Porada ministra: pacjencie, szukaj innej placówki

Autor: Gazeta Wrocławska/Rynek Zdrowia • • 14 sierpnia 2010 20:23

Kończą się przyznane przez NFZ pieniądze na leczenie w tym roku. Placówki medyczne z Dolnego Śląska odwołują zaplanowane operacje. - To niezgodne z warunkami umowy, jaką szpital podpisuje z NFZ - stwierdził Jakub Szulc, wiceminister zdrowia.

Gazeta Wrocławska przedstawia przykłady szpitali z woj. dolnośląskiego, które nie przyjmują pacjentów lub zamierzają wstrzymać przyjęcia z powodu wyczerpania limitów. Są wśród nich: Dolnośląski Szpital Specjalistyczny im. Marciniaka we Wrocławiu, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy, Regionalny Szpital Specjalistyczny Latawiec w Świdnicy.

Jedynie dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. Sokołowskiego w Wałbrzychu, ma krzepiącą wiadomość: - U nas zagrożenia nie ma, ale dbaliśmy o to przez cały rok, analizując na bieżąco wydatki.

Raport kończy rozmowa z Jakubem Szulcem, wiceministrem zdrowia, który mówi m.in. :

– Umowa zobowiązuje do ciągłego świadczenia usług medycznych. Nie rozumiem, jak mogło dojść do takiej sytuacji, skoro dyrektorzy już na początku roku wiedzą, jakimi budżetami będą dysponować. Powinni tak nimi zarządzać, żeby po kilku miesiącach nie okazało się nagle, że nie mają już za co leczyć.

Dodaje również, że jeżeli ktoś nie radzi sobie z racjonalnym wydatkowaniem przyznanych środków, nie musi być dyrektorem szpitala.

Co ma zrobić pacjent, który czekał na zabieg i nagle się dowiaduje, że nie zostanie przyjęty?

Minister radzi: – Gdybym czekał na zabieg i spotkałaby mnie taka sytuacja, poszukałbym innej placówki, a tę, która potraktowała mnie tak niepoważnie, w przyszłości omijałbym szerokim łukiem.

Więcej: www.naszemiasto.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum