Polski Ład, czyli lekarze też dołożą się do wzrostu PKB na zdrowie

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia19 maja 2021 06:00

Zapowiedź zwiększenia daniny podatkowej dla lepiej zarabiających pada w czasie, gdy jednocześnie relatywnie tracą na wartości lekarskie pensje na umowach o pracę.

Polski Ład, czyli lekarze też dołożą się do wzrostu PKB na zdrowie
Lekarze też dołożą się do wzrostu PKB na zdrowie. Fot. Fotolia
  • Pensje lekarzy zatrudnionych na umowie o pracę zwykle nie są na tyle duże, żeby zapowiadane zmiany dotyczące podatków miały istotny wpływ na ich wysokość
  • Na zmianach stracą natomiast lekarze kontraktowi, nie będą mogli odliczyć od podatku składki zdrowotnej
  • Mamy takie wrażenie, że lekarze będą sponsorować większe wydatki na zdrowie. W tym sensie, że raz stracimy na kontraktach, a drugi raz na gwarantowanych pensjach, które stoją w miejscu - mówi dr Tadeusz Urban

Według szacunków Ministerstwa Finansów na zmianach podatkowo-składkowych zapisanych w Polskim Ładzie zyska 68 proc. podatników zatrudnionych na umowę o pracę i ok. 39 proc. samozatrudnionych. Straci ok. 12 proc. zatrudnionych na umowę o pracę i prawie 60 proc. jednoosobowych działalności gospodarczych. Zmiany mają wejść w roku podatkowym 2022.

W celu zapewnienia większych wpływów do budżetu przeznaczanych na ochronę zdrowia, w zapowiedziach Polskiego Ładu pojawia się też zmiana wprowadzająca takie same zasady opłacania składki zdrowotnej dla działalności gospodarczej jak w przypadku umów o pracę, czyli proporcjonalnie do dochodu.

Lekarskie pensje raczej nie zostaną uszczuplone

W jakim stopniu zapowiadane zmiany wpłyną na wynagrodzenia lekarzy?

Zmiany podatkowe, jak deklarują twórcy nowych rozwiązań, mają uszczuplić dochody osób najlepiej zarabiających. Lekarze specjaliści pracujący na etacie, z gwarantowaną pensją wynoszącą 6 750 zł brutto znaleźli się blisko granicy zwiększającej obciążenia podatkowe.

Jak przyznaje Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, pensje etatowe lekarzy zatrudnionych na umowie o pracę zwykle nie są na tyle duże, żeby zmiany dotyczące podatków miały istotny wpływ na ich wysokość.

W rozmowie z portalem RadioZET.pl doradczyni podatkowa Grant Thorton Małgorzata Samborska zwracała uwagę, że w programie Polski Ład przewidziana jest ulga w PIT dla osób zatrudnionych na umowę o pracę osiągających roczny dochód w przedziale 70-130 tys. zł.

Dzięki tej uldze reforma miałaby być neutralna dla podatników zatrudnionych na umowę o pracę zarabiających od 6 do 10 tys. zł miesięcznie. Akurat w tym przedziale kwotowym zmieszczą się pensje lekarzy specjalistów.

Na zmianach stracą lekarze kontraktowi

Na zmianach stracą natomiast lekarze kontraktowi, głównie dlatego, że - tak samo jak inne osoby prowadzące działalność gospodarczą - nie będą mogli odliczyć od podatku składki zdrowotnej.

Obecnie przedsiębiorcy co miesiąc mają do zapłacenia składkę 381,81 zł, z czego 328,78 zł odliczają od podatku. Po zmianie zasad rozliczenia przedsiębiorca, który ma np. 10 tys. zł dochodu miesięcznie, zapłaci na zdrowie 900 zł przy składce 9 proc. bez możliwości jej odliczenia.

Jak przypomina dr Krzysztof Bukiel, zwykle na kontrakty i na 19-proc. liniowy podatek przechodzili ci lekarze, którzy liczyli na wyższe wynagrodzenia. Ci, którzy uważali, że będą mało zarabiać mieli do wyboru także rozliczenia według normalnej skali podatkowej, jak dla pracowników.

Lekarzom, którzy osiągali co najmniej 10 tys. zł wynagrodzenia na kontrakcie bardziej opłacało się skorzystać z podatku liniowego. To pozwalało zyskiwać właśnie dzięki odliczeniu na składce zdrowotnej.

Przy umowie cywilno-prawnej z pracodawcą z np. sześcioma dyżurami możliwe było uzyskanie kontraktowego wynagrodzenia sięgającego 15 tys. zł.

Jak wynika z wyliczeń analityków Grant Thorton, teraz w przypadku przedsiębiorcy zarabiającego 15 tys. brutto miesięcznie wynagrodzenie netto będzie mniejsze o ponad 700 miesięcznie.

To wyliczenie uwzględnia już podwyższenie kwoty wolnej od podatku (co jest zakładane), utrzymanie 19 proc. stawki podatku liniowego, zmianę naliczania składki zdrowotnej i zniesienie prawa odliczania tej składki.

Lekarskie pensje stoją w miejscu

Krzysztof Bukiel pytany, jak odbiera te zmiany, ocenił iż można się było spodziewać, że nastąpią, bo nie dla wszystkich było zrozumiałe rozwiązanie, w którym przedsiębiorcy płacący podatek liniowy, byli inaczej traktowani w zakresie poboru składki zdrowotnej. Przyznaje natomiast, że obciążenia podatkowe wzrosły tu szokowo, bo z 19 na 28 proc., czyli o prawie połowę tak wyliczanej dotychczas kwoty.

Według szacunków OZZL ok. 20-25 tys. lekarzy pracuje na umowie o pracę w szpitalach, poza poza szpitalami ok. 10 tys. Około 80 tys. lekarzy (w tym stomatolodzy) jest zatrudnionych na kontraktach i to zasadniczo ich mogą objąć zmiany prowadzące do zmniejszenia dochodów.

Dr Tadeusz Urban, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej, pytany o zmiany w podatkach, które obejmą także lekarzy kontraktowych zwraca uwagę, że ta zapowiedź zwiększenia daniny podatkowej pada w czasie, gdy jednocześnie relatywnie obniżają się lekarskie pensje na umowach o pracę.

Jak tłumaczy, akurat z tego powodu on i lekarze odczuwają pewne rozgoryczenie: - Gdy otrzymywaliśmy podwyżki do pensji, wówczas wskaźnik zarobków lekarza na etacie w stosunku do przeciętnych wynagrodzeń wynosił 1,6, dzisiaj to już jest tylko 1,3.

- Nie mając zagwarantowanego wskaźnika wynagrodzeń na etacie praktycznie z miesiąca na miesiąc coraz bardziej tracimy - przekonuje dr Tadeusz Urban.

Mówi, że owszem lekarze zdecydowanie zabiegali i aprobują zwiększenie procenta wydatków na zdrowie z PKB.

- Natomiast teraz mamy takie wrażenie, że to także lekarze będą sponsorować większe wydatki na zdrowie. W tym sensie, że raz stracimy na kontraktach, a drugi raz na gwarantowanych pensjach, które stoją w miejscu - mówi dr Urban.

OZZL też wypomina rządzącym lekarskie pensje

Także Krzysztof Bukiel, jako przewodniczący OZZL wypomniał rządzącym wysokość lekarskich pensji.

OZZL docenia zwłaszcza to, że rządzący zapowiadają zwiększenie finansowania publicznej ochrony zdrowia do 6% PKB w roku 2023 i do 7% w roku 2027 - napisał w komentarzu na stronie Związku, odnosząc się do zapisów „Polskiego Ładu” w kwestiach zdrowotnych.

Jednocześnie jednak przypomniał wypowiedź z prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z 2013 roku, który stwierdził: "Ja chcę mocno podkreślić lekarze powinni zarabiać bardzo dobrze, …. bo to jest bardzo trudny, bardzo odpowiedzialny zawód, do którego się trzeba bardzo długo przygotowywać i my to szanujemy"

Krzysztof Bukiel zwraca uwagę: - Tymczasem minister zdrowia przedstawia propozycję ustawy określającej gwarantowane minimalne pensje dla lekarza specjalisty w wysokości 1,31 przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, co oznacza - dla lekarzy zatrudnionych w szpitalach - obniżkę o 20% (z 1,6 do 1,31) w relacji do przeciętnego wynagrodzenia, a dla pozostałych wzrost o 3% (z 1,27 do 1,31).

Proponowane zmiany w podatkach są śledzone nie tylko przez lekarzy, ale także przez dyrektorów szpitali. Na razie jednak mają za mało informacji, by ocenić, czy i jak proponowane zmiany wpłyną na koszty pracy w szpitalach i możliwość zawierania umów kontraktowych z lekarzami, którzy po pracy na etacie podejmują się dyżurowania.

- Te pierwsze dane zawarte w założeniach programu wymagają jeszcze uszczegółowienia i przeanalizowania - powiedział nam Krzysztof Zaczek, wiceprezes zarządu Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego; prezes zarządu Szpitala Murcki Sp. z o.o. w Katowicach, dodając, że generalnie zmiany w systemie podatkowym mogą przełożyć się na ceny różnego rodzaju usług dla szpitali.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum