Porada pielęgniarska: kiedy byłaby najbardziej potrzebna?

Autor: PW/Rynek Zdrowia • • 09 stycznia 2019 05:50

Ministerstwo Zdrowia kończy pracę nad projektami, które mają wprowadzić założenia porady pielęgniarskiej. To rozwiązanie miałoby m.in. skrócić kolejki do lekarzy. Jego powodzenie zależy jednak od tego, jak liczna grupa pielęgniarek zdecyduje się na przyjęcie nowych obowiązków.

Pielęgniarki mogłyby przyjmować pacjentów, wykonywać badania fizykalne, zlecać badania kontrolne, decydować o przedłużeniu recepty. Lekarze wykonywaliby wobec pielęgniarek funkcję konsultacyjną. Fot. Shutterstock

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko zapowiada, że pielęgniarki odciążyłyby lekarzy. Jak wielokrotnie mówiła, m.in. w rozmowach z radiem RMF FM, pielęgniarki mogłyby w ramach porady pielęgniarskiej wykonywać podstawowe badania osób cierpiących na choroby przewlekłe - na przykład na cukrzycę.

Pielęgniarki miałyby przyjmować pacjentów, wykonywać badania fizykalne, zlecać badania kontrolne, decydować o przedłużeniu recepty. Lekarze wykonywaliby wobec pielęgniarek funkcję konsultacyjną. Gdyby pielęgniarka uznała to za konieczne, kierowałaby pacjenta do lekarza.

Dotychczasowe doświadczenia dotyczące np. wypisywania recept wskazują, że pielęgniarki bardzo ostrożnie podchodzą do nadawanych im nowych uprawnień.

Pielęgniarka ze stetoskopem
- To kwestia odpowiedzialności, ale i finansowania świadczeń. Uważamy, że porada pielęgniarska czy położnicza musi być wyceniona jako odrębne świadczenie, tym bardziej, że tylko niewielka część szkoleń pozwalających na zdobycie wyższych uprawnień jest finansowanych ze środków publicznych - mówi nam Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych od momentu nadania uprawnień pielęgniarkom i położnym w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej z 11 lipca 2011 roku w zakresie ordynowania leków czy wystawiania recept zabiegała o wyodrębnienie i wycenę tzw. porady receptowej dla pielęgniarek i położnych.

Porada pielęgniarska - jak ją określa ministerstwo - nie będzie realizowana przez wszystkie pielęgniarki. Będą jej mogły udzielać tylko te z nich, które posiadają wyższe uprawnienia. - Uprawnienia do ordynowania leków mają te pielęgniarki i położne, które ukończyły odpowiedni kurs, bądź te które otrzymały dyplomy po 2012 r. roku, gdy zostały już zmodyfikowane programy kształcenia przedyplomowego - wyjaśnia prezes NRPiP.

Umiejętności badania fizykalnego pielęgniarki nabywają natomiast w ramach jednego z modułów trwającego 2 lata szkolenia specjalizacyjnego. Obejmuje on umiejętności m.in. osłuchiwania pacjenta, czy np. oceny zmian zapalnych górnych dróg oddechowych w oparciu o obraz gardła.

Wyspecjalizowana pielęgniarka jest zatem przygotowana, by w oparciu o wywiad i badanie fizykalne, pomiar ciśnienia, temperatury ciała udzielić porady receptowej pacjentowi zgłaszającemu drobne dolegliwości. - W ramach porady mogłaby także zlecać np. ogólne badanie moczu, czy badanie ogólne krwi. Pacjent wcale nie musi trafić do gabinetu lekarza i czekać po to tylko, żeby otrzymać skierowanie na takie badanie - uważa Zofia Małas.

Inni robią to już od dawna
Z badań światowych wynika, że pielęgniarki w ramach realizowanych porad mogą nawet o 30 proc. zmniejszyć kolejki do lekarzy.

W wielu krajach porady pielęgniarskie to standard. Kompetencje dotyczące np. wypisywania leków przez pielęgniarki są sukcesywnie wprowadzane już od lat 70. W latach 2010- 2015 samodzielne wypisywanie recept przez pielęgniarki wprowadzono w 14 krajach.

- W Nowej Zelandii położne przepisują substancje lecznicze z zakresu swego obszaru praktyki już od lat 90. Irlandia, Wielka Brytania udostępniły pielęgniarkom pełen receptariusz do dyspozycji. W USA zakres uprawnień jest związany ze miejscem wykonywania praktyki - mówi nam dr Dorota Kilańska przewodnicząca Zarządu Oddziału Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego w Łodzi, członek Rady Dyrektorów Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Pielęgniarek.

Jak zauważa, pielęgniarki posiadają również cenną wiedzę w zakresie zarządzania leczeniem pacjenta. Są przygotowane m.in. do edukowania pacjenta na temat częstotliwości dozowania leków, przekazywania informacji na temat spodziewanych skutków ubocznych. Motywują do przestrzegania zaleceń ważnych ze względu na skuteczność terapii. Jak wykazały badania przeglądowe, motywowanie i zachęcanie pacjentów do stosowania się do zasad terapii najlepiej realizują właśnie pielęgniarki.

Dzisiaj podstawowe zadania wykonywane przez pielęgniarki w POZ, to m.in. opieka nad osobami starszymi, realizacja zleceń, iniekcje, pielęgnacja ran, edukacja w zakresie samokontroli choroby.

- Wyodrębnienie porady pielęgniarskiej byłoby tylko usankcjonowaniem tego, co robią pielęgniarki w praktyce. Z tym, że dotychczas nie była to usługa, za którą mogły otrzymać wynagrodzenie - zaznacza Dorota Kilańska.

Porada dla przewlekle chorych
Bożena Janicka, przewodnicząca Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia podziela zdanie, że porady pielęgniarskie mogą okazać się szczególnie przydatne u pacjentów przewlekle chorych, w stabilnych sytuacjach zdrowotnych. - Mam na myśli pacjentów trafiających do przychodni w zaplanowanym cyklu, gdy kończą się im leki wymagające przedłużenia - wyjaśnia.

Jak tłumaczy, pacjent chory przewlekle może powtórzyć receptę bez konieczności wizyty u lekarza. Ale często pojawia się w gabinecie, bo chce jeszcze zmierzyć ciśnienie, poziom glukozy. Właśnie dla takich pacjentów porada pielęgniarska byłaby dobrym rozwiązaniem.

- Pacjent chory przewlekle zgłaszałby się do poradni w ustalonych terminach, ale najpierw do pani pielęgniarki. Pielęgniarka ma kompetencje by zmierzyć ciśnienie, ocenić poziom glukozy, sprawdzić kiedy pacjent miał wykonywane badanie poziomu cholesterolu i jakie leki przyjmuje. Jeśli ocena dowodzi, że stan zdrowia pacjenta jest stabilny, wystarczy przedłużenie leków, możliwa jest też ich zamiana, w ramach grupy leków, które pielęgniarka może ordynować. Skierowanie na dalsze badanie, konsultację do lekarza jest uzasadnione natomiast wtedy, gdy stan chorego wykazuje wahania - mówi Bożena Janicka.

Dostrzega też inną dużą grupę pacjentów, którzy odnieśliby korzyści z porady pielęgniarskiej: - O tym pani minister nie wspominała, ale można rozważać wprowadzenie porady pielęgniarskiej dla uczniów. Również matka dziecka powinna zyskać możliwość zwrócenia się do pielęgniarki z pewnymi problemami zdrowotnymi, jak wady postawy, wady wzroku, nadwaga.

Kompetencje - czy wykorzystane?
Tłumaczy: - Dzisiaj pielęgniarka z mojej przychodni bada wzrok uczniom w szkole, po czym wysyła ich do mnie po skierowanie do okulisty. Nie sądzę, by było to konieczne, skoro pielęgniarka mając odpowiednie tablice jest sama w stanie stwierdzić czy uczeń rozróżnia kolory i czy odczytuje prawidłowo litery, cyfry z odpowiedniej rubryki. Rozwiązanie jakie stosujemy dzisiaj zabiera czas lekarskich wizyt i pozostawia pielęgniarkę wraz z jej kompetencjami niejako w połowie drogi ku terapii. Tymczasem pielęgniarka udzielając porady nie tylko mogłaby skierować do okulisty, ale mając kontakt z dzieckiem w szkole sprawdziłaby czy wykonuje zalecenia.

Jak dodaje Bożena Janicka, pielęgniarka w ramach porady z powodzeniem mogłaby też zajmować się dziećmi z nadwagą, wyliczając ich BMI, ustalając propozycję diety i zapraszając na wizyty kontrolne, a w razie nieskutecznej realizacji własnych zaleceń kierować do poradni chorób metabolicznych.

Uważa też, że pielęgniarki mogą z powodzeniem udzielać porad przez telefon: - Typowa taka sytuacja to np. porada dla matki zgłaszającej gorączkę 38,5 stopni u 3-letniego dziecka, trwającą od godziny. Wiadomo, że zarówno lekarz, jak i pielęgniarka zdecydują podobnie - zalecą obniżenie gorączki, obserwację i przekażą informację, że w razie utrzymywania się niepokojących objawów proszą o ponowny telefon lub wizytę w poradni. Zatem i w tym przypadku pielęgniarka ma kompetencje by udzielić porady, zna przecież zasady postępowania przeciwgorączkowego.

Porada koniecznie do koszyka
Także prezes PPOZ zwraca uwagę, że pielęgniarki już dzisiaj mają możliwość ordynowania leków, wypisywania recept, zleceń na zaopatrzenie ortopedyczne. Jednak z tych uprawnień korzysta bardzo nieliczna grupa pielęgniarek.

- Samo usankcjonowanie porady pielęgniarskiej nie sprawi, że pacjenci uzyskają szeroką możliwość uzyskania takiej porady, odciążając lekarzy. Aby realizować ten pomysł, potrzebne jest finansowanie porady, jej wprowadzenie do koszyka świadczeń gwarantowanych, a przede wszystkim napływ młodych kadr do zawodu - podkreśla Bożena Janicka.

Jak wynika z informacji podanych przez "Rzeczpospolitą" projekt porady pielęgniarskiej ma zakładać, że porada znajdzie się w koszyku świadczeń, a NFZ zapłaci za nią świadczeniodawcom.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum