Ponad 80 proc. szpitali zaakceptowało aneksy do dotychczasowych kontraktów

Autor: • Źródło: PAP12 sierpnia 2022 14:20

Ponad 80 proc. szpitali zaakceptowało wersje aneksów przedstawiane do dotychczas obowiązujących kontraktów - powiedział w piątek szef MZ Adam Niedzielski. Dodał, że toczą się rozmowy z pielęgniarkami ws. interpretacji przepisów ws. podwyżek.

Ponad 80 proc. szpitali zaakceptowało aneksy do dotychczasowych kontraktów
Fot. PAP/Darek Delmanowicz
  • Chodzi o niedawną nowelizację ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw
  • Niedzielski był pytany na piątkowej konferencji prasowej w Warszawie o sygnały ze strony środowiska pielęgniarek, że podwyżki dla pielęgniarek nie we wszystkim placówkach są prawidłowo wypłacane
  • Padłopytanie, czy w związku z tym Ministerstwo Zdrowia przygotuje interpretację, która pomogłaby dyrektorom szpitali prawidłowo szeregować personel pielęgniarski

Problemy z wdrożeniem ustawy dotykają pielęgniarki

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zgłaszał resortowi problemy związane z wdrożeniem ustawy. Jedną ze zgłoszonych przez pielęgniarki kwestii są zapowiedzi obniżania przez pracodawców grup zawodowych pielęgniarkom i położnym tj. nieuznawania posiadania przez nie tytułu magistra lub specjalizacji (pomimo uznawania tych kwalifikacji w roku ubiegłym i pobierania na ten cel środków z NFZ). Pielęgniarki zwracają też m.in. uwagę na dysproporcje w wysokościach wynagrodzeń pielęgniarek i położnych z poszczególnych grup oraz na zgłaszane przez ich pracodawców przypadki niewystarczających środków przekazywanych przez NFZ, które nie pozwalają nawet na wykonanie obligatoryjnych wzrostów wynagrodzeń wynikających z ustawy.

Minister zdrowia przyznał w piątek, że "jest oczywiście wiele problemów i dylematów decyzyjnych, ale też interpretacyjnych".

- Rozmawiamy ze środowiskiem zawodowym, mówię tu o samorządach pielęgniarek, o samorządach lekarskich i o tym, jak dyrektorzy interpretują przepisy. Jeżeli mamy wątpliwości, to wydajemy interpretację, bądź też sprawy są zgłaszane do Inspekcji Pracy - powiedział Niedzielski.

Jak przekazał, w tej chwili ponad 80 proc. szpitali zaakceptowało wersje aneksów, które im przedstawiono do kontraktów dotychczas obowiązujących. "Ale my cały czas, przede wszystkim NFZ, jesteśmy w dialogu z pojedynczymi szpitalami, analizujemy tę sytuację (...). Widzimy, że szpitale są bardzo zróżnicowane pod kątem generowania przychodów z NFZ" - mówił Niedzielski.

Pytany był również, co mają zrobić dyrektorzy szpitali, którzy po zamianie pieniędzy, które do tej pory dostawali na wynagrodzenia np. na "zembalowe", dostali nowe wyceny, ale nadal, jak biorą listę zatrudnionych pracowników, to wychodzi, że brakuje im 20-30 proc. na realizację ustawy.

- To jest bardzo proste. To jest pewien elementarz zarządzania. Trzeba zacząć realizować więcej świadczeń i przyjrzeć się stronie kosztowej - odparł Niedzielski.

Tzw. zembalowe to przyznany przez ówczesnego ministra zdrowia Mariana Zembalę w 2015 roku dodatek wypłacany do pensji pielęgniarek i położnych, w wysokości ok. 1600 zł brutto. Kiedy zaczęła obowiązywać ustawa o wynagrodzeniach minimalnych, nie uwzględniono "zembalowego".

Ostatnia nowelizacja ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw przewiduje, że gwarantowany poziom najniższych wynagrodzeń wzrośnie od 17 proc. do 41 proc.

W ostatnich tygodniach dyrektorzy szpitali zaalarmowali jednak, że nowa wycena świadczeń nie wszystkim podmiotom zagwarantuje sfinansowanie podwyżek w ochronie zdrowia. Po otrzymaniu aneksów do umów z Narodowym Funduszem Zdrowia nie mają bowiem środków na podwyżki.

9 lipca Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował, że przekaże dodatkowe 350 mln zł na sfinansowanie podwyżek minimalnych wynagrodzeń w szpitalach. "Zdecydowaliśmy się na podjęcie interwencji, by pomóc szpitalom w trudnym okresie transformacji" - poinformował zastępca prezesa NFZ ds. medycznych Bernard Waśko.

To oznacza, jak zauważył, że np. szpital w Myślenicach, który nie podpisał jeszcze aneksu, otrzyma rocznie dodatkowo dzięki takiemu zabiegowi 1 mln 200 tys. zł; szpital w Czeladzi - 1 mln 400 tys. dodatkowo, a trzy szpitale we Włodawie - dodatkowe 600 tys. zł.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum