, historycznego w moim odczuciu, wydarzenia, jakim było wdrożenie JGP. Jednak uważam, że (...) na podobne wyróżnienia oraz oceny roli osób i instytucji we wdrożeniu systemu JGP jest obecnie stanowczo za wcześnie. Wdrożenie JGP będzie miało rozległe i długotrwałe skutki, które widoczne będą dopiero w przyszłym roku i latach następnych (...).

Od redakcji:
Bez względu na obecną ocenę systemu JGP, już samo jego wprowadzenie bez wątpienia było wydarzeniem 12 miesięcy, które minęły od poprzedniego Forum RZ. Dlatego Portret w jej kategorii pozwolimy sobie przekazać Centrali NFZ – także jako wyraz nadziei świadczeniodawców, iż ten system rozliczeń będzie nieustannie doskonalony.

Osobowość Rynku Zdrowia: Anna Dymna, aktorka, założycielka i prezes Fundacji Mimo Wszystko

Anna Dymna czynem potwierdza to, iż – jak powiedziała w wywiadzie dla Rynku Zdrowia: „Człowiek człowiekowi jest bardzo potrzebny.” W innej rozmowie Laureatka stwierdziła, że „trzeba pomagać drugiemu człowiekowi, dopóki się oddycha.” Działaniem swojej Fundacji Anna Dymna przekonuje, że problemy ludzi niepełnosprawnych mają swój bolesny wymiar, a nie lewicowe, centrowe, czy prawicowe barwy.
Zespół dziennikarski miesięcznika Rynek Zdrowia postanowił – przyznaniem Portretu Polskiej Medycyny – nagrodzić konsekwencję i determinację Anny Dymnej w realizowaniu tezy o tym, że „Każdy może rozjaśniać rzeczywistość i uratować komuś życie”. Tam, gdzie inni rozkładają ręce w geście niemocy, Anna Dymna podaje swoją rękę najbardziej potrzebującym.

Pani Anna Dymna, ze względu na liczne obowiązki związane m.in. z próbami do spektaklu teatralnego, nie mogła być z nami podczas Gali. Laureatka podziękowała za wyróżnienie z ekranu telebimu: Tytuł należy się nie mnie, ale tym wszystkim wspaniałym ludziom, decydującym się na odkrycie przed innymi swojego życia i swojego cierpienia. To dzięki nim udaje się „uczłowieczyć” i oswoić pewne tematy. To właśnie im dedykuję tę nagrodę. W moim imieniu odbiorą ją moje dwie rozmówczynie z programu „Spotkajmy się”:  Katarzyna Szpoper oraz Elżbieta Wiech.

Wszystkim Laureatom
serdecznie gratulujemy!
Wydawca i Redakcja
Rynku Zdrowia

Relacja z Gali „Portrety Polskiej Medycyny 2008” oraz IV Forum Zdrowia wraz z galerą zdjęć i prezentacjami prelegentów – już wkrótce na portalu rynekzdrowia.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum