Podwyżkowy pat. Ponad 140 szpitali nie stać na wyższe pensje. "Chcemy konfrontacji"

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia29 sierpnia 2022 18:05

Ponad 140 szpitali nie jest w stanie zrealizować ustawowych podwyżek dla personelu. - Jeśli nic się nie zmieni, najdalej w październiku i listopadzie zaczną mieć poważne problemy z płynnością finansową. Jest zatem jeszcze niewielki zapas czasowy na to, aby wypracować rozwiązanie, które pozwoli  uchronić szpitale przed wzrostem zadłużenia - mówi Bernadeta Skóbel, ekspertka Związku Powiatów Polskich.

Podwyżkowy pat. Ponad 140 szpitali nie stać na wyższe pensje. "Chcemy konfrontacji"
145 szpitali nie jest w stanie sfinansować wprowadzonych ustawowo podwyżek dla pracowników. Zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/Piotr Polak
  • Od lipca tego roku obowiązują nowe minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia
  • Jak wyliczył Związek Powiatów Polskich (ZPP), pomimo zwiększenia wyceny świadczeń, 145 szpitali nie stać na wypłatę podwyżek
  • W poniedziałek, 5 września, realizacji ustawy podwyżkowej poświęcone zostanie posiedzenie senackiej Komisji Zdrowia
  • - Będzie szansą na to, żeby ponowić pytania, które zadawaliśmy publicznie kierownictwu Ministerstwa Zdrowia. Zwłaszcza dotyczące tego, jakie środki zostały przeznaczone na podwyżki i skutki inflacji oraz o przyjętą metodologię wyceny świadczeń, co do której pojawiają się zastrzeżenia. Liczymy na konfrontację z nami - mówi Bernadeta Skóbel
  • Jak zwraca uwagę, szpitalom, które rozliczają się z NFZ ryczałtem, wystarczy pieniędzy tylko na sfinansowanie podniesionych płac w sierpniu i częściowo we wrześniu 

Szpitale pod kreską. 5 września realizacją podwyżek zajmie się senacka Komisja Zdrowia 

Choć znowelizowane przepisy ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia obowiązują od lipca tego roku, to dyrektorzy 145 szpitali powiatowych i miejskich nadal nie wiedzą, jak je sfinansować. 

Nowa ustawa gwarantuje personelowi zatrudnionemu na etatach wzrost najniższych płac od 17 do 41 proc. Sęk w tym, że nowa wycena świadczeń, która miała pokryć koszty podwyżek i rosnącej inflacji, okazała się niewystarczająca.

Z ankiety Związku Powiatów Polskich, którą wypełnili zarządzający 195 placówkami, będącymi własnością samorządów wynika, że aż 145 z nich nie będzie w stanie sfinansować wprowadzonych ustawowo podwyżek dla pracowników. 

14 z nich brakuje ponad milion złotych miesięcznie, 33 - między 500 tysięcy a milion, 75 od 100 tys. do 500 tys. zł, a pozostałym poniżej 100 tysięcy. 

Bernadeta Skóbel, radca prawny ZPP podkreśla, że jak dotąd ze strony  resortu zdrowia nie padły żadne dodatkowe propozycje, jeśli chodzi o podwyżkę wyceny świadczeń dla szpitali. - Będziemy starali się wywrzeć nacisk na ministerstwo - zapowiada.

Najbliższa ku temu okazja to poniedziałek 5 września. Podczas posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia parlamentarzyści rozpatrzą informację resortu, dotyczącą właśnie realizacji ustawy podwyżkowej.

- Posiedzenie będzie szansą na to, żeby ponowić pytania, które zadawaliśmy publicznie kierownictwu Ministerstwa Zdrowia. Zwłaszcza dotyczące tego, jakie środki zostały przeznaczone na podwyżki i skutki inflacji oraz o przyjętą metodologię wyceny świadczeń, co do której pojawiają się zastrzeżenia. Liczymy na konfrontację z nami - przyznaje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Bernadeta Skóbel. - Myślę, że to jest zbyt poważny problem, aby przejść nad nim do porządku dziennego - dodaje. 

Jak zwraca uwagę, szpitalom, które rozliczają się z NFZ ryczałtem, powinno wystarczyć pieniędzy na sfinansowanie podniesionych płac w sierpniu i częściowo we wrześniu. W lipcu bowiem otrzymały większą kwotę ryczałtu. 

- Jeśli nic się nie zmieni, najdalej w październiku i listopadzie szpitale zaczną mieć problemy z płynnością finansową - przestrzega ekspertka ZPP.

Dwa raporty w opracowaniu. "Zależy nam, aby przedstawić rzetelne dane"

Nie czekając na gotowe propozycje rozwiązań, ZPP podda szczegółowej analizie sytuację jednego z powiatowych szpitali, który jako pierwszy zgłosił problem z realizacją podwyżek. 

- Zbieramy dane i pod koniec tygodnia będziemy mieć gotowy raport z informacją o funkcjonowaniu szpitala. Na tej podstawie przeprowadzimy analogiczną analizę w stosunku do kilku kolejnych placówek. Zależy nam, aby przedstawić rzetelne dane, a nie udowadniać z góry założoną tezę. Jeśli dyrektor ma jakiś wachlarz ruchów, które może wykonać, to chcielibyśmy je wskazać – wyjaśnia Skóbel. 

ZPP chce w ten sposób również niejako odpowiedzieć na sugestię przedstawicieli resortu, że problemy z wypłatą wynagrodzeń niektórych szpitali są wynikiem złego zarządzania. 

Nad własnym raportem na temat realizacji ustawy podwyżkowej w odniesieniu do pielęgniarek i położnych pracuje natomiast Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. 

- Zbieramy dane z poszczególnych regionów, zarówno od podmiotów leczniczych w zakresie zawartych porozumień, jak i oddziałów regionalnych dotyczące uznawania kwalifikacji pielęgniarek, klasyfikowania pracowników  do innych grup zaszeregowania niż przed rokiem. Sądzę, że pod koniec tego tygodnia będziemy mieć wstępne wyniki takiego raportu - zapowiada Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP. 

Bernadeta Skóbel podkreśla, że w związku z perspektywą utraty płynności finansowej części szpitali pozostaje coraz mniej czasu na wypracowanie  rozwiązań, które pozwoliłyby uzupełnić placówkom brakujące środki.

- Mamy jeszcze niewielki zapas czasowy na to, aby wymyślić rozwiązanie, które pozwoli uchronić szpitale przed wzrostem zadłużenia. Czas ten nam się niestety kurczy - zwraca uwagę.

Ponad 1,7 mld zł. Tyle brakuje na podwyżki wynagrodzeń. Skąd wziąć pieniądze? 

Przypomnijmy: w odpowiedzi na sygnały płynące od dyrektorów szpitali Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiedział w sierpniu uruchomienie dodatkowych  350 mln zł na sfinansowanie podwyżek. Zdaniem samorządowców to jednak kropla w morzu potrzeb. 

Według wyliczeń, którą w imieniu korporacji samorządowych wchodzących w skład Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) przekazał rządzącym Marek Wójcik, sekretarz strony samorządowej i ekspert ds. legislacyjnych Związku Miast Polskich, placówkom w skali roku brakuje  1,74 mld zł. Samorządowcy proponują, aby brakujące środki uzupełnić poprzez podniesienie wyceny jednego punktu kontraktowego o 3 grosze oraz zwiększenie wartości wszystkich umów o 8 proc.

Z racji narastających wątpliwości wokół sposobu przeprowadzenia nowej wyceny świadczeń ZPP przygotował wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie sprawy, który lada dzień powinien trafić do instytucji. Po najbliższym posiedzeniu KWRiST prawdopodobnie wystosowany zostanie także oficjalny apel przedstawicieli samorządu o spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim w sprawie realizacji podwyżek w ochronie zdrowia. 



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum