Pomorze: pielęgniarki zapowiadają akcję protestacyjną - "nie będzie spokojnie"

Autor: PAP, RZ/ Rynek Zdrowia • • 30 kwietnia 2015 16:57

Komitet Obrony Pielęgniarek i Położnych na Pomorzu prosi marszałka województwa o spotkanie w sprawie podwyżki wynagrodzeń i zapowiada akcję protestacyjną. Komitet przygotował spot o tym, że prawo wykonywania zawodu oznacza przymus wyjazdu do pracy za granicę.

Pomorze: pielęgniarki zapowiadają akcję protestacyjną - "nie będzie spokojnie"
Fot. archiwum RZ

Podczas konferencji prasowej w czwartek, 30 kwietnia, w Gdańsku przedstawiciele Komitetu Obrony Pielęgniarek i Położnych (KOPiP) w woj. pomorskim poinformowali, że skierowali do marszałka województwa prośbę o zorganizowanie spotkania w sprawie realizacji postulatów "okrągłego stołu".

Podczas "okrągłego stołu" w Gdańsku pod koniec lutego komitet zgłosił 21 postulatów kierowanych do władz województwa, NFZ i MZ dotyczących m.in. wzrostu wynagrodzeń, warunków pracy oraz promocji zawodu pielęgniarki i położnej wśród młodzieży.

Komitet czeka do 6 maja
Przewodniczący Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Słupsku, Sebastian Wyrzykowski przypomniał, że do urzędu marszałkowskiego skierowano 12 postulatów. - Jedenaście z nich zostało przyjętych; 12 postulat płacowy nie został przez nikogo zakwestionowany - podkreślił.

Komitet czeka na odpowiedź marszałka do 6 maja. Rzecznik prasowy urzędu marszałkowskiego woj. pomorskiego, Małgorzata Pisarewicz poinformowała, że "urząd jest otwarty na rozmowy i na spotkanie, a termin jest do ustalenia".

Rzeczniczka KOPiP, Ilona Kwiatkowska-Falkowska wyjaśniła, że "postulat płacowy nie był odrzucony; miały rozpocząć się rozmowy".

- Wiemy, że są pewne możliwości i granice, ale nikt nam nie powiedział, że jest nie do przyjęcia, więc oczekujemy wdrożenia jakiegokolwiek planu dotyczącego podwyżek płac pielęgniarek i położnych jeszcze w tym roku - tłumaczyła. - Jest to jakaś furtka do rozmów i mam nadzieję, że decydenci nie chcą, żeby pielęgniarki opuściły szpitale i zaczęły strajkować; realizacja postulatów musi nastąpić - dodała.

Są spory zbiorowe, będą następne
Przewodnicząca Zarządu Regionu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Krystyna Dębkowska zaznaczyła, że "środowisko pielęgniarek przygotowuje się zarówno do rozmów jak i do ewentualnej akcji protestacyjnej". Podała, że w Pomorskiem w 14 szpitalach związki zawodowe weszły w spory zbiorowe z pracodawcą i "będą następne".

- My chcemy to załatwić drogą pokojową, rozmowami a jeżeli nam to się nie uda, to dlatego wchodzimy w spory zbiorowe żeby być przygotowanym; na co - zobaczymy, może nawet na odejście od łóżek pacjentów, kiedy - zobaczymy - ujawniła.

Jak powiedziała, "historia nas uczy, że pielęgniarki dostały podwyżki tylko wtedy, gdy wyszły na ulice i powiedziały, że już dość". Podała, że średnie miesięczne wynagrodzenie pielęgniarek i położnych w Pomorskiem wynosi ok. 2 tys. zł netto.

Wyrzykowski podał, że komitet ma przygotowany harmonogram działań i "to nie będą działania statyczne i spokojne". Komitet zapowiedział, że informacje na temat dalszych działań przedstawi w przyszłym tygodniu.

Mocny spot
W zaprezentowanym podczas konferencji prasowej spocie pielęgniarka, matka kilkuletniej dziewczynki na obiad podaje jej z pustej lodówki dokument potwierdzający prawo do wykonywania zawodu.

- W Szwajcarii ten dokument to prawo do wykonywania zawodu, w Polsce to przymus wyjazdu zagranicznego - mówi kobieta. - To smutna i codzienna rzeczywistość pielęgniarki w Polsce - tłumaczy Wyrzykowski. Podano, że spot można obejrzeć w internecie, w mediach społecznościowych.

Przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku, Anna Wonaszek podała, że rocznie w Pomorskiem prawo do wykonywania zawodu wydawane jest ok. 70 osobom. Natomiast dokumenty potwierdzające kwalifikacje i umożliwiające pielęgniarkom wyjazd za granicę wydawane są ok. stu osobom. Ponadto ok. 200 osób rocznie odchodzi na emeryturę.

Pielęgniarek coraz mniej
- Mamy bardzo mały dopływ nowej kadry, z Ukrainy w ostatnich 11 latach przyjechały cztery panie, a wyjeżdżają do pracy za granicą i na emeryturę odchodzą setki - dodała.

Poinformowano, że w Pomorskiem zarejestrowanych jest ok. 14 tys. pielęgniarek i położnych, natomiast aktywnych zawodowo jest ok. 10 tys. z nich. W Pomorskiem, podobnie jak w całym kraju, na tysiąc mieszkańców przypada statystycznie 5,4 pielęgniarki.

Jak już pisaliśmy, harmonogram działań Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przedstawiony w lutym zakłada strajk ostrzegawczy w maju, a we wrześniu strajk generalny. Dwugodzinny strajk ostrzegawczy zostanie przeprowadzony w całym kraju 12 maja. Związek skarży się m.in. na małą liczbę pielęgniarek zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia oraz rażąco niskie płace.

Determinacja w całym kraju
- Jesteśmy już tak zdeterminowane, że nie widzimy innej możliwości rozwiązania naszej sytuacji zawodowej - tłumaczyła w wywiadzie zamieszczonym 11 lutego na stronach OZZPiP przewodnicząca związku Lucyna Dargiewicz.

Jak podkreślała  zasadniczymi problemami są bardzo mała liczba pielęgniarek zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia oraz rażąco niskie płace (nawet rzędu 1550 zł brutto). Zdarza się, że pracodawcy muszą wypłacić dodatek wyrównawczy.

- To skandalicznie niskie zarobki przy obciążeniu nawet do 30-40 pacjentów przypadających na jedną pielęgniarkę. (...) Nie możemy dłużej tego tolerować, bo zagraża to bezpieczeństwu pielęgniarki czy położnej, ale przede wszystkim dobru pacjenta, którego w takich warunkach nie możemy należycie pielęgnować - przekonywała Lucyna Dargiewicz.

Przedstawicielki pielęgniarek i położnych spotkały się w czwartek (30 kwietnia) z kierownictwem resortu zdrowia, by rozmawiać m.in. o poprawie warunków pracy i płac tej grupy zawodowej.

- Zaproponowaliśmy to, aby pielęgniarka i położna znalazły się w rozporządzeniu koszykowym - co jest jednym z kluczowych postulatów środowiska - żeby spełnić pewne wymogi dotyczące liczby pielęgniarek na poszczególnych oddziałach, które byłyby gwarantowane możliwością uzyskania kontraktu np. przez szpital - powiedział dziennikarzom minister zdrowia Bartosz Arłukowicz po zakończeniu spotkania.

Do propozycji resortu sceptycznie odnosi się OZZPiP.

- Nie jesteśmy zadowolone z propozycji resortu. Są bardzo odległe w czasie, a my domagamy się działań tu i teraz. W tej chwili w Polsce jest 2 proc. młodych pielęgniarek; te, które pracują, mają średnio 48 lat. Nie mamy czasu, żeby zakładać jakieś odległe i niesprecyzowane perspektywy czasowe - powiedziała przewodnicząca związku Lucyna Dargiewicz.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum